Opracowanie

Zapusty (ostatki) w Chłopach

Ostatki w Lipcach to czas gorączkowych przygotowań i hucznej zabawy przed nadchodzącym okresem pokuty. Mieszkańcy wsi udają się do miasta po lepsze jedzenie, a w chałupach unosi się zapach smażonych pączków i mięsiwa. Kulminacją zapustów jest wieczorna potańcówka w karczmie, którą bezwzględnie przerywa wybicie północy, zwiastujące początek Wielkiego Postu.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Gorączkowe przygotowania do ostatków
  2. Huczna zabawa w karczmie
  3. Koniec karnawału i nadejście postu

Gorączkowe przygotowania do ostatków

Od samego rana w Lipcach panuje niezwykłe poruszenie. Chłopi dekorują izby i masowo ruszają do miasteczka po zapasy. Różnice majątkowe widać jak na dłoni. Gospodarze kupują mięso i sperkiKawałek słoniny, tłuszczu lub skwarka, używany do kraszenia potraw.. Biedota musi zadowolić się śledziem branym na bórgZakup na kredyt, „na zeszyt”, powszechna praktyka u karczmarzy i handlarzy. od Żyda oraz zwykłymi ziemniakami z solą. W bogatszych chałupach smaży się pączki. Nad całą wsią unosi się ciężki, drażniący zmysły zapach przepalonego szmalcu i prażonego mięsa.

(…) a z każdego prawie domu ktosik pojechał do miasteczka za różnościami, głównie zaś po mięso albo choćby po ten kawał kiełbasy lub sperki, jeno biedota musiała się kuntentować śledziem, wziętym na bórg od Żyda, i ziemniakami ze solą.

Huczna zabawa w karczmie

Wieczorem centrum wiejskiego życia przenosi się do karczmy. Chłopi bawią się z ogromnym zaangażowaniem, chcąc wykorzystać ostatnie chwile przed okresem wstrzemięźliwości. Do tańca przygrywa prowizoryczna kapela: Mateusz na skrzypcach, parobek Borynów Pietrek na flecie, a Jasiek Przewrotny uderza w bęben. Zabawa jest dzika i głośna, ale ma swoje surowe ramy czasowe.

Zabawiano się ze wszystkiego serca, ile że to ostatni raz przed Wielkim Postem. (…) Hulano ochotnie jak mało kiedy i do późna, do tela, póki dzwon na kościele nie uderzył na znak, że to już północ i zapustom koniec.
Dobrze wiedzieć
Władysław Reymont w „Chłopach” genialnie ukazuje podwójny rytm determinujący życie gromady: biologiczny (pory roku) oraz sakralny (kalendarz liturgiczny). Zapusty to moment graniczny. Huczna, niemal pogańska w swojej witalności zabawa musi bezwzględnie ustąpić miejsca chrześcijańskiej ascezie Wielkiego Postu. Zmiana nastroju wsi o północy pokazuje, jak silnie chłopi podporządkowują się prawom religijnym.

Koniec karnawału i nadejście postu

Dźwięk kościelnego dzwonu o północy działa jak cięcie nożem. Muzyka natychmiast milknie, a tańce ustają. Chłopi w pośpiechu dopijają resztki wódki i w ciszy rozchodzą się do domów. Rozpoczyna się Środa PopielcowaPierwszy dzień Wielkiego Postu w kalendarzu katolickim, oznaczający rygorystyczny czas pokuty i wstrzemięźliwości.. Jedynie pijany Jambroży zostaje przed karczmą, by swoim zwyczajem wyśpiewywać w mrok.

wnet zmilkły muzyckie głosy, zaprzestano tańców, dopito spiesznie flach i kieliszków, i naród się cicho rozchodził. że ostał jeno Jambroży, niezgorzej napity, bo swoim zwyczajem jął przed karczmą wyśpiewywać.
Chłopi · 13 kroków do poznania lektury