Egzystencjalny wymiar śmierci w Chłopach
Władysław Stanisław Reymont w swojej epopei ukazuje śmierć jako naturalny element wiejskiego cyklu, nierozerwalnie związany z rytmem pór roku. Odejście każdego z bohaterów – Kuby, Macieja Boryny i Agaty – ma odmienny charakter i obnaża inną prawdę o hierarchii panującej w Lipcach. Sposób umierania postaci odzwierciedla ich status społeczny oraz stosunek do ziemi.
Spis treści
W świecie, którego porządek wyznaczają przemijające pory roku oraz cykl liturgicznyRoczny układ świąt i uroczystości kościelnych, który obok pór roku organizował życie dawnej wsi., śmierć jest zjawiskiem równie naturalnym jak narodziny czy starzenie się. Nie oznacza końca świata, a jedynie przejście. W Chłopach Reymont portretuje umieranie na kilka sposobów. Każde odejście nadaje ostateczny sens życiu bohatera.
Samotność i cierpienie Kuby Sochy
Kuba umiera w samotności i ogromnym cierpieniu fizycznym. Zostaje postrzelony przez borowego podczas kłusowniczej wyprawy. W obawie przed szpitalem i więzieniem własnoręcznie amputuje sobie nogę. Wykrwawia się na sianie w stajni. Jego agonia trwa dokładnie tyle, ile huczne wesele Macieja Boryny i Jagny.
Ten kontrast brutalnie obnaża okrucieństwo wiejskich realiów. Radosne dźwięki skrzypiec zagłuszają jęki umierającego. Kuba do samego końca ma ogromne pragnienie życia. Scena ta pokazuje jego głęboko zakorzenione poczucie niższości. Bohater nie pozwala posłać po księdza. Uważa, że parobkowiNajemny pracownik rolny w dawnym gospodarstwie chłopskim, nieposiadający własnej ziemi. nie godzi się przyjmować sakramentów w takich warunkach. Przed amputacją martwi się wyłącznie o to, że bez nogi nikt go nie zatrudni.
Odchodzi cicho, niezauważalnie. Dokładnie tak, jak wyglądała jego egzystencja w Lipcach. Śmierć Kuby nie kończy jednak jego obecności w powieści. Jego dusza powraca w zabobonnych wierzeniach mieszkańców, a pamięć o nim pielęgnuje pan Jacek, który bezskutecznie go poszukiwał.
Symboliczny koniec Macieja Boryny
Śmierć Macieja Boryny ma zupełnie inny, monumentalny wymiar. Najbogatszy gospodarz w Lipcach umiera przez całą wiosnę. Po uderzeniu w głowę podczas bitwy o las leży bezwolnie w łóżku. Traci kontakt z rzeczywistością. Ten surowy patriarcha rodu staje się nagle zwykłym, bezbronnym człowiekiem podlegającym prawom biologii.
Rodzina, pochłonięta codziennymi pracami, często w ogóle go nie zauważa. Boryna w swoich ostatnich miesiącach dzieli poniekąd los zapomnianego Kuby.
Ostatnia scena z udziałem Boryny to jeden z najsłynniejszych przykładów mitologizacji postaci w literaturze polskiej. Reymont podnosi zwykłego chłopa do rangi ponadczasowego symbolu, łącząc jego los z odwiecznym rytmem natury.
Jego ostateczne odejście to scena głęboko symboliczna. Boryna w gorączce wstaje z łóżka, wychodzi na pole i zaczyna w półśnie rozsiewać ziemię. Pada na rolę. Śmierć staje się aktem ostatecznego zjednoczenia z ziemią-żywicielkąMotyw literacki ukazujący ziemię jako matkę dającą plony i przyjmującą człowieka po śmierci.. Dopełnia się jego los jako Chłopa-Siewcy.
Godność i przygotowanie Agaty
Zupełnie inaczej wygląda koniec życia Agaty. Ta stara dziadówkaUboga kobieta wędrująca po wsiach, utrzymująca się z jałmużny w zamian za modlitwę. była na śmierć w pełni gotowa. Ostatnie lata spędziła na przygotowaniach do tej jednej, ostatecznej godziny. Miała ona uwznioślić jej nędzne, ziemskie bytowanie.
Agata miała konkretne marzenie. Chciała umrzeć we własnym łóżku, pod własną pierzyną, po przyjęciu księdza. Pragnęła choć w tej jednej chwili poczuć się bezpieczna i zakorzeniona we wspólnocie. Jej życzenie się spełnia.
Losy Agaty obnażają brutalną prawdę o ekonomii dawnej wsi. Godna śmierć i odpowiedni pochówek wymagały pieniędzy. Dla żyjących w nędzy chłopów pogrzeb stanowił ogromny wydatek. Agata przez lata oszczędzała każdy grosz. Nie chciała być dla nikogo ciężarem w chwili swojego odejścia.