Opracowanie

Gloria victis a Nad Niemnem – dwa spojrzenia na Powstanie styczniowe

Eliza Orzeszkowa w swoich dwóch dziełach – powieści „Nad Niemnem” oraz noweli „Gloria victis” – ukazała odmienne literackie wizje Powstania Styczniowego. Różnice w sposobie przedstawienia zrywu wynikają bezpośrednio z warunków cenzuralnych panujących w latach publikacji obu tekstów. Zestawienie tych utworów pozwala prześledzić ewolucję języka polskiej literatury od pozytywistycznej mowy ezopowej do młodopolskiego, otwartego patosu.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 6 min
Spis treści
  1. Dwa spojrzenia na ten sam zryw
  2. Co łączy oba utwory?
  3. Zasadnicze różnice
  4. Co mówi nam to zestawienie?
  5. Jak wykorzystać w wypracowaniu?

Dwa spojrzenia na ten sam zryw

Eliza Orzeszkowa dwukrotnie zmierzyła się z tematem Powstania StyczniowegoPolski zryw narodowowyzwoleńczy z lat 1863–1864 przeciwko Imperium Rosyjskiemu, zakończony klęską.. W wydanym w 1888 roku „Nad Niemnem” pamięć o insurekcji musiała prześlizgnąć się przez carską cenzurę. Mogiła powstańców kryje się w gęstwinie lasu, a jej symbolika przemawia szeptem, przez alegorie i milczenie. W „Gloria victis” (1910), opublikowanej po złagodzeniu restrykcji w atmosferze Młodej PolskiEpoka literacka (1890–1918) charakteryzująca się m.in. nastrojami dekadenckimi, symbolizmem i powrotem do romantycznego patosu., pisarka pozwoliła sobie na otwarty patos.

Las przemawia ludzkim głosem, a imiona poległych wybrzmiewają bez owijania w bawełnę. Ten sam temat i podobne motywy dają zupełnie inne efekty literackie. Pokazują one wyraźnie, w jakich warunkach pracowała polska literatura przez kilkadziesiąt lat zaborów.

Co łączy oba utwory?

Mogiła jako centrum

W obu dziełach zbiorowa mogiła powstańców to nie tylko miejsce pochówku, ale przestrzeń budująca tożsamość. W „Nad Niemnem” Justyna Orzelska i Jan Bohatyrowicz odwiedzają kurhanRodzaj mogiły w kształcie kopca, często o znaczeniu symbolicznym i uświęconym tradycją. skryty w lesie nad rzeką. To miejsce kultu scala wspólnotę i legitymizuje miłość dwojga ludzi z różnych stanów.

W „Gloria victis” las sam opowiada historię mogiły. Drzewa – Dąb, Brzoza, Świerk – są jej niemymi strażnikami, a Wiatr przenosi opowieść o Marianie Tarłowskim przez całą Polskę. Motyw bezimiennego grobu bez krzyża, który mimo to trwa w pamięci, łączy oba teksty.

Kult ofiary i heroizm pokonanych

Orzeszkowa konsekwentnie odmawia oceniania zrywu przez pryzmat militarnej klęski. W „Nad Niemnem” Andrzej Korczyński i Jerzy Bohatyrowicz są patronami żywych. Ich ofiara zobowiązuje kolejne pokolenia do pracy i solidarności.

W „Gloria victis” Marian Tarłowski ginie młodo, niemal bez walki, a jego śmierć zyskuje wymiar sakralny. Tytułowa formuła – chwała zwyciężonymTłumaczenie łacińskiej sentencji gloria victis, będącej odwróceniem rzymskiego vae victis (biada zwyciężonym). – to odpowiedź na klęskę. Nie potępia insurekcji, lecz ją wywyższa. Bohaterowie-ofiary stają się moralnie wyżsi od tych, którzy przeżyli i poszli na kompromis z zaborcą.

Przyroda jako świadek i pamięć

Las, rzeka i ziemia nigdy nie są u Orzeszkowej zwykłą dekoracją. Naddniemeński krajobraz to żywy organizm, zrośnięty z historią rodu Bohatyrowiczów i pamięcią o powstaniu. W noweli z 1910 roku rola natury staje się jeszcze bardziej dosłowna.

To drzewa mówią, Wiatr pyta, a las przechowuje historię Jagmina i Mariana. Pisarka oddaje pamięć historycznąZbiorowe wyobrażenia i wspomnienia danej społeczności o jej przeszłości, kształtujące tożsamość narodową. naturze. Tylko ona okazuje się wystarczająco trwała i niezależna od zaborczej władzy.

Wspólnota ponad podziałami

Walka zbrojna jednoczy szlachtę i chłopów, inteligentów i prostych ludzi. Wspólna mogiła Andrzeja Korczyńskiego (szlachcica) i Jerzego Bohatyrowicza (zaściankowego chłopa) stanowi najsilniejszy argument za zniesieniem klasowych uprzedzeń. W „Gloria victis” obok Mariana Tarłowskiego walczy arystokrata Jagmin. Oddział powstańczy funkcjonuje jako zbiorowość bez hierarchii majątkowej. Liczy się wyłącznie wspólna sprawa i braterstwo broni.

Dobrze wiedzieć
Eliza Orzeszkowa brała czynny udział w Powstaniu Styczniowym. W swoim majątku w Ludwinowie ukrywała samego dyktatora zrywu, Romualda Traugutta, a następnie zorganizowała jego brawurowy transport do granicy Królestwa Polskiego. Osobiste zaangażowanie pisarki sprawiło, że temat insurekcji wracał w jej twórczości przez całe życie.

Zasadnicze różnice

Cenzura a język literacki

„Nad Niemnem” powstawało w epoce, gdy samo słowo „powstanie” groziło konfiskatą nakładu i zsyłką. Orzeszkowa musiała operować mową ezopowąSposób formułowania wypowiedzi polegający na ukrywaniu właściwego sensu pod płaszczykiem alegorii, symboli i niedomówień, stosowany w celu ominięcia cenzury.. Mogiła nie jest opisana wprost, czytelnik odkrywa ją powoli razem z Justyną. Imiona pochowanych padają późno, jakby mimochodem. Cały ciężar znaczenia dźwigają obrazy i gesty.

„Gloria victis” napisano po rewolucji 1905 rokuFala strajków i wystąpień zbrojnych w Imperium Rosyjskim, która wymusiła na caracie ustępstwa polityczne i złagodzenie cenzury.. W klimacie sprzyjającym martyrologii autorka pisze otwarcie. Romuald Traugutt pojawia się z imienia, a śmierć powstańców nazywana jest wprost ofiarą za Ojczyznę.

Gatunek i forma

Powieść z 1888 roku to rozbudowana, wielowątkowa epika. Powstanie stanowi w niej jeden z kilku planów tematycznych. Przeplata się z kwestią pracy u podstawPozytywistyczne hasło wzywające do edukacji i podnoszenia poziomu życia najbiedniejszych warstw społecznych., miłością i konfliktem pokoleniowym. Temat insurekcji dojrzewa przez setki stron.

Z kolei „Gloria victis” to nowelaKrótki utwór epicki o zwartej kompozycji, jednowątkowej fabule i wyraźnie zarysowanym punkcie kulminacyjnym. – skupiona, intensywna, z jednym dominującym obrazem. Cała narracja służy wyłącznie oddaniu hołdu poległym. W powieści zryw jest fundamentem dla współczesności, w noweli staje się absolutnym centrum opowieści.

Pozytywizm kontra nastrój Młodej Polski

W „Nad Niemnem” pamięć o walce służy celom utylitarnym. Mobilizuje do pracy, uzasadnia wybory etyczne żyjących i buduje solidarność społeczną. Mogiła to wezwanie do działania, a nie do płaczu.

„Gloria victis” przesyca zupełnie inny duch. Dominuje melancholia, kult pięknej śmierci i liryczny ból. Orzeszkowa zmienia funkcję ofiary z mobilizującej na ściśle upamiętniającą. Odpowiada to przejściu polskiej literatury od pozytywistycznego pragmatyzmu ku modernistycznej estetyzacji cierpienia.

Co mówi nam to zestawienie?

Sposób pisania o Powstaniu Styczniowym zawsze wymagał negocjacji między tym, co można powiedzieć, a tym, co chce się przekazać. Orzeszkowa nigdy nie zmieniła oceny insurekcji. W obu dziełach powstańcy to bohaterowie godni najwyższej czci. Zmieniły się jedynie narzędzia literackie.

Ten sam motyw – mogiła, las, ofiara – pełni różne funkcje w zależności od epoki. Grób wzywa do pracy w „Nad Niemnem”, podczas gdy leśny cmentarz Tarłowskiego w „Gloria victis” wzywa wyłącznie do pamięci.

Jak wykorzystać w wypracowaniu?

W wypracowaniu maturalnym zestawienie tych dwóch tekstów pozwala zbudować głęboką argumentację. Poniższe schematy porządkują wywód:

  • O wpływie cenzury na język: W „Nad Niemnem” Orzeszkowa ukrywa pamięć o powstaniu za symboliką leśnej mogiły, stosując mowę ezopową. Z kolei „Gloria victis” pozwala sobie na wymienienie z imienia Romualda Traugutta i otwarty patos, co było możliwe dopiero po złagodzeniu carskich restrykcji.
  • O funkcji mogiły: W obu tekstach grób powstańców pełni rolę sacrum, ale realizuje inne cele. Mogiła Andrzeja Korczyńskiego mobilizuje żywych do pracy, natomiast las-narrator w „Gloria victis” opowiada historię Mariana Tarłowskiego wyłącznie w celu utrwalenia pamięci.
  • O ewolucji poetyki: Porównanie dzieł Orzeszkowej udowadnia, że temat Powstania Styczniowego przeszedł w jej twórczości przemianę formalną. Od realistycznej powieści z ukrytą alegorią autorka przeszła do lirycznej noweli, w której przyroda przemawia głosem żałoby.
Gloria victis · 13 kroków do poznania lektury