Opracowanie

Narracja w „Hobbicie”

J.R.R. Tolkien w „Hobbicie” zastosował narrację trzecioosobową, w której narrator wie wszystko o świecie przedstawionym i losach bohaterów. Opowiadający często zwraca się bezpośrednio do czytelnika, tłumacząc mu zawiłości Śródziemia i komentując decyzje postaci. Taki sposób prowadzenia historii przypomina gawędę, co buduje przyjazną atmosferę i ułatwia śledzenie skomplikowanej fabuły.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 4 min
Spis treści
  1. Narrator, który wie wszystko
  2. Spojrzenie w przyszłość
  3. Drobne detale i mapy
  4. Komentarze i więź z czytelnikiem
  5. Zabawa czasem i styl gawędy

Narrator, który wie wszystko

Sposób opowiadania historii to jeden z największych atutów powieści Tolkiena. Wydarzenia relacjonuje narrator wszechwiedzącyTyp narratora, który nie bierze udziału w wydarzeniach, ale wie wszystko o świecie i bohaterach. w trzeciej osobie. Nie jest on uczestnikiem wyprawy, ale doskonale zna myśli i uczucia postaci.

Dzięki temu wiemy, że zmęczony Bilbo Baggins marzy w drodze o jedzeniu i tytoniu. Możemy też zajrzeć do umysłu Golluma i poznać jego wewnętrzne rozterki.

Czytelnicy często nazywają tego narratora „profesorskim”. Chętnie dzieli się on wiedzą o świecie Śródziemia. Tłumaczy nam znaczenie runStarożytne znaki pisma, używane w powieści głównie przez krasnoludy., opisuje zwyczaje hobbitów i przytacza dawne dzieje krasnoludów.

Dobrze wiedzieć
Narrator w „Hobbicie” to narrator auktorialny. Oznacza to, że stoi on ponad światem przedstawionym, ocenia bohaterów i często zwraca się wprost do czytelnika.

Spojrzenie w przyszłość

Opowiadający doskonale wie, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Często wybiega w przyszłość, aby uspokoić czytelnika lub zbudować napięcie. Świetnie widać to w scenie pożegnania z Orłami w siódmym rozdziale:

„A chociaż Wódz Orłów został później Królem Wszystkich Ptaków i włożył złotą koronę, a piętnastu jego namiestników otrzymało złote naszyjniki (ze złota ofiarowanego przez krasnoludy), Bilbo nigdy już w życiu nie miał ich ujrzeć, chyba wysoko na niebie i z daleka, podczas bitwy Pięciu Armii. Ponieważ jednak będzie to opisane pod koniec naszej historii, wolę na razie nic więcej o tym nie mówić”.

Bitwa Pięciu Armii ma miejsce dopiero w siedemnastym rozdziale. Taki zabieg upewnia nas, że historia ma zaplanowany koniec. Narrator przypomina tu mądrego czarodzieja, który panuje nad całą opowieścią.

Drobne detale i mapy

Tolkien chciał maksymalnie ułatwić czytelnikom podróż przez Śródziemie. Dlatego własnoręcznie narysował mapy, które do dziś znajdziemy w książkach.

Narrator często zwraca naszą uwagę na drobne przedmioty lub zdarzenia. Z pozoru wydają się one nieważne, ale z czasem zmieniają bieg historii. Tak dzieje się w jaskini goblinówW świecie Tolkiena to okrutne, brzydkie stworzenia żyjące w podziemiach Gór Mglistych., gdy Bilbo znajduje magiczny pierścień:

„Ruszył więc niemal na chybił trafił i przepełznął spory kawałek drogi, gdy nagle poczuł pod ręką coś jak gdyby mały krążek z zimnego metalu leżący na podłodze chodnika. Ten moment miał odmienić całe jego życie, ale Bilbo wówczas tego nie wiedział. Prawie bezwiednie wsunął do kieszeni pierścień, który nie mógł mu się przecież na nic przydać w tej chwili”.

Komentarze i więź z czytelnikiem

Głos mówiący w powieści lubi wytykać błędy bohaterom. Prosto z mostu mówi nam, że krasnoludy lub hobbit powinni byli zachować się inaczej.

Zakłada też, że my, jako czytelnicy, myślimy podobnie jak on. Widać to w opisie zachowania leśnych elfówNieśmiertelne, piękne i mądre istoty, które w „Hobbicie” zamieszkują Mroczną Puszczę i Rivendell.:

„Tak śmiali się i śpiewali mieszkańcy tego lasu. Nic mądrego, powiecie zapewne. Ale ich by to nie wzruszyło, śmialiby się jeszcze głośniej, gdybyście im to powiedzieli. Bo to były oczywiście elfy”.

Zabawa czasem i styl gawędy

Czasami narrator celowo zatrzymuje główną akcję. Cofa się w czasie, aby pokazać nam wydarzenia z innej perspektywy.

Gdy smok Smaug wylatuje z Samotnej Góry, opowiadający przenosi nas do Esgaroth (Miasta na Jeziorze). Pokazuje radosnych ludzi, którzy czekają na powrót Króla spod Góry. Dzięki temu atak rozwścieczonego smoka robi na nas jeszcze większe wrażenie.

Dobrze wiedzieć
Taki sposób opowiadania nazywamy gawędą. Narrator zachowuje się jak żywy człowiek, który siedzi z nami przy ognisku i snuje fascynującą historię, wplatając w nią własne przemyślenia.

Wszystkie te zabiegi sprawiają, że czujemy się bezpiecznie. Wiemy, że historię opowiada wybitny gawędziarzOsoba, która potrafi opowiadać historie w sposób wciągający, barwny i bezpośredni.. Choć narrator nigdy nie zdradza swojego imienia, cały czas dba o to, byśmy dobrze zrozumieli jego fantastyczny świat.

Hobbit, czyli tam i z powrotem · 9 kroków do poznania lektury