Opracowanie

Adaptacje filmowe „Pana Wołodyjowskiego”

Ostatnia część Trylogii Henryka Sienkiewicza jako pierwsza doczekała się przeniesienia na wielki ekran w reżyserii Jerzego Hoffmana. Kinowa superprodukcja z 1969 roku zachwyciła widzów rozmachem, a wybitne kreacje aktorskie na stałe zapisały się w historii polskiego kina. Równolegle z filmem powstał czarno-biały serial telewizyjny, który przyniósł popularność kultowej pieśni o małym rycerzu.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Kinowa superprodukcja Jerzego Hoffmana
  2. Niezapomniane kreacje aktorskie
  3. Deszcz nagród
  4. Serial „Przygody pana Michała” i kultowa ballada

Kinowa superprodukcja Jerzego Hoffmana

Paradoksalnie to właśnie ostatnia część TrylogiiCykl trzech powieści historycznych Henryka Sienkiewicza, w skład którego wchodzą: „Ogniem i mieczem”, „Potop” oraz „Pan Wołodyjowski”. jako pierwsza trafiła na ekrany kin. Premiera superprodukcji w reżyserii Jerzego Hoffmana odbyła się 28 marca 1969 roku. Realizacja trwała niemal rok i pochłonęła gigantyczną jak na tamte czasy kwotę czterdziestu milionów złotych.

Twórcy nie oszczędzali na rozmachu. Zbudowano potężne plenerowe dekoracje, odtwarzając całe miasteczko Raszków oraz twierdzę kamieniecką. W scenach batalistycznych wzięło udział kilka tysięcy statystów. Wśród nich znalazło się około dwóch i pół tysiąca uczniów, ubranych w wierne kopie historycznych strojów bojowych. Ponaddwugodzinne widowisko historyczne z miejsca stało się kasowym przebojem.

Niezapomniane kreacje aktorskie

Sukces filmu opierał się w dużej mierze na mistrzowskiej obsadzie. Tadeusz Łomnicki stworzył ikoniczną kreację tytułowego bohatera. Zanim jednak stanął przed kamerą, przeszedł mordercze treningi z fechtunkuSztuka władania bronią białą, w tym przypadku szablą, wymagająca zręczności, szybkości i precyzji. i jazdy konnej. Ogromną popularność zyskała Magdalena Zawadzka jako żywiołowa Basia.

Widzowie pokochali również Mieczysława Pawlikowskiego. Jego brawurowa rola Zagłoby kradła niemal każdą scenę, czyniąc z niego postać równorzędną głównemu bohaterowi. Znakomite tło stworzyli Barbara Brylska jako Krzysia, Jan Nowicki w roli Ketlinga oraz Hanka Bielicka jako stolnikowa Makowska. Młody Daniel Olbrychski wcielił się w mrocznego Azję Tuhaj-bejowicza, co na stałe ugruntowało jego pozycję w polskim kinie.

Dobrze wiedzieć
Daniel Olbrychski zagrał w ekranizacjach wszystkich trzech części Trylogii w reżyserii Jerzego Hoffmana. W „Panu Wołodyjowskim” był Azją, w „Potopie” Kmicicem, a w „Ogniem i mieczem” wcielił się w starego Tuhaj-beja.

Deszcz nagród

Wysiłek ekipy filmowej przyniósł liczne laury. W 1969 roku reżyser Jerzy Hoffman, scenarzysta Jerzy Lutowski oraz operator Jerzy Lipman otrzymali Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki I Stopnia. Obraz zdobył prestiżową Złotą Kaczkę przyznawaną przez magazyn „Film” dla najlepszej polskiej produkcji roku. Tadeusz Łomnicki wywiózł z kolei nagrodę za główną rolę męską z Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Moskwie.

Serial „Przygody pana Michała” i kultowa ballada

Pod koniec 1969 roku historia małego rycerza trafiła na mały ekran. 14 listopada Telewizja Polska wyemitowała pierwszy z trzynastu odcinków serialu „Przygody pana Michała”. Produkcję zrealizowano w znacznie tańszej technice czarno-białej. Reżyserię przejął Paweł Komorowski, choć znaczna część ekipy technicznej i aktorskiej pozostała na planie.

Główną zmianą w obsadzie było zastąpienie Jana Nowickiego przez Andrzeja Łapickiego w roli Ketlinga. Format dwudziestosiedmiominutowych odcinków pozwolił na wierniejsze i dokładniejsze przeniesienie powieści Sienkiewicza na ekran.

Serial zyskał status kultowego nie tylko dzięki wartkiej akcji, ale też za sprawą piosenki czołówkowej. „Ballada o małym rycerzu”, skomponowana przez Wojciecha Kilara do słów Jerzego Lutowskiego, w wykonaniu Leszka Herdegena przeszła do historii. Utwór rozpoczynający się od słów „W stepie szerokim…” zyskał drugie życie i do dziś rozbrzmiewa jako nieoficjalny hymn kibiców na polskich arenach siatkarskich i piłkarskich.

Pan Wołodyjowski · 12 kroków do poznania lektury