Opracowanie

Obraz Rzymu w „Quo vadis”

Obraz Rzymu w powieści Henryka Sienkiewicza ukazuje miasto pełne skrajności, gdzie niewyobrażalne bogactwo patrycjuszy sąsiaduje ze skrajną nędzą prostego ludu. Spokojne życie stolicy imperium przerywa tragiczny pożar, który doszczętnie niszczy większość dzielnic. Kataklizm ten staje się punktem zwrotnym w fabule, prowadząc do okrutnych prześladowań pierwszych chrześcijan.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 4 min
Spis treści
  1. Rzym przed pożarem – miasto przepychu i nędzy
  2. Wybuch pożaru i panika mieszkańców
  3. Zamieszki i upadek moralności
  4. Reakcja Nerona i oskarżenie chrześcijan

Rzym przed pożarem – miasto przepychu i nędzy

Zbudowany na wzgórzach Rzym był potężnym miastem otoczonym murem. Na noc zamykano jego potężne bramy. Władzę nad imperium sprawował cezarTytuł władcy starożytnego Rzymu, odpowiednik dzisiejszego cesarza. Neron. Władca mieszkał w luksusowym pałacowym kompleksie na wzgórzu Palatyn.

Otaczały go wspaniałe ogrody pełne cyprysów, róż i fontann. W sadzawkach pływały srebrne łabędzie, a w złotych klatkach trzymano egzotyczne zwierzęta z Afryki. Całym tym majątkiem opiekowały się rzesze niewolników.

Centrum życia stanowił rynek wyłożony marmurem. Wszędzie wznosiły się wspaniałe świątynie, na przykład świątynia Westy oraz bazylika Kastora i Polluksa. Ulice tętniły życiem dzięki licznym sklepom, księgarniom i kramom z jedzeniem.

W zaułkach pracowali wróżbici, tancerze i grajkowie. Porządku pilnowały oddziały pretorianówPrzyboczna gwardia cesarska w starożytnym Rzymie, pełniąca rolę elitarnego wojska i policji.. Rzym był miastem wielokulturowym. Na ulicach można było spotkać przybyszów z Grecji, Syrii, Galii czy Brytanii.

Na Forum Romanum gromadził się biedny lud, który liczył na łatwy zarobek. Biedacy spali w walących się izbach lub pod insulamiStarożytna rzymska kamienica czynszowa, w której wynajmowano ciasne mieszkania biedocie.. Neron zapewniał im darmowe igrzyska, aby odwrócić ich uwagę od głodu i biedy.

Dobrze wiedzieć
Forum Romanum to najstarszy plac miejski w Rzymie. W starożytności było to główne centrum polityczne, religijne i towarzyskie całego imperium.

Wybuch pożaru i panika mieszkańców

Spokój miasta przerwał nagły pożar, który wybuchł w pobliżu Wielkiego Cyrku. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na kolejne budynki. Płomienie pochłaniały świątynie, wille, sklepy i magazyny z żywnością.

Rzym świecił w nocy jak ogromny, huczący wulkan. Łuna pożaru całkowicie zalała niebo. Ogień niszczył bezcenne dzieła sztuki i dorobek wielu pokoleń.

Wśród mieszkańców wybuchła niewyobrażalna panika. Ludzie próbowali uciekać w Góry Albańskie. Drogi wyjazdowe szybko zablokowały się wozami, dobytkiem i lektykami bogaczy.

W bramach miasta dochodziło do dantejskich scen. Uciekający rzymianie zderzali się z chłopami i pasterzami, którzy spieszyli do miasta z nadzieją na rabunek. Tłum tratował się nawzajem, a rodziny gubiły się w chaosie.

Ludzie ginęli w płomieniach i pod gruzami. Niektórzy chowali się w grobowcach lub zakopywali pod kamiennymi płytami na rynku. Wyważono nawet drzwi do świątyni Marsa, by zrobić w niej obozowisko. Zrozpaczeni obywatele błagali bogów o litość lub przeklinali ich za brak pomocy.

Zamieszki i upadek moralności

Pożar zniszczył dawny porządek i prawo. Niewolnicy i barbarzyńcyDla starożytnych Rzymian był to każdy cudzoziemiec nieznający języka i kultury rzymskiej. wykorzystali chaos, aby uciec od swoich panów. Rozwścieczony tłum zaczął mścić się za lata upokorzeń.

Pijani gladiatorzyNiewolnik lub jeniec wojenny szkolony do walki na arenie ku uciesze rzymskiej publiczności. tratowali uciekinierów. Biedota i przestępcy grabili opuszczone domy i atakowali bezbronne kobiety. W mieście zapanowała całkowita anarchia.

Ogień pojawiał się w nowych, odległych dzielnicach. Dla rzymian był to jasny dowód, że miasto podpaliły specjalne oddziały na rozkaz władcy.

Ocaleni koczowali pod murami w prowizorycznych szałasach. Głodni i wyczerpani lipcowym upałem, głośno domagali się chleba i dachu nad głową. Zaczęto otwarcie obwiniać cezara, który w tym czasie przebywał w nadmorskim Ancjum.

Dobrze wiedzieć
Ancjum to nadmorska miejscowość wypoczynkowa niedaleko Rzymu. Neron miał tam swoją luksusową willę, w której chronił się przed letnimi upałami.

Reakcja Nerona i oskarżenie chrześcijan

Neron ostatecznie wrócił do płonącej stolicy wraz ze swoim dworem. Widok niszczonego żywiołem miasta bardzo go zachwycił. Stanął na arkadach wodociągów i zaczął śpiewać pieśń o upadku Troi.

Ten teatralny gest rozwścieczył zdesperowany tłum. Żołnierze z trudem powstrzymywali ludzi przed buntem. Neron odmówił przemówienia do biedoty, ponieważ brzydził się jej wyglądem i zapachem.

Sytuację uratował Petroniusz. Przemówił do tłumu, obiecując darmową żywność, otwarcie cesarskich ogrodów i szybką odbudowę miasta. Tłum na chwilę się uspokoił.

Rzym płonął przez sześć dni i nocy. Z czternastu dzielnic ocalały zaledwie cztery. Neron planował zbudować na zgliszczach nowe, wspanialsze miasto i nazwać je Neropolis.

Mieszkańcy byli jednak wściekli i gotowi do buntu. Wiedzieli, że to cezar wydał rozkaz podpalenia stolicy. Aby odwrócić od siebie gniew ludu, Neron posłuchał rady TygellinaDowódca pretorianów i jeden z najbliższych, najbardziej bezwzględnych doradców Nerona. i swojej żony Poppei. Fałszywie oskarżył o podpalenie Rzymu niewinnych chrześcijan.

Dobrze wiedzieć
Oskarżenie chrześcijan o pożar Rzymu zapoczątkowało pierwsze w historii masowe i niezwykle krwawe prześladowania wyznawców tej religii.
Quo vadis · 9 kroków do poznania lektury