Dziady cz. IV - streszczenie
Akcja czwartej części „Dziadów” rozgrywa się w Dzień Zaduszny w domu unickiego księdza, którego odwiedza tajemniczy Pustelnik, okazujący się duchem jego dawnego ucznia, Gustawa. Bohater przeżywa na nowo trzy godziny swojego cierpienia, opowiadając o nieszczęśliwej miłości, buncie przeciwko konwenansom i rozpaczy prowadzącej do samobójstwa. Utwór kończy się zniknięciem upiora o północy, pozostawiając przesłanie o nieuchronności kary za nadmierne oddanie się ziemskim namiętnościom.
Spis treści
Streszczenie w pigułce
Akcja dramatu toczy się wieczorem 2 listopada, w Dzień ZadusznyŚwięto obchodzone 2 listopada, poświęcone modlitwie za zmarłych przebywających w czyśćcu., w domu unickiego księdzaPowstał w wyniku unii brzeskiej (1596), łączył wschodnią liturgię z uznaniem zwierzchnictwa papieża. Księża uniccy mogli zakładać rodziny.. Spokojną wieczerzę duchownego i jego dzieci przerywa nagłe wtargnięcie Pustelnika – dziwacznie ubranego, obłąkanego mężczyzny. Nieznajomy zaczyna snuć chaotyczną opowieść o swoim życiu, dzieląc ją na trzy symboliczne godziny. W godzinie miłości wspomina lektury, które ukształtowały jego idealistyczne podejście do uczuć, oraz ukochaną, z którą rozdzielił go los. W godzinie rozpaczy Ksiądz rozpoznaje w przybyszu swojego dawnego ucznia, Gustawa. Młodzieniec oskarża nauczyciela o zaszczepienie w nim zgubnego romantycznego światopoglądu, po czym na oczach przerażonych domowników przebija się sztyletem. Ku zaskoczeniu wszystkich, Gustaw nie umiera, co demaskuje go jako upioraW wierzeniach słowiańskich duch zmarłego, który z powodu nagłej śmierci lub klątwy nie może zaznać spokoju i wraca na ziemię.. W rozpoczynającej się godzinie przestrogi duch broni pogańskiego obrzędu dziadówPrzedchrześcijański obrzęd ludowy polegający na wywoływaniu dusz zmarłych i karmieniu ich, by ulżyć im w cierpieniu. i tłumaczy sens swojej pośmiertnej pokuty. O północy upiór znika, zostawiając żywym moralne przesłanie o konsekwencjach ubóstwiania ziemskiej miłości.
Streszczenie szczegółowe
Jest 2 listopada. Akcja toczy się w domu Księdza. Na stole stoją dwie świece, pali się lampa przed obrazem Matki Boskiej, a na ścianie wisi zegar. Ksiądz i Dzieci właśnie zjedli wieczerzę. Duchowny proponuje modlitwę za dusze czyśćcoweW teologii katolickiej stan, w którym dusze zmarłych oczyszczają się z grzechów przed wejściem do nieba..
Za tych spółchrześcijan dusze,
Którzy spomiędzy nas wzięci
Czyscowe cierpią katuszee.
Nagle rozlega się pukanie. Do izby wchodzi dziwacznie ubrany Pustelnik. Dzieci wpadają w panikę, biorąc go za trupa. Przybysz potwierdza, że jest „umarły dla świata”. Ksiądz ma wrażenie, że skądś go zna. Pustelnik przyznaje, że był tu trzy lata temu, jeszcze przed swoją śmiercią. Jego zachowanie i słowa są chaotyczne. Mówi o wewnętrznym żarze, którego nie gasi jesienny chłód. Ksiądz nie potrafi go zrozumieć.
Dzieci zwracają uwagę na strój gościa – wytarty, pozszywany z różnych skrawków, z wplątaną we włosy trawą i liśćmi. Pustelnik przestrzega je przed wyśmiewaniem nieszczęśliwych. Sam kiedyś popełnił ten błąd, a teraz dzieli los wyśmianej niegdyś kobiety.
Godzina miłości
Zegar wybija dziewiątą. Rozpoczyna się godzina miłości. Pustelnik wspomina lektury, które ukształtowały jego wyobrażenie o świecie. Wymienia „Nową Heloizę”Powieść epistolarna J.J. Rousseau z 1761 roku, ukazująca konflikt między prawdziwym uczuciem a konwenansami społecznymi. Rousseau i „Cierpienia młodego Wertera”Powieść J.W. Goethego z 1774 roku. Jej główny bohater popełnia samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości. Goethego. Nazywa je książkami zbójeckimiRomantyczne określenie literatury, która niszczyła spokój ducha i zaszczepiała w młodzieży wyidealizowany obraz miłości..
Młodości mojej niebo i tortury!
One zwichnęły osadę moich skrzydeł
I wyłamały do góry,
Że już nie mogłem nad dół skręcić lotu.
Motyw „książek zbójeckich” to jeden z najważniejszych elementów biografii romantycznego bohatera. Lektury sentymentalne i preromantyczne kształtowały wrażliwość młodych ludzi, ale jednocześnie uniemożliwiały im odnalezienie się w brutalnej, pragmatycznej rzeczywistości.
Przez te dzieła zaczął szukać idealnej miłości, „boskiej kochanki”. Żył w świecie fantazji, a odnalezione w końcu uczucie przyniosło mu jedynie cierpienie. Ksiądz zauważa, że przybysz jest fizycznie zdrów, ale ma głębokie rany w sercu. Pustelnik balansuje na granicy obłędu. Mówi o przyjacielu, który został na dworze, i wnosi do domu gałąź jedliny. Nazywa ją swoim bratem, a chwilę później cyprysem – pamiątką rozstania z ukochaną.
Przybysz wierzy, że rozstanie nie jest ostateczne. Przedstawia koncepcję dusz bliźniaczychPrzekonanie, że Bóg stworzył dusze parami. Ich celem jest odnalezienie się na ziemi, co gwarantuje absolutne szczęście. – stworzonych dla siebie przez Boga i złączonych na wieki. Jeśli nie mogą być razem na ziemi, połączy je śmierć. Wspomina moment pożegnania. Kiedy oznajmił, że wyjeżdża, dziewczyna rzuciła krótkie „Bądź zdrów”, a odchodząc, szepnęła: „Zapomnij!”.
Pustelnik zarzuca Księdzu, że ten nie rozumie miłości mężczyzny do kobiety. Duchowny odpowiada, że jest wdowcem i pochował ukochaną żonę. Dla Pustelnika to żaden argument – twierdzi, że dziewczyna zostaje „żywcem pogrzebiona” w momencie, gdy wychodzi za mąż za kogoś innego. Wymienia trzy rodzaje śmierci: naturalną (ze starości lub choroby), powolną (spowodowaną rozstaniem kochanków) oraz wieczną (potępienie za grzechy).
Biada, biada człowiekowi,
Którego ta śmierć zabierze!
Tą śmiercią może ja umrę, dzieci;
Ciężkie, ciężkie moje grzechy!
Ksiądz uspokaja go, wierząc, że Bóg wybaczy mu nadmierną namiętność. Pustelnik odrzuca ten chłodny racjonalizm. Uważa, że Ksiądz musiał go podsłuchać lub wyciągnąć tajemnicę na spowiedzi. Twierdzi też, że podsłuchał go robaczek świętojański. Dzieci dziwią się, że można rozmawiać z owadem. Pustelnik opowiada historię lichwiarza, którego dusza została zaklęta w kantorku stojącym w pokoju. Za życia był skąpcem, teraz pokutuje jako kołatekNiewielki chrząszcz żerujący w starym drewnie. Wydaje charakterystyczne dźwięki przypominające tykanie zegara. w meblu, w którym chował pieniądze.
Godzina rozpaczy
Zegar wybija dziesiątą, pieje kur, a na stole gaśnie pierwsza świeca. Zaczyna się godzina rozpaczy. Ksiądz wreszcie rozpoznaje w Pustelniku Gustawa – swojego dawnego ucznia. Gustaw wybucha gniewem i oskarża nauczyciela:
Ty mnie zabiłeś! – ty mnie nauczyłeś czytać!
[…]
Ty dla mnie ziemię piekłem zrobiłeś
(z żalem i uśmiechem)
i rajem!
(mocniej ze wzgardą)
A to jest tylko ziemia!
Mimo pretensji, wybacza mu, pamiętając jego ojcowską troskę. Opowiada o wizycie w rodzinnym domu. Zastał go zniszczonym i opuszczonym. Wspomina beztroskie lata szkolne, przerwane spotkaniem ukochanej. Od tego momentu żył tylko dla niej. Uczucie to doprowadziło go do zguby.
Gustaw relacjonuje najgorszy moment swojego życia. Po powrocie z dalekiej podróży trafił prosto na wesele swojej wybranki. Poszedł pod pałac. Zobaczył przepych, usłyszał muzykę i toasty wznoszone za młodą parę. Chciał wtargnąć do środka, ale stracił przytomność w ogrodzie. Gdy się ocknął, płakał na trawie.
Ach, ta chwila jak piorun, a jak wieczność długa!
Na strasznym chyba sądzie taka będzie druga!
Kolejne słowa sugerują, że zdesperowany młodzieniec popełnił samobójstwo. Gustaw wciąż nie potrafi pogodzić się ze stratą. Oskarża kobietę o zerwanie boskich więzów, niestałość i materializm.
Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
Postaci twojej zazdroszczą anieli,
A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!…
Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!
Jest rozdarty. Obwinia ją o swoje męczarnie, a jednocześnie wciąż ją podziwia. Jego szaleństwo sięga zenitu. Nagle wyciąga sztylet i przebija własną pierś.
Godzina przestrogi
Wybija jedenasta, kur pieje po raz drugi, gaśnie kolejna świeca. Nadchodzi godzina przestrogi. Samobójczy cios okazuje się tylko symbolicznym gestem. Gustaw nie upada, nie krwawi. Dopiero teraz wyjawia prawdziwy cel wizyty. Pyta Księdza, dlaczego ten modli się za dusze czyśćcowe, a jednocześnie zakazuje ludowego obrzędu dziadów.
Ksiądz stanowczo potępia ten zwyczaj. Nazywa go pogańskim zabobonem i świętokradztwem, które utrzymuje prosty lud w ciemnocie. Duchowny odrzuca wiarę w upiory. Aby udowodnić mu istnienie zaświatów, Gustaw wzywa ducha lichwiarza z kantorka. Głos z mebla prosi o „troje paciorek”.
Ksiądz wreszcie pojmuje, że Gustaw jest upiorem. Pyta, jak może mu pomóc. Gustaw odmawia. Wskazuje na ćmy i motyle krążące wokół lampy – to dusze bezdusznych bogaczy i cenzorówUrzędnik państwowy kontrolujący publikacje. W zaborze rosyjskim cenzura brutalnie tłumiła polską kulturę., za które nie warto się modlić. On sam skondensował swoje życie w te trzy godziny, by na nowo przeżyć dawne cierpienia. To jego pokuta.
Bo kto na ziemi rajskie doznawał pieszczoty,
Kto znalazł drugą połowę swojej istoty,
Kto nad świeckiego życia wylatując krańce,
Duszą i sercem gubi się w kochance,
[…]
Ten i po śmierci również własną bytność traci,
I przyczepiony do lubej postaci,
Jej tylko staje się cieniem.
Gustaw błądzi za ukochaną jak cień. Jego męka potrwa aż do jej śmierci – wtedy połączą się w zaświatach. Na koniec upiór wygłasza moralną przestrogę.
Bo słuchajcie i zważcie u siebie,
Że wedle Bożego rozkazu:
Kto za życia choć raz był w niebie;
Ten po śmierci nie trafi od razu.
Zegar bije dwunastą. Kur pieje po raz trzeci. Gaśnie ostatnia lampa przed obrazem. Gustaw znika, a chór powtarza jego finałowe słowa.