Koncepcja człowieka:
Główny bohater „Kartoteki” Tadeusza Różewicza to reprezentant pokolenia porażonego traumą II wojny światowej. Jego bierność, wewnętrzna pustka i ciągłe leżenie w łóżku stanowią zaprzeczenie klasycznych reguł dramatu. Artykuł omawia dezintegrację osobowości tej postaci oraz jej status antybohatera, który nie potrafi odnaleźć sensu w powojennej rzeczywistości.
Spis treści
Bierny antybohater i parodia klasycznego dramatu
Bohater dramatu Różewicza to typowy antybohaterPostać literacka pozbawiona cech heroicznych, często bierna, zagubiona i pełna wad, stanowiąca przeciwieństwo tradycyjnego herosa.. Przez większość akcji leży w łóżku, przyjmując pozycję horyzontalną. Czasem tylko siada lub wstaje. Taka postawa całkowicie zaprzecza klasycznym regułom teatru, gdzie główna postać powinna być motorem napędowym wydarzeń i osią całej fabuły.
Jego ostentacyjna bierność wywołuje oburzenie Chóru StarcówW dramacie antycznym komentował wydarzenia i doradzał bohaterom. U Różewicza jest to element parodii – starcy bezskutecznie domagają się akcji od biernego bohatera.. Zgromadzeni wokół łóżka mężczyźni domagają się od niego jakiegokolwiek działania:
„Rób coś, ruszaj się, myśl.
On sobie leży, a czas leci.
Mów coś, rób coś.
posuwaj akcję,
w uchu chociaż dłub!”
Trauma wojenna i wewnętrzna pustka
Bezimienny Bohater reprezentuje pokolenie KolumbówGeneracja polskich pisarzy urodzonych około 1920 roku, których wchodzenie w dorosłość zbiegło się z wybuchem II wojny światowej.. Wojna całkowicie zniszczyła jego system wartości. Zostawiła go porażonego, bezsilnego i wewnętrznie pustego. Mężczyzna sam przyznaje, że jest samotny, rozczarowany i śmiertelnie zmęczony życiem.
Tadeusz Różewicz sam należał do pokolenia wojennego – walczył w szeregach Armii Krajowej. Doświadczenie to ukształtowało całą jego twórczość. W „Kartotece” ukazał człowieka, który przetrwał fizycznie, ale jego psychika uległa całkowitemu rozpadowi. To literacki obraz ocalałego, który nie potrafi już normalnie funkcjonować w czasie pokoju.
Rozpad tożsamości w rozmowie z Dziennikarzem
Zagubienie i całkowita bezradność postaci ujawniają się najmocniej w scenie wywiadu z Dziennikarzem. Bohater utracił młodzieńczy entuzjazm, dawne marzenia i jakąkolwiek chęć do działania. Jego stan oddają słowa:
„Byłem przecież i we mnie było dużo różnych rzeczy, a teraz tu nic nie ma”
Ten krótki cytat obrazuje ostateczną dezintegrację osobowości. Wojenne spustoszenie w psychice doprowadziło do stanu, w którym człowiek staje się jedynie zbiorem luźnych wspomnień, cudzych słów i narzuconych ról społecznych. Bohater nie potrafi – i prawdopodobnie wcale nie chce – przezwyciężyć tego rozpadu. Akceptuje swoją pustkę jako jedyną możliwą formę istnienia w powojennym świecie.