Geneza utworu
„Kartoteka” Tadeusza Różewicza to debiut dramaturgiczny z 1960 roku, wyrastający bezpośrednio z wojennych traum i osobistych doświadczeń poety. Utwór zrywa z tradycyjną formą teatralną, wprowadzając kompozycję otwartą, która odzwierciedla rozpad tożsamości pokolenia ocalałych z II wojny światowej. Tekst ewoluował wraz z autorem, czego dowodem jest wydana w latach 90. zaktualizowana wersja, znana jako „Kartoteka rozrzucona”.
Spis treści
Od poezji do teatru
Kiedy „Kartoteka” trafiła na scenę, Różewicz miał trzydzieści dziewięć lat. Miał już za sobą kilkanaście lat intensywnej pracy poetyckiej. Wydał głośne zbiory wierszy rozliczające wojnę, śmierć i rozpad wartości, takie jak „Niepokój” (1947) i „Czerwona rękawiczka” (1948). Sięgnięcie po formę dramatyczną było naturalną konsekwencją jego poetyckiego projektu.
Prapremiera odbyła się 25 marca 1960 roku w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Spektakl wyreżyserowała Wanda Laskowska. Sam tekst opublikowano nieco wcześniej w miesięczniku „Dialog”Czasopismo literackie poświęcone dramaturgii współczesnej, założone w 1956 roku.. Reakcja krytyki była mocno podzielona. Część recenzentów widziała w sztuce rewolucję teatralną. Inni odrzucali ją jako niezrozumiały eksperyment.
Wojenna trauma i śmierć brata
Różewicz urodził się w 1921 roku w Radomsku. Podczas II wojny światowej walczył w Armii KrajowejNajwiększa podziemna organizacja zbrojna w okupowanej Polsce podczas II wojny światowej. jako partyzant. W 1944 roku Niemcy rozstrzelali jego starszego brata, Janusza. Ta śmierć wycisnęła ogromne piętno na całej twórczości pisarza.
Tadeusz Różewicz należy do tzw. pokolenia Kolumbów – pisarzy urodzonych około 1920 roku, których wchodzenie w dorosłość zbiegło się z wybuchem II wojny światowej. Ich twórczość jest naznaczona katastrofizmem i poczuciem całkowitego upadku dawnego systemu wartości.
Bohater dramatu to człowiek, który przeżył wojnę, ale nie potrafi złożyć z siebie spójnej całości. Leży w łóżku. Przez jego pokój przechodzą postaci z różnych epok jego życia: z dzieciństwa, z okupacji, z powojennej rzeczywistości. Żadna z tych wizyt nie tworzy logicznej narracji. To zapis psychologiczny człowieka z rozbitą tożsamością.
„Urodziłem się w roku 1920, 1921, 1933...” – mówi Bohater, nie mogąc ustalić własnej daty urodzenia.
Niemożność precyzyjnego wskazania, kim się jest, nie wynika z gry słownej. Różewicz opisuje tu własne pokolenie. To ludzie, których biografia rozpadła się w połowie. Wojna podzieliła ich życie na „przed” i „po” w sposób niemożliwy do zasypania.
Odrzucenie tradycyjnego teatru
Tytuł sztuki jest programowy. Kartoteka to zbiór luźnych kart – bez ustalonej kolejności, bez narracyjnej klamry i bez postępu akcji. Różewicz świadomie odrzucił arystotelesowski model dramatuKlasyczna budowa sztuki oparta na zasadzie trzech jedności (czasu, miejsca, akcji) oraz logicznym ciągu przyczynowo-skutkowym. z ekspozycją, rozwinięciem i katastrofą. Uznał, że taka forma po prostu by kłamała. Życie człowieka po wojnie nie układa się w uporządkowaną historię.
W wywiadach pisarz tłumaczył, że teatr tradycyjny nie nadaje się do opisania jego rzeczywistości. Troska o psychologiczną motywację postaci straciła rację bytu. Zamiast fabuły autor zaproponował montaż scen. Zamiast bohatera z historią – bohatera z tytułową kartoteką. To plik dokumentów, wspomnień i epizodów, które można czytać w dowolnej kolejności.
Na tle europejskiej awangardy
Lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte to czas wielkiego przełomu w europejskim dramacie. Samuel Beckett opublikował „Czekając na Godota” w 1952 roku. Eugène Ionesco pisał swoje antysztukiUtwór dramatyczny celowo łamiący wszelkie konwencje teatralne, pozbawiony logicznej akcji i spójnych postaci., a Bertolt Brecht eksperymentował z teatrem epicznymKoncepcja teatru Brechta, w której widz ma zachować dystans i krytycyzm wobec wydarzeń na scenie, zamiast ulegać iluzji.. Różewicz znał te zjawiska. Jego punkt wyjścia był jednak zupełnie inny. Nie inspirował się zachodnią filozofią absurdu, lecz konkretną, polską biografią wojenną.
„Kartoteka” wpisuje się w nurt teatru otwartegoForma dramatu o luźnej kompozycji, pozbawiona ostatecznego domknięcia, pozwalająca na wielość interpretacji.. Sens nie jest tu zadany z góry, ale wyłania się z zestawienia poszczególnych scen. Różewicz nie poucza widza i nie wskazuje wyjścia z sytuacji. Pozostawia Bohatera leżącego w łóżku, całkowicie niezdolnego do działania.
„Kartoteka rozrzucona” – dzieło w procesie
Historia tego dzieła nie skończyła się na premierze. W 1994 roku Różewicz opublikował „Kartotekę rozrzuconą”. To wersja rozbudowana, wzbogacona o sceny nawiązujące do przemian po 1989 roku. Sam autor opisał ją jako kontynuację i komentarz do oryginału, a nie zupełnie nową sztukę.
Koncepcja „dzieła w ruchu” (lub dzieła otwartego) zakłada, że tekst literacki nigdy nie jest ostatecznie skończony. Autor może do niego wracać, modyfikować go i dostosowywać do zmieniającej się rzeczywistości, zapraszając do współpracy reżyserów i widzów.
W nowej wersji Bohater starzeje się razem z autorem. Pojawiają się odniesienia do transformacji ustrojowejProces przechodzenia Polski od systemu komunistycznego do demokracji i gospodarki wolnorynkowej po 1989 roku., rodzącego się konsumpcjonizmu i nowej rzeczywistości społecznej. Różewicz udowadnia, że jego archiwum nie jest zamknięte – wciąż dochodzą do niego nowe karty. Pierwotna „Kartoteka” okazała się nie tylko rozliczeniem z wojną, ale uniwersalnym modelem myślenia o tożsamości człowieka.