W XII wieku duchowieństwo stanowiło najpotężniejszą grupę polityczną w ówczesnym świecie. Kościół dysponował ogromnymi majątkami ziemskimi, pełnymi skarbcami i rzeszami ludzi pracujących na jego utrzymanie. Przepaść między przepychem hierarchów, otaczających się złotem i drogimi kamieniami, a codziennym życiem prostego ludu stale się powiększała. Zwykli ludzie zmagali się z głodem, chorobami i skrajnym ubóstwem.
Kryzys moralny duchowieństwa
Zewnętrznej potędze towarzyszył wewnętrzny rozkład. Autentyczne zaangażowanie religijne i troska o zbawienie zeszły na dalszy plan. Wśród ogromnej rzeszy duchownych – zarówno świeckich, jak i zakonnych – szerzyło się zgorszenie. Niższe, słabiej wykształcone warstwy kleru często dawały przykład moralnego upadku i rozpusty.
Powszechnym zjawiskiem stała się symoniaSymonia (świętokupstwo) Handel godnościami, urzędami kościelnymi, sakramentami oraz dobrami duchowymi, w tym relikwiami.. Święte relikwie traktowano jak zwykły towar lub magiczny lek, na którym można było szybko i łatwo zarobić.
Poszukiwanie autentyzmu i nowe ruchy religijne
Upadek moralny hierarchii kościelnej wywołał naturalny opór wiernych. Ludzie pragnęli czystego sumienia i głębszych treści duchowych, których nie znajdowali w oficjalnym nauczaniu. Zaczęły powstawać liczne grupy religijne, uznawane przez Rzym za sekty. Część z nich odwoływała się do idei manichejskichManicheizm Starożytny system religijny oparty na radykalnym dualizmie – ciągłej walce równego sobie dobra (ducha) i zła (materii)., inne postulowały radykalny powrót do ubóstwa i prostoty pierwotnego chrześcijaństwa. Dla Kościoła jako potężnej instytucji społecznej ruchy te stanowiły bezpośrednie zagrożenie.
Ruchy heretyckie, o których mowa, to przede wszystkim katarzy (albigensi) oraz waldensi. Katarzy odrzucali świat materialny jako dzieło szatana, natomiast waldensi domagali się prawa do głoszenia kazań przez osoby świeckie i życia w absolutnym ubóstwie. Kościół zwalczał ich za pomocą inkwizycji i krucjat. Franciszek z Asyżu odpowiedział na te same problemy epoki, ale zrobił to pozostając w pełnym posłuszeństwie wobec papieża.
Właśnie w takiej rzeczywistości – pełnej skrajności, napięć społecznych i duchowego głodu – narodził się i rozpoczął swoją działalność Franciszek z Asyżu. Jego droga była bezpośrednią odpowiedzią na kryzys epoki.
klp.pl
Autor: