Obraz szkoły w „Mikołajku i innych chłopakach”
Szkoła to główne miejsce akcji opowiadań o Mikołajku i jego kolegach. Placówka jest przeznaczona wyłącznie dla chłopców, którzy na każdym kroku wymyślają nowe zabawy. Mimo surowych zasad i częstych kar, panuje tam wesoła i przyjazna atmosfera.
Spis treści
Chłopięca klasa i zgrana paczka
Mikołajek chodzi do szkoły, w której uczą się sami chłopcy. Tworzy tam zgraną paczkę z kilkoma najbliższymi kolegami. Należą do niej między innymi Alcest, Gotfryd, Rufus, Joachim, Kleofas i Maksencjusz.
Akcja książki toczy się we Francji w latach 50. XX wieku. W tamtych czasach szkoły często dzieliły się na męskie i żeńskie, dlatego w klasie Mikołajka nie ma ani jednej dziewczynki.
Nauczyciele i opiekunowie
Wychowawczynią klasy jest pani nauczycielka. Chłopcy bardzo starają się jej nie denerwować, ale rzadko im to wychodzi. Mimo ciągłego zamieszania Mikołajek bardzo ją lubi i uważa za najlepszą nauczycielkę na świecie.
Na przerwach porządku pilnuje surowy opiekun. Uczniowie nazywają go Rosołem. Przezwisko wzięło się stąd, że często każe chłopcom patrzeć sobie głęboko w oczy. Oczy w rosoleTłuste oka pływające na powierzchni zupy przypominają wpatrzone w kogoś oczy.
Rosół często karze uczniów za bójki i kłótnie. Wciąż musi mieć się na baczności przed nowymi pomysłami dzieci. W pilnowaniu porządku pomaga mu młody pan Mouchabière, który jest niewiele starszy od uczniów.
Dyrektor i szkolna codzienność
Nad całą szkołą czuwa dyrektor. Kiedy łapie chłopców na używaniu brzydkich słów, zawsze wygłasza to samo przemówienie.
Zostaniecie nieukami, skończycie w więzieniu, sprawicie wielką przykrość waszym rodzicom, którzy wypruwają z siebie żyły, abyście byli dobrze wychowani.
Dyrektor sprawia wrażenie roztargnionego. Jego kary często zupełnie nie pasują do przewinień uczniów.
Podczas lekcji chłopcy uczą się ortografii, arytmetyki i geografii. Poznają między innymi stolice francuskich departamentówJednostka podziału terytorialnego we Francji, odpowiednik polskiego województwa..
Życie szkoły urozmaicają nietypowe wydarzenia. Czasem na dziedziniec zajeżdża specjalny autobus z lekarzami, którzy robią uczniom prześwietlenia. Innym razem placówkę odwiedzają reporterzy.