Rodzaje komizmu w Mikołajku
René Goscinny w opowiadaniach o Mikołajku wykorzystuje trzy rodzaje komizmu: postaci, sytuacji i słowa. Zabawne cechy bohaterów, takie jak ciągły apetyt Alcesta czy donosicielstwo Ananiasza, napędzają chaotyczne wydarzenia. Narracja prowadzona z perspektywy naiwnego dziecka dodatkowo potęguje humor, obnażając przy okazji słabości dorosłych.
Komizm postaci
Każdy kolega Mikołajka ma jedną, bardzo wyrazistą cechę charakteru. René Goscinny celowo wyolbrzymia te zachowania, tworząc komizm postaciSytuacja, w której wygląd, zachowanie lub cechy bohatera wywołują śmiech.. Alcest bez przerwy je. Na każdej stronie trzyma w ręku kanapkę, bułkę albo ciastko.
Ananiasz to klasyczny prymus. Donosi nauczycielce przy każdej okazji i jest z siebie nieustannie zadowolony. Rufus zawsze powołuje się na tatę policjanta. Traktuje to jako ostateczny argument w każdej kłótni. Z kolei Gotfryd jest bogaty i chwali się zabawkami, których inni nie mają.
Ten schemat świetnie działa, bo postacie nigdy nie zmieniają swoich przyzwyczajeń. Alcest będzie jadł nawet wtedy, gdy drużyna piłkarska potrzebuje bramkarza. Chłopiec musi przecież mieć wolne ręce do łapania piłki. Zachowanie bohaterów jest przewidywalne, a przez to bardzo zabawne.
Dorośli również padają ofiarą tego rodzaju humoru. Tata Mikołajka co chwila mdleje ze złości lub w panice biegnie do lekarza. Mama wybiega z kuchni z rękami umączonymi w cieście, bo znowu coś się stało. Nauczycielka krzyczy na całą klasę, a potem wysyła wszystkich do dyrektora.
Komizm sytuacji
W tej dziedzinie autor jest prawdziwym mistrzem. Każda historia zaczyna się od prostego pomysłu, który szybko wymyka się spod kontroli. To właśnie komizm sytuacjiZabawny splot wydarzeń, nieporozumień lub przypadków, w które uwikłani są bohaterowie.. W opowiadaniu o meczu piłkarskim chłopcy chcą po prostu pograć w piłkę.
Zabawa kończy się bójką, płaczem i interwencją kilku dorosłych. Nikt z uczestników nie czuje się winny. Mechanizm działania jest zawsze podobny: mały bodziec wywołuje wielki chaos. Jedno słowo uruchamia kłótnię, a ta prowadzi do przepychanek.
Goscinny stosuje w opowiadaniach zasadę kuli śnieżnej. Mały problem rośnie z każdą minutą, wciągając kolejne osoby, aż w końcu cała sytuacja staje się całkowicie absurdalna i niemożliwa do opanowania.
Śmieszne jest też zderzenie wielkich planów z rzeczywistością. Kiedy chłopcy postanawiają założyć gang, debatują godzinami o nazwie i tajnych hasłach. Na prawdziwe działanie nie starcza im już czasu ani energii. Cel zostaje zapomniany, a rozmowa zamienia się w kłótnię o to, kto będzie szefem.
Komizm słowa
Goscinny bawi się językiem równie sprawnie, co fabułą. Mikołajek opowiada o wszystkim tak, jakby każde zdarzenie było absolutnie normalne. Robi to nawet wtedy, gdy wokół trwa mała katastrofa. Ten chłodny, rzeczowy ton w opisie chaosu tworzy ironięSprzeczność między tym, co się mówi, a tym, co się naprawdę myśli lub co faktycznie się dzieje..
Mikołajek pełni funkcję narratoraOsoba opowiadająca o wydarzeniach w utworze literackim.. Jako dziecko nie rozumie wielu spraw i mówi wprost to, czego dorośli nie powiedzieliby głośno. Kiedy tata jest wyraźnie zdenerwowany, chłopiec po prostu to relacjonuje.
Tata powiedział, że to wszystko przez moją klasę, i że to wystarczy.
Po tych słowach Mikołajek przechodzi do następnego zdania bez żadnego komentarza. Dużo humoru wynika też z dosłownego rozumienia przenośniZestawienie słów, które zyskują razem nowe, niedosłowne znaczenie.. Gdy dorosły używa jakiegoś powiedzenia, chłopiec traktuje je całkiem serio.
Rozmowy między kolegami to kolejny świetny przykład komizmu słowaŻarty, dowcipne dialogi, przejęzyczenia lub zabawny sposób mówienia postaci.. Chłopcy wchodzą sobie w zdanie i w ogóle się nie słuchają. Każdy udowadnia swoje racje w tym samym czasie. Dialogi przypominają prawdziwe rozmowy dzieci na szkolnym korytarzu.
Dlaczego humor w Mikołajku wciąż działa?
Siła tych opowiadań polega na tym, że autor śmieje się razem z dziećmi, a nie z nich. Mikołajek ma swój własny świat, który rządzi się żelaznymi zasadami. Goscinny pokazuje tę dziecięcą logikę z dużą sympatią.
O wiele ostrzej traktuje dorosłych. Często obnaża ich bezradność, choć oni sami udają, że mają wszystko pod kontrolą. Trzy rodzaje komizmu nakładają się na siebie w każdej historii. Dzięki temu przygody Mikołajka bawią kolejne pokolenia czytelników.