Opis dworku Gąsowskich w Bejgole
Rodowy dworek Gąsowskich w Bejgole to stare, zaniedbane miejsce, które skrywa wiele tajemnic. Budynek i jego otoczenie pokazują dawną świetność szlacheckiego rodu, zmagającego się obecnie z biedą. Opis posiadłości buduje niezwykły klimat powieści i stanowi tło dla detektywistycznych zagadek rozwiązywanych przez Adasia Cisowskiego.
Wygląd zewnętrzny dworku
Rodowy dworek rodziny Gąsowskich w Bejgole był ogromny, ale bardzo niski i stary. Przed drzwiami wejściowymi stały dwie drewniane kolumny. Z trudem podtrzymywały one mocno przekrzywiony daszek.
Dworek szlachecki to tradycyjny polski dom wiejski, w którym dawniej mieszkała szlachta. Zazwyczaj był to budynek parterowy, z charakterystycznym gankiem opartym na kolumnach.
Można było odnieść wrażenie, że dom nie zapada się w ziemię tylko dzięki roślinności. Gęste zarośla z dzikiego wina pokrywały ściany i przysłaniały okna. Pod okapem dachu swoje gniazda uwiły jaskółki.
Nad gankiem znajdowała się niewielka nadbudówka z dwoma oknami. Mieścił się tam mały pokoik.
Wnętrze pełne pamiątek
Pomieszczenia w dworku były obszerne i niskie. Nawet w największe letnie upały panował w nich przyjemny chłód. Pokoje zastawiono starymi meblami, które przypominały o szlacheckim pochodzeniu rodu Gąsowskich.
Wnętrza wypełniały masywne komody, szafy i stoły. Stały tam również skrzypiące krzesła. Ich obicia wykonano z pasiastego, mocno przetartego i wyblakłego materiału.
W bawialniDawna nazwa salonu, czyli reprezentacyjnego pokoju służącego do przyjmowania gości. wzrok przyciągało wielkie lustro w czarnych ramach. Było tak stare i zniszczone, że nie dawało żadnego odbicia. Na ścianach wisiały natomiast portrety przedstawiające dawnych przodków rodziny.
Zaniedbane otoczenie majątku
Dworek otaczał rozległy, ale mocno zapuszczony park. Przez jego środek przepływał niewielki strumyk. Wokół podwórza stały budynki gospodarskie.
Zabudowania te chyliły się ku upadkowi. Wyglądały na połatane jak stary but. Cały teren majątku pokrywał płowy kurz.
Podwórze było zaśmiecone słomą i zeschłym nawozem. Taki widok potęgował wrażenie ogromnego ubóstwa, w jakim żyła rodzina Gąsowskich.