Opracowanie

Kontekst społeczno-kulturowy – Ameryka lat 40. i 50. XX wieku

Akcja „Buszującego w zbożu” rozgrywa się w powojennym Nowym Jorku, w epoce gwałtownego rozwoju gospodarczego i narastającej presji społecznego konformizmu. J.D. Salinger osadza bunt Holdena Caulfielda w realiach lat 50., krytykując wszechobecną sztuczność, konsumpcjonizm oraz mit amerykańskiego snu. Zrozumienie ówczesnej kultury przedmieść, makkartyzmu i rodzącego się przemysłu rozrywkowego pozwala dostrzec w powieści głęboki portret psychologiczny wyobcowanej jednostki.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Powojenna euforia i narodziny konsumpcjonizmu
  2. Konformizm i mit american dream
  3. Makkartyzm i kultura strachu
  4. Pokolenie rodziców a pokolenie dzieci
  5. Kultura popularna i rozrywka jako znieczulenie
  6. Dlaczego ta powieść była prowokacją

Powojenna euforia i narodziny konsumpcjonizmu

Po 1945 roku Stany Zjednoczone weszły w erę bezprecedensowego boomu gospodarczego. Żołnierze wracali z frontu, zakładali rodziny i kupowali domy na kredyt. Produkcja masowa ruszyła pełną parą. Lodówka i samochód stały się wyznacznikami statusu społecznego. W tym klimacie narodziła się kultura suburbiówPrzedmieścia amerykańskich miast, charakteryzujące się rzędami identycznych domów jednorodzinnych, symbolizujące ustatkowane życie klasy średniej., gdzie każdy trawnik wyglądał tak samo, a odstawanie od normy budziło niepokój.

Holden Caulfield wędruje po Nowym Jorku w grudniu 1949 roku. Obserwuje tę rzeczywistość z jawną odrazą. W luksusowym hotelu Edmont widzi ludzi odgrywających wyuczone role. Eleganccy mężczyźni, wyzywające kobiety i kelnerzy z przyklejonymi uśmiechami tworzą teatr iluzji. Wszyscy udają, realizując model społeczny lat 50., w którym liczyło się wyłącznie pozowanie na sukces.

Konformizm i mit american dream

Mit amerykańskiego snuNarodowy etos USA zakładający, że dzięki ciężkiej pracy i determinacji każdy może osiągnąć sukces materialny i społeczny. wyznaczał prostą ścieżkę: prestiżowa szkoła, dobra praca, dom na przedmieściach. Pencey Prep, z której wyrzucają Holdena, to miniatura tego systemu. Szkoła produkuje grzecznych, przystosowanych młodych mężczyzn, gotowych zająć miejsca w korporacyjnej hierarchii. Jej motto głosi, że kształtuje chłopców na wspaniałych, myślących mężczyzn. Holden natychmiast dostrzega tę fasadę. Dla niego to zwykła fabryka konformistówPostawa polegająca na podporządkowaniu się normom, wartościom i poglądom obowiązującym w danej grupie społecznej..

Współlokator głównego bohatera, Stradlater, to idealny produkt tego systemu. Wygląda, jakby wyskoczył z reklamy pasty do zębów. Jest przystojny, pewny siebie i całkowicie bezrefleksyjny. Holden precyzyjnie diagnozuje jego powierzchowność. To typ, który na randce pożycza cudzą golarkę, robi przed lustrem odpowiednie miny, a w gruncie rzeczy nie interesuje go nikt poza nim samym.

W powieści Salingera tacy ludzie otrzymują etykietkę phony (fałszywi, udający). Słowo to pada w tekście kilkadziesiąt razy. Stanowi klucz do zrozumienia krytyki epoki.

Makkartyzm i kultura strachu

Lata 50. to czas dobrobytu, ale też narastającej paranoi zimnowojennej Ameryki. Nie wystarczyło być lojalnym obywatelem. Trzeba było to nieustannie udowadniać patriotyczną postawą, schludnym wyglądem i prawomyślnymi opiniami.

Dobrze wiedzieć
W 1950 roku senator Joseph McCarthy rozpoczął kampanię oskarżeń o szpiegostwo na rzecz ZSRR. Zjawisko to, nazwane makkartyzmemOkres w historii USA (1950–1954) charakteryzujący się bezkompromisowym zwalczaniem rzeczywistych i domniemanych komunistów, często z naruszeniem praw obywatelskich., stworzyło w USA atmosferę strachu, w której każdy przejaw nonkonformizmu stawał się politycznie podejrzany.

Salinger nie pisze o polityce wprost. Duch tamtych wydarzeń unosi się jednak nad całą powieścią. Holden odrzuca akademickie rytuały. Nosi czerwoną czapkę myśliwską, włóczy się po nocach i rozmawia z prostytutkami. Nie pasuje do żadnej z narzuconych ról. W kulturze lat 50. jednostka niedopasowana trafia ostatecznie do zakładu psychiatrycznego. Nie z powodu rzeczywistej choroby, lecz przez brak umiejętności funkcjonowania w trybach systemu.

Pokolenie rodziców a pokolenie dzieci

Rodzice Holdena są nieobecni. Ojciec robi karierę prawniczą, matka tkwi w nerwicy po śmierci młodszego syna, Alliego. Salinger maluje tu obraz typowej wyższej klasy średniej. Zewnętrzny sukces maskuje wewnętrzną pustkę. Dzieci zostawia się samym sobie lub oddaje pod opiekę prywatnych szkół. Pensjonat Pencey pełni funkcję drogiej przechowalni dla potomków bogatych prawników i biznesmenów.

Jedyną osobą, której Holden nie uważa za fałszywą, jest jego młodsza siostra Phoebe. W świecie wykreowanym przez Salingera tylko dzieci zachowują autentyczność. Dorastanie równa się jej utracie.

Wyobrażam sobie, że mnóstwo małych dzieci bawi się w jakąś grę na wielkim polu żyta. (...) A ja stoję na samym skraju jakiegoś urwiska. I moim zadaniem jest łapać każdego, kto zbliża się do urwiska.

Tytułowa fantazja o łapaniu dzieci buszujących w zbożu to komentarz do konkretnego mechanizmu społecznego. Holden chce chronić niewinność przed światem, który zamienia żywych ludzi w funkcjonalne tryby maszynerii sukcesu.

Kultura popularna i rozrywka jako znieczulenie

Nowy Jork roi się od kin, teatrów i nocnych klubów. Rozrywka masowa stała się w powojennej Ameryce potężnym przemysłem i narzędziem społecznej normalizacjiW socjologii proces, w którym pewne zachowania, idee lub zjawiska stają się powszechnie akceptowane jako naturalne i oczywiste.. Holden chodzi do kina, ogląda spektakle na Broadwayu i przesiaduje w jazzowych barach. Wszędzie widzi to samo. Publiczność zachwyca się tym, czym wypada się zachwycać. Śmieje się w odpowiednich momentach i klaszcze na zawołanie.

Kiedy bohater obserwuje widzów wychodzących z teatru, nie kryje pogardy. Tłum pieje z zachwytu nad aktorstwem Alfreda Lunta i Lynn Fontanne. Według Holdena grają oni zbyt świadomie i zbyt efektownie, przez co stają się sztuczni.

Wyjątkiem wydaje się jazz. Muzyk Ernie z nocnego klubu w Greenwich VillageDzielnica Manhattanu, która w połowie XX wieku była centrum nowojorskiej bohemy artystycznej, kultury bitników i muzyki jazzowej. naprawdę potrafi grać. Jednak i on zaczął popisywać się przed publicznością. Autentyczność szybko zostaje skomercjalizowana.

Dlaczego ta powieść była prowokacją

Kiedy „Buszujący w zbożu” ukazał się w lipcu 1951 roku, część czytelników odebrała książkę jako atak na fundamenty amerykańskiego społeczeństwa. Salinger obnażył prawdę o epoce. Pokazał, że za fasadą prosperityOkres rozkwitu gospodarczego, charakteryzujący się wysokim wzrostem produkcji, spadkiem bezrobocia i ogólnym dobrobytem. kryje się konformizm, a wychowanie w prestiżowej szkole to produkcja kolejnego trybiku.

Powieść natychmiast trafiła na listy lektur zakazanych w wielu amerykańskich szkołach. Paradoksalnie, cenzura tylko potwierdziła główną tezę Holdena. Dorośli reagują agresją na prawdę, która burzy ich starannie wyreżyserowany świat.

Buszujący w zbożu · 14 kroków do poznania lektury