Giaur a Jacek Soplica - porównanie romantycznych zbrodniarzy
Punkt wyjścia
Byron opublikował Giaura w 1813 roku, Mickiewicz ukończył Pana Tadeusza dwie dekady później. Obaj pisali o mężczyznach, którzy zabili człowieka i musieli z tym żyć. To zestawienie nie jest przypadkowe - romantyzm wypracował szczególny typ bohatera: człowieka z krwią na rękach, który nie ucieka od winy, lecz zmaga się z nią całym swoim istnieniem. Giaur i Jacek Soplica to dwa warianty tego samego kulturowego projektu, realizowane w różnych językach, krajach i poetykach.
Porównanie jest zasadne z jeszcze jednego powodu: oba dzieła są powieściami poetyckimi, oba operują fragmentaryczną narracją i tajemnicą biograficzną bohatera, oba stawiają pytanie, czy zbrodnia popełniona z miłości lub honoru może zostać odpuszczona. Odpowiedzi są jednak zaskakująco różne.
Podobieństwa
Zbrodnia jako punkt zwrotny biografii
Żaden z bohaterów nie rodzi się mordercą. Giaur jest Wenecjaninem, który przybywa na Wschód - człowiekiem spoza, zakochanym w Leili, niewolnicy z haremu Hassana. Kiedy Hassan odkrywa romans i skazuje Leilę na śmierć przez utopienie, Giaur dokonuje zemsty: zabija go w zasadzce. Jacek Soplica strzelił do Stolnika Horeszki, bo ten odrzucił jego starania o rękę Ewy - jeden impuls gniewu, który przekreślił całe życie. W obu przypadkach morderstwo jest konsekwencją utraty kobiety i poczucia bezsilności wobec świata rządzonego przez silniejszych.
Wyobcowanie i niemożność powrotu
Po zbrodni obaj stają się wygnańcami. Giaur zamyka się w klasztorze, ale nie szuka Boga - szuka ciszy, w której nikt nie będzie zadawał pytań. Mnisi opisują go jako kogoś, kto żyje, lecz jakby umarł: nie modli się razem z nimi, nie wyznaje grzechów, nocami błądzi po krużgankach. Jacek Soplica znika z Soplicowa i przez lata wędruje po Europie jako ksiądz Robak - figura dosłownie ukryta pod habitiem, pod obcym imieniem, pod cudzą biografią. Obaj tracą tożsamość: jeden traci ją przez dobrowolną izolację, drugi przez konieczność ukrycia się.
Miłość silniejsza od śmierci - i od moralności
Byron i Mickiewicz budują swoich bohaterów wokół tego samego paradoksu: miłość, która miała być ocaleniem, staje się przyczyną zguby. Giaur, umierając, wyznaje, że jedyną osobą, którą kiedykolwiek kochał, była Leila - i że po jej śmierci żadna skrucha religijna nie ma dla niego sensu, bo nie żałuje zemsty, lecz jej braku za życia ukochanej. Jacek z kolei nosi w sobie obraz Ewy przez całe dekady tułaczki. Miłość nie wygasa wraz ze zbrodnią - raczej miesza się z winą i tworzy coś trudnego do nazwania: rodzaj wewnętrznego trybunału, który nigdy nie wydaje ostatecznego wyroku.
Romantyczny bunt wobec konwencji
Obaj bohaterowie łamią zasady swojego świata. Giaur - jako chrześcijanin kochający muzułmankę, jako obcy ingerujący w porządek haremu, jako człowiek, który wybiera zemstę zamiast pogodzenia się z wolą Boga lub prawa. Jacek Soplica - jako szlachcic, który strzelił do magnata w obliczu zemsty osobistej, a przez opinię szlachecką długo uznawany był za zdrajcę, bo jego strzał zbiegł się w czasie z wkroczeniem wojsk rosyjskich. Obaj są ofiarami własnego niepohamowania i jednocześnie ofiarami systemów, które ich do skrajności doprowadzają.
Różnice
Pokuta: gest czy przemiana?
To najważniejsza różnica między nimi. Jacek Soplica naprawdę się zmienia. Zostaje emisariuszem, działa dla ojczyzny, godzi powaśnione rodziny, a jego spowiedź przed Gerwazym i Sędzią to scena pełnej, szczerej rachunku sumienia. Byron daje swojemu bohaterowi coś zupełnie innego: Giaur wyznaje przeszłość mnichowi tuż przed śmiercią, ale jego wyznanie nie jest aktem skruchy - to opis, relacja, niemal epos własnego życia opowiedziany bez żalu za zemstą. Umiera z imieniem Leili na ustach, nie z modlitwą. Odkupienie Jacka jest kolektywne - Polska i wspólnota go rehabilitują. Odkupienie Giaura, o ile w ogóle następuje, jest wyłącznie wewnętrzne i pozostaje tajemnicą.
Relacja z transcendencją
Jacek Soplica wstępuje do zakonu i traktuje wiarę poważnie - habit księdza Robaka nie jest tylko kostiumem, lecz wyrazem prawdziwej pokuty. Giaur trafia do klasztoru jako do schronienia, nie jako do miejsca duchowego nawrócenia. Odrzuca rozgrzeszenie, bo nie czuje się winny wobec Boga - czuje się winny jedynie wobec Leili, że nie zdążył jej ocalić wcześniej. Ta różnica nie jest przypadkowa: Byron był ateistą lub agnostykiem, Mickiewicz pisał w tradycji głęboko katolickiej i mesjanistycznej. Metafizyczne zaplecze obu powieści kształtuje inny horyzont możliwej zbawczości.
Wymiar polityczny
Zbrodnia Jacka Soplicy ma swój kontekst historyczny - dzieje się w Polsce rozbiorowej, a jego późniejsza działalność patriotyczna nadaje tej historii sens wykraczający poza prywatny dramat. W Panu Tadeuszu jednostkowa wina może zostać odpokutowana przez służbę zbiorowości. U Byrona nic takiego nie istnieje. Giaur żyje i ginie w świecie czysto prywatnym; jego historia nie ma politycznego wymiaru odkupienia - jest zamkniętą tragedią jednego człowieka, bez nadziei na jakikolwiek sens nadany z zewnątrz.
Co mówi to zestawienie?
Zestawiając Giaura z Jackiem Soplica, widzimy, jak ta sama romantyczna formuła - zbrodnia, wygnanie, pokuta - prowadzi do zupełnie różnych wniosków zależnie od kulturowego i religijnego kontekstu, w którym zostaje osadzona. Byron tworzy bohatera hermetycznie zamkniętego w indywidualizmie: jego wina jest jego własnością i nie może być przez nikogo zdjęta ani przepisana. Mickiewicz natomiast wierzy w możliwość rehabilitacji przez wspólnotę - naród, Kościół, historię. Jeden model jest bardziej gorzkier, drugi bardziej pocieszający, lecz żaden z nich nie jest naiwny.
Porównanie ujawnia też, że romantyczny zbrodniarz to nie postać moralna, lecz moralne pytanie. Obaj pisarze pytają: co człowiek jest winien światu po tym, jak przekroczył jego prawa? I obaj odpowiadają inaczej - co czyni ich zestawienie produktywnym nie tylko literacko, ale i filozoficznie.
Jak wykorzystać w wypracowaniu?
W wypracowaniu możesz sięgnąć po gotowe frazy łączące oba konteksty:
- Podobnie jak Jacek Soplica w Panu Tadeuszu Mickiewicza, Giaur Byrona jest bohaterem, którego tożsamość zostaje zdeterminowana przez jedną chwilę przemocy - jednak droga obu mężczyzn ku pokucie przebiega w diametralnie różny sposób.
- Zestawiając Giaura z księdzem Robakiem, można dostrzec dwa romantyczne modele winy: jeden zamknięty w indywidualizmie bez nadziei na zbiorowe oczyszczenie, drugi osadzony w katolickiej i patriotycznej tradycji odkupienia przez służbę.
- Byron i Mickiewicz stawiają ten sam problem - czy zbrodnia popełniona z miłości może zostać odpuszczona - i udzielają odpowiedzi znamiennych dla swoich kultur: angielskiej, sceptycznej wobec transcendencji, oraz polskiej, głęboko zakorzenionej w mesjanizmie.