Obraz Moskwy ukazany w Mistrzu i Małgorzacie
Obraz Moskwy w „Mistrzu i Małgorzacie” to bezlitosna satyra na radziecką rzeczywistość lat trzydziestych XX wieku. Michaił Bułhakow ukazuje stolicę jako miasto opanowane przez totalitarny aparat państwowy, donosicielstwo i wszechobecny strach. Inwigilacja niszczy więzi społeczne, a jedynymi beneficjentami systemu są lojalni wobec władzy literaci i urzędnicy.
Spis treści
Miasto strachu i absurdów
Czytając powieść, trudno oprzeć się wrażeniu, że stolica Związku RadzieckiegoPaństwo komunistyczne istniejące w latach 1922–1991, charakteryzujące się monopolem władzy i gospodarką centralnie planowaną. to miejsce przygnębiające i wrogie człowiekowi. Zasadniczą cechą ukazanego reżimu jest brutalna ingerencja we wszystkie formy życia obywateli. Nieustająca inwigilacja i indoktrynacja mają jeden cel: absolutną kontrolę nad społeczeństwem i zmuszenie go do jednakowego myślenia.
W powieści ten mechanizm uosabia MassolitFikcyjne stowarzyszenie literackie z powieści, parodiujące rzeczywiste radzieckie związki pisarzy z lat 30. XX wieku. – potężne zrzeszenie literatów, na którego czele stoi Michał Berlioz. Organizacja pełni rolę monopolisty na moskiewskim rynku wydawniczym. To urzędnicy decydują, które teksty ujrzą światło dzienne, a które zostaną zniszczone przez cenzuręKontrola państwowa nad publikacjami, widowiskami i audycjami, mająca na celu eliminację treści niepożądanych przez władzę.. Jeśli autor próbuje tworzyć niezależnie, machina państwowa miażdży go bezlitosną krytyką. Taki los spotyka mistrza i jego powieść o Poncjuszu Piłacie.
Massolit działa jako organ państwowy, realizujący konkretne wytyczne polityczne. Wymusza na twórcach promowanie ateizmuPogląd odrzucający wiarę w istnienie boga. W ZSRR ateizm państwowy był oficjalną doktryną narzucaną obywatelom. i socrealizmuRealizm socjalistyczny, oficjalny kierunek w sztuce radzieckiej, narzucający twórcom propagowanie ideologii komunistycznej.. Dzieło opisujące spotkanie rzymskiego prokuratora z Jezusem Chrystusem nie ma prawa ukazać się w druku. Badaczka literatury Teresa Nowacka przypomina historyczny kontekst tych wydarzeń:
Decyzją z dnia 23 kwietnia 1932 roku zlikwidowano ugrupowania literackie w całym kraju i wezwano do utworzenia Związku Pisarzy Radzieckich; w 1934 roku odbył się I Zjazd Pisarzy Radzieckich (Bułhakow był na nim nieobecny) i zdecydowano, że ma wychowywać ludzi w »duchu socjalistycznym«.
Znikający sąsiedzi i plaga donosów
Codzienność w totalitarnej Moskwie to nieuzasadnione aresztowania i zsyłki. Nikt nie może czuć się bezpieczny. Każdego, kto zagraża reżimowi, w każdej chwili mogą zabrać agenci NKWDRadziecka policja polityczna odpowiedzialna za masowe represje, aresztowania i zsyłki w czasach stalinowskich.. Bułhakow opisuje ten terror z mroczną ironią:
Drugi lokator zniknął, o ile pamiętamy, w poniedziałek, a w środę Biełomut jakby się pod ziemię zapadł, co prawda w innych okolicznościach. Rano, jak zwykle, przyjechał po niego samochód, który miał zawieźć go do pracy, i zawiózł, ale z powrotem już nie przywiózł i sam też nie przyjechał.
Słynne zdanie Wolanda o moskwiczanach: „ludzie jak ludzie, tylko problem mieszkaniowy ich zepsuł”, odnosi się do drastycznego przeludnienia Moskwy w latach 30. Władze kwaterowały po kilka rodzin w jednym mieszkaniu (tzw. komunałki). Zdobycie własnego pokoju graniczyło z cudem, co prowokowało obywateli do pisania donosów na sąsiadów.
Działania państwa celowo szczują na siebie obywateli. Skutkiem jest całkowity rozpad solidarności społecznej. Kiedy ginie Berlioz, na biurko administracji natychmiast trafiają sterty podań o przejęcie jego lokalu. Zawierają one groźby, błagania, obietnice łapówek, a nawet donosy na innych lokatorów.
Najbardziej jaskrawym przykładem zdrady jest postać Alojzego Mogarycza. Mężczyzna zaprzyjaźnia się z mistrzem, czyta jego rękopis i zdobywa zaufanie. Kiedy orientuje się, że może przejąć jego piwniczne mieszkanie, bez wahania pisze donos. To właśnie przez tę zdradę mistrz zostaje aresztowany, traci dorobek życia i ostatecznie trafia do kliniki psychiatrycznej. W państwie totalitarnym takie wartości jak przyjaźń czy lojalność po prostu przestają istnieć.
Elity w oparach luksusu
Nie dla wszystkich Moskwa jest koszmarem. Członkowie Massolitu czerpią z systemu wymierne korzyści. Posiadają przestronne mieszkania, telefony i dostęp do ekskluzywnej restauracji Gribojedow. Zwykły obywatel dusi się w ciasnocie, podczas gdy lojalni literaci jedzą jesiotra i piją drogie trunki.
Ogromne przywileje mają również posiadacze obcej waluty. Tylko oni mogą robić zakupy w TorgsinieRadziecka sieć sklepów z lat 1931–1936, w których luksusowe towary można było kupić wyłącznie za obcą walutę lub złoto. – luksusowym sklepie oferującym niedostępne nigdzie indziej towary, takie jak świeże mandarynki czy zagraniczne słodycze.
Dwa oblicza miasta
Bułhakow mistrzowsko operuje kontrastem. Z jednej strony pokazuje Moskwę duszną, brudną i nieznośną. Letnie upały potęgują fizyczne i psychiczne zmęczenie mieszkańców:
Przez otwarte okna nie napływała ani odrobina świeżego powietrza. Moskwa oddawała nagromadzone przez cały dzień w asfaltach gorąco i było oczywiste, że noc również nie przyniesie ulgi. Z sutereny ciotczynego domu, w której mieściła się kuchnia restauracji, dobiegała woń cebuli, wszystkim chciało się pić, wszyscy byli zniecierpliwieni i zirytowani.
Z drugiej strony, za sprawą magii Wolanda, miasto potrafi ukazać swoje poetyckie oblicze. Kiedy szatańska świta opuszcza stolicę, brudna rzeczywistość ustępuje miejsca niemal baśniowej wizji:
Burza przeminęła już bez śladu i przerzucona łukiem ponad całą Moskwę trwała na niebie wielobarwna tęcza, piła wodę z rzeki Moskwy. Wysoko na wzgórzu, między dwiema kępami krzaków, widać było trzy ciemne sylwetki. Woland, Korowiow i Behemot siedzieli na czarnych osiodłanych koniach, patrzyli na rozpościerające się za rzeką miasto, całe w rozpryskach słońca, pobłyskującego w tysiącach zwróconych ku zachodowi okien, na piernikowe baszty Nowodziewiczego MonasteruZabytkowy zespół klasztorny w Moskwie, jedno z najważniejszych miejsc historycznych i architektonicznych stolicy Rosji..
Moskwa w „Mistrzu i Małgorzacie” to przestrzeń zepsuta do szpiku kości, rządzona przez bezwzględny aparat partyjny. Ludzie, skupieni na własnym przetrwaniu, gotowi są zniszczyć sąsiada dla najmniejszej korzyści. Pisarz odsłania tę rzeczywistość dyskretnie – jak zauważa Teresa Nowacka – poprzez aluzje i niedopowiedzenia, na przykład gdy Małgorzata zastanawia się w ciszy, czy jej ukochany nie został zesłany do łagru. Nic dziwnego, że to właśnie to zepsute miasto wysłannicy piekieł wybrali na miejsce swojego wielkiego balu.