Diabeł i jego świta w Mistrzu i Małgorzacie
Szatańska świta Wolanda w powieści Michaiła Bułhakowa to precyzyjnie skonstruowana grupa demonów, z których każdy pełni ściśle określoną funkcję. Zamiast szerzyć klasyczne zło, diabelska trupa demaskuje hipokryzję, chciwość i zakłamanie mieszkańców radzieckiej Moskwy. Działania przybyszów z zaświatów paradoksalnie przywracają w mieście sprawiedliwość oraz pomagają tytułowym bohaterom w odnalezieniu spokoju.
Spis treści
Szatańska delegacja i jej literackie korzenie
Michaił Bułhakow powołuje do życia diabelską trupę, obdarzając jej członków konwencjonalnymi atrybutami zła, ale jednocześnie mocno ich uczłowieczając. Imiona demonów nie są przypadkowe. Pisarz zaczerpnął je z różnych tekstów kultury, mitologii oraz demonologii, a główną inspiracją był FaustDramat Johanna Wolfganga von Goethego, z którego Bułhakow zaczerpnął m.in. imię Wolanda oraz motyw paktu z diabłem..
Kluczem do zrozumienia roli diabłów w powieści jest motto zaczerpnięte z „Fausta” Goethego: „Więc kimże w końcu jesteś? / Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro”. Woland i jego świta nie niszczą niewinnych, lecz wymierzają karę tym, którzy sami zgrzeszyli.
Członkowie świty Wolanda
Zespół przypomina brygadę fachowców wysłanych w piekielną delegację służbową. Każdy ma tu swoje zadanie i unikalny charakter:
- Woland – przywódca grupy i sam szatan. Pojawia się w Moskwie w szarym garniturze i berecie. Podpiera się laską z czarną rączką w kształcie głowy pudla. Jego prawe oko jest czarne jak czeluść, a w lewym, zielonym, iskrzy się obłęd. Jest spokojny, zrównoważony i wyrafinowany w swoim okrucieństwie.
- Korowiow (Fagot) – prawa ręka Wolanda i główny organizator moskiewskich psikusów. To prześmiewca i tandeciarz, podający się za byłego dyrektora chóru cerkiewnego. Nosi kraciastą marynarkę, dżokejkę oraz pęknięte binokleOkulary pozbawione zauszników, trzymające się na nosie dzięki sprężystemu uchwytowi..
- Behemot – olbrzymi, czarny kot chodzący na dwóch łapach. Ma nienaganne maniery, uwielbia pić wódkę, grać w szachy i jeździć tramwajami. Imię dzieli z biblijnym demonemW tradycji judeochrześcijańskiej potężna bestia lądowa, symbolizująca nieokiełznaną siłę natury lub demona obżarstwa..
- Asasello – demon morderca. Niski, krępy, rudy, z bielmem na oku i wystającym kłem. Jest grubiański, brutalny i bezbłędnie strzela z pistoletu.
- Hella – wiedźma i wampirzyca. Ma piękne rude włosy, a na jej szyi widnieje blizna po wampirzym ukąszeniu. Zazwyczaj paraduje nago, wykonując obowiązki pokojówki Wolanda.
Demaskatorzy moskiewskiego absurdu
Trupa przybywa do stolicy ZSRR w konkretnym celu. Woland musi zorganizować coroczny Bal Wiosennej Pełni. Przy okazji demony wprowadzają w mieście totalny zamęt. Zespół działa z precyzyjną plastycznością. To hiperrealizm nierealności – postacie są obrysowane wyraźnym konturem, bez rozmyć i dwuznaczności.
Diabły Bułhakowa są zeświecczone. Nie sprowadzają do Moskwy piekła w dosłownym sensie. One jedynie wyciągają z mieszkańców to, co już w nich drzemie: chciwość, donosicielstwo, tchórzostwo i hipokryzję. Obnażają prawdę o zepsutym społeczeństwie radzieckim.
Paradoks diabelskiej sprawiedliwości
Choć Woland i jego świta reprezentują ciemne moce, w realiach powieści stają się narzędziem sprawiedliwości. Wymierzają kary skorumpowanym urzędnikom i fałszywym literatom. Jednocześnie wyciągają pomocną dłoń do Mistrza i Małgorzaty, ratując ich przed systemem, który zniszczył ich życie. W świecie, w którym Bóg został urzędowo wykreślony, to właśnie szatan musi przywrócić moralny porządek.