Opracowanie

Opium w rosole - znaczenie tytułu

Tytuł powieści Małgorzaty Musierowicz to zagadka, która łączy ze sobą popularną zupę i silny środek odurzający. Zestawienie tych dwóch słów ma ukryty sens związany z poszukiwaniem domowego ciepła przez główną bohaterkę, Aurelię. Prawdziwym narkotykiem okazuje się w książce miłość, która całkowicie zmienia smak codziennego życia.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Zagadkowe zestawienie słów
  2. Rosół jako symbol domowego ciepła
  3. Rozmowa o tajemniczej przyprawie
  4. Miłość, która działa jak narkotyk

Zagadkowe zestawienie słów

Małgorzata Musierowicz chętnie bawi się słowami w tytułach swoich książek. Opium w rosole brzmi bardzo tajemniczo i niepokojąco. Opium to silny środek uspokajający, a rosół to zwykła, tradycyjna zupa. Na pierwszy rzut oka te dwie rzeczy zupełnie do siebie nie pasują.

Dobrze wiedzieć
Opium to substancja pozyskiwana z maku. Dawniej używano jej w medycynie jako leku przeciwbólowego i usypiającego. Dziś wiemy, że to niebezpieczny narkotyk, który silnie uzależnia.

Rosół jako symbol domowego ciepła

Tytuł wiąże się z głównym wątkiem powieści, czyli ucieczkami małej Aurelii. Dziewczynka, przedstawiająca się obcym jako Genowefa, szuka u innych ludzi uwagi i czułości. W swoim rodzinnym domu jest niejadkiem. Nienawidzi rosołu i nie potrafi przełknąć nawet kanapki z szynką u swojej chłodnej opiekunki, pani Lisickiej.

Sytuacja zmienia się, gdy dziewczynka odwiedza sąsiadów. W gościnnych domach Borejków, Lewandowskich czy u Piotra Ogorzałki zjada wszystko z wielkim apetytem. Zwykły posiłek staje się tam symbolem akceptacji i bezpieczeństwa.

Rozmowa o tajemniczej przyprawie

Wyjaśnienie tytułu pojawia się wprost w rozmowie mamy Aurelii z panią Borejko. Ewa Jedwabińska nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej córka zjadła u sąsiadów znienawidzoną zupę. Podejrzewa, że dodano do niej czegoś niezwykłego.

– Aurelia nie cierpi rosołu! Nienawidzi! Trzeba ją zmuszać, żeby przełknęła choć łyżkę! Czy może to był jakiś specjalny rosół?…
– Zwykły chudy rosołek.
– Może… jakaś specjalna przyprawa?…
Pani Borejko roześmiała się.
– Może. Przyprawa pana Ogorzałki. Zresztą potem i Gabrysia, moja córka, przyprawiała, i ja. To niezawodna przyprawa. Wszystko z nią smakuje, nawet suche ziemniaki.
– Maggi? – dopytywała się Ewa całkiem już natarczywie [...]. – Albo może jakiś narkotyk?
– Może to i narkotyk: trochę serca – śmiała się pani Borejko.

Miłość, która działa jak narkotyk

Tym niezwykłym narkotykiem jest po prostu miłość i życzliwość. To właśnie serdeczność przyciągała dziewczynkę do domów innych ludzi. Autorka pokazuje, że nie jest ważne, co jemy, ale z kim i w jakiej atmosferze.

U Piotra Ogorzałki mała bohaterka zajadała się nawet zwykłą zupą z proszku, bo czuła się tam po prostu dobrze. Tytułowe opium to metaforaZestawienie słów, które zyskują razem zupełnie nowe, niedosłowne znaczenie.. Musierowicz udowadnia, że odrobina serca działa jak magiczna przyprawa, przy której zwykły rosół staje się prawdziwą ucztą.

Opium w rosole · 9 kroków do poznania lektury