Opracowanie

Znaczenie tytułu i motta „Zemsty”

Tytuł komedii Aleksandra Fredry zyskuje pełne znaczenie dopiero po przeczytaniu dołączonego do niej motta. Planowany przez Cześnika okrutny odwet ostatecznie doprowadza do szczęśliwego zakończenia i zgody między zwaśnionymi sąsiadami. Złe intencje bohaterów stają się w utworze początkiem pozytywnych zmian w ich życiu.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Związek tytułu z mottem
  2. Jak odwet przyniósł szczęście
  3. Zaskakujący finał dla wszystkich

Związek tytułu z mottem

Tytuł komedii nierozerwalnie łączy się ze słowami, które Aleksander Fredro umieścił na samym początku utworu. To krótkie zdanie zdradza czytelnikowi, jak potoczą się losy bohaterów.

Nie masz nic tak złego, żeby się na dobre nie przydało. Bywa z węża dryjakiewDawne określenie na lekarstwo, często tworzone z jadu węża lub ziół., złe często dobremu okazyją daje.

Motto działa jak znane przysłowie mówiące, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Tytułowa zemsta ma więc wymowę komiczną i prześmiewcząMającą na celu wyśmianie kogoś lub czegoś w żartobliwy sposób.. Zło ostatecznie przynosi bohaterom radość i zgodę.

Jak odwet przyniósł szczęście

Cześnik Raptusiewicz wpadł w szał, gdy dowiedział się o planach sąsiada. Rejent Milczek postanowił ożenić swojego syna z Podstoliną, którą wcześniej planował poślubić Cześnik.

Raptusiewicz wymyślił szybki i bezwzględny plan. Aby zablokować ślub Podstoliny z Rejentowiczem, kazał porwanemu Wacławowi ożenić się ze swoją bratanicą, Klarą. Cześnik nie wiedział jednak, że młodzi od dawna są w sobie zakochani.

Dobrze wiedzieć
W komediach często występuje motyw intrygi. To tajny plan bohatera, który ma na celu oszukanie innych. W "Zemście" intryga Cześnika wymyka się spod kontroli, co tworzy mnóstwo zabawnych sytuacji.

Z powodu wielkiego sporu między rodami, Wacław i Klara prawdopodobnie nigdy nie wzięliby ślubu. To właśnie złość i chęć zemsty Cześnika sprawiły, że ich marzenie się spełniło.

Zaskakujący finał dla wszystkich

Według planu Cześnika, Podstolina miała zostać z niczym. Jej majątek był zapisany Klarze i przepadał w dniu ślubu młodej dziewczyny.

Wdowa wyszła jednak z całej sytuacji bez szwanku. Zgodnie z umową spisaną wcześniej przez Rejenta, za zerwanie zaręczyn z Wacławem należało jej się sto tysięcy odszkodowania. Pieniądze te musiał wypłacić sam Milczek.

Dobrze wiedzieć
Taki obrót spraw to klasyczny przykład komizmu sytuacyjnego. Bohaterowie planują jedno, a splot wydarzeń doprowadza do zupełnie niespodziewanego i zabawnego finału.

Zemsta, która miała zniszczyć przeciwnika, stała się lekarstwem na wieloletni konflikt. Los napisał dla bohaterów znacznie lepszy scenariusz, niż oni sami potrafili wymyślić.

Zemsta · 12 kroków do poznania lektury