Opracowanie

Czy Roland to bez skazy wzór rycerza, czy pyszny egoista doprowadzający do zguby swoich ludzi?

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Temat i teza
  2. Komentarz

Temat i teza

Temat: Czy Roland to bez skazy wzór rycerza, czy pyszny egoista doprowadzający do zguby swoich ludzi?

Teza: Roland nie jest ani nieskazitelnym ideałem, ani zwykłym pyszałkiem. To postać głęboko tragiczna, w której heroizm i pycha są nierozłączne. Odmowa zadęcia w róg Olifant stanowi jednocześnie świadectwo wierności rycerskiej godności i bezpośrednią przyczynę śmierci dwunastu par FrancjiElitarna gwardia przyboczna Karola Wielkiego, złożona z najdzielniejszych i najbardziej zaufanych rycerzy..

Główny bohater francuskiego eposu od wieków uchodzi za wcielenie średniowiecznego ideału rycerza. Waleczny, wierny Karolowi Wielkiemu, gotowy oddać życie za wiarę i ojczyznę. Trudno wyobrazić sobie postać bardziej emblematyczną dla swojej epoki. A jednak Pieśń o Rolandzie nie jest laurką pozbawioną rys. W sercu poematu tkwi scena, która burzy ten nieskazitelny wizerunek. Roland, dowodząc tylną strażąOddział wojska ubezpieczający siły główne od tyłu podczas marszu lub odwrotu, często narażony na największe niebezpieczeństwo. w wąwozie Roncevaux, trzykrotnie odmawia zadęcia w magiczny róg Olifant. Robi to, choć arabskie wojska miażdżą jego oddziały. Ginie przez to kwiat frankońskiej armii. Pytanie, czy za tą decyzją stoi rycerska cnota, czy niepohamowana pycha, dzieli komentatorów od stuleci. Odpowiedź wymaga spojrzenia poza czarno-białe schematy.

Zacznijmy od tego, co w postawie hrabiego autentycznie wielkie. Bohater spełnia każdy warunek feudalnego etosuZbiór norm, wartości i wzorów postępowania charakterystycznych dla danej grupy społecznej, w tym przypadku rycerstwa.. Jest bezwzględnie lojalny wobec senioraW ustroju feudalnym władca lub możnowładca sprawujący opiekę nad wasalami w zamian za ich lojalność i służbę zbrojną., pobożny, nieustraszony w boju i szczodry w poświęceniu. W chwili śmierci ofiarowuje Bogu swoją rękawicę. To gest symboliczny, przez który oddaje Stwórcy to, co od Niego otrzymał. Arcybiskup Turpin udziela mu rozgrzeszenia, a aniołowie unoszą jego duszę prosto do nieba. Sam tekst poematu uwiarygodnia więc świętość hrabiego. Jego śmierć ma wymiar liturgiczny, niemal hagiograficznyZwiązany z hagiografią, czyli działem piśmiennictwa opisującym żywoty świętych i męczenników.. Z pewnością nie jest to portret człowieka potępionego przez autora.

Problem zaczyna się w momencie konfrontacji z rzeczywistością pola bitwy. Oliwier – najbliższy przyjaciel i towarzysz broni – trzykrotnie prosi o wezwanie posiłków. Saracenów jest kilkaset tysięcy, Franków zaledwie dwadzieścia tysięcy. Roland odmawia za każdym razem. Powołuje się na honor i lęk przed utratą dobrego imienia we Francji.

Nie daj Bóg [...] żebym dla pogan miał zadąć w Olifant! Nigdy nie spadnie na mnie taka hańba.

To zdanie jest kluczem do zrozumienia jego motywacji. Roland nie kalkuluje strat w ludziach. Kalkuluje wyłącznie własną reputację. Oliwier widzi to wyraźniej niż ktokolwiek inny, rzucając gorzkie oskarżenie: „Wasza odwaga, Rolandzie, jest nieszczęściem. Mądrość lepsza niż szaleństwo”. Zderzają się tu dwie postawy. Mądrość kontra brawura. Przyjaźń kontra próżność. Oliwier ma rację, a tragizm sytuacji polega na tym, że obaj zdają sobie z tego sprawę.

Dobrze wiedzieć
Historyczna bitwa w wąwozie Roncesvalles miała miejsce w 778 roku. W rzeczywistości tylną straż Karola Wielkiego zaatakowali nie Saraceni, lecz chrześcijańscy Baskowie. Epos, spisany kilkaset lat później w epoce wypraw krzyżowych, zmienił wroga na muzułmańskiego, aby nadać walce wymiar religijny i propagandowy.

Można próbować bronić tej decyzji, wskazując na specyfikę epoki. Rycerz, który ucieka przed wrogiem lub wzywa posiłki przy nierozstrzygniętej jeszcze walce, traci twarz na dworze. W XI-wiecznym systemie wartości honor był dobrem realnym, niemal materialnym. Chronił nie tylko jednostkę, lecz cały ród i lennoZiemia nadawana wasalowi przez seniora w zamian za służbę zbrojną, wierność i radę.. Z tej perspektywy dowódca broni czegoś więcej niż własnej próżności. Broni porządku społecznego, w którym wyrósł. Tego argumentu nie sposób całkowicie zlekceważyć.

Niemniej, ta obrona upada, gdy zestawimy ją z konkretnymi skutkami. Giną Oliwier, Turpin i wszyscy towarzysze. Roland gra w grę o reputację kosztem życia swoich ludzi. Trudno nazwać to inaczej niż egoizmem, nawet jeśli jest to egoizm głęboko zakorzeniony w kulturze. Gdy wreszcie decyduje się zadąć w róg, robi to za późno. Z tylnej straży zostaje garstka. Zmienia się również jego motywacja. Wzywa Karola nie po to, by ocalić towarzyszy, lecz by król mógł ich pomścić. Uruchamia wojenną machinę zemsty. Ten ostatni czyn pozostaje gestem honoru, a nie aktem troski o żywych.

Roland to postać tragiczna w starożytnym sensie tego słowa. Jego największa cnota – nieugiętość – staje się jednocześnie jego śmiertelną wadą. Pieśń o Rolandzie nie rozgrzesza bohatera z pychy, ale też nie odbiera mu świętości. Zestawia jedno z drugim. Pozostawia czytelnika z niewygodnym pytaniem, czy heroizm jest w ogóle możliwy bez ceny płaconej przez innych. W tym sensie ten stary poemat okazuje się niezwykle uczciwy. Pokazuje, że wzór do naśladowania i przestroga mogą mieszkać w tej samej zbroi.

Komentarz

Powyższa rozprawka stanowi doskonały wzór realizacji tematu argumentacyjnego na egzaminie maturalnym. Autorka lub autor precyzyjnie formułuje złożoną tezę, unikając czarno-białego kategoryzowania postaci. Kompozycja opiera się na logicznym ciągu akapitów, z których każdy wprowadza nowy argument poparty konkretnym odwołaniem do tekstu lektury. Umiejętne wprowadzenie kontrargumentu i jego merytoryczne obalenie świadczy o dojrzałości analitycznej piszącego. Egzaminator doceni również bogate słownictwo oraz płynne wplatanie cytatów, które nie zaburzają naturalnego rytmu narracji.

Pieśń o Rolandzie · 13 kroków do poznania lektury