Opracowanie

Motyw snu (oniryzm) w Sanatorium pod Klepsydrą

W Sanatorium pod Klepsydrą Brunona Schulza sen stanowi główną zasadę konstrukcyjną świata przedstawionego, w którym zacierają się granice między życiem a śmiercią. Józef przemierza odrealnione przestrzenie tytułowego zakładu oraz labirynty rodzinnego miasta, nieustannie doświadczając zaburzeń czasu i przestrzeni. Taka poetyka pozwala autorowi ukazać mechanizmy działania ludzkiej pamięci, traumy oraz skomplikowanego procesu przeżywania żałoby po stracie ojca.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 4 min
Spis treści
  1. Motyw w skrócie
  2. Jak motyw się przejawia?
  3. Funkcja motywu

Motyw w skrócie

W prozie Schulza sen nie jest stanem fizjologicznym, w który zapadają bohaterowie. To fundament całej rzeczywistości. Józef funkcjonuje w świecie rządzonym logiką koszmarów i rojeń. Czas płynie tu wstecz, zatrzymuje się lub zapętla. Przedmioty płynnie zmieniają właściwości, a ciąg przyczynowo-skutkowy po prostu przestaje istnieć.

W tytułowym zakładzie prowadzonym przez Doktora Gotarda obowiązuje zasada cofnięcia czasu o pewien interwałOdstęp w czasie lub przestrzeni. U Schulza to luka czasowa, w której funkcjonuje sanatorium.. Dzięki temu zmarły ojciec Józefa, Jakub, wciąż żyje w swoistej szczelinie czasowej. OniryzmKonwencja literacka polegająca na ukazywaniu rzeczywistości na kształt snu, pełnego absurdów i zatarcia logiki. nie jest tu tylko ozdobnikiem czy formą retrospekcji. To dosłowny mechanizm fabularny, który organizuje strukturę całego dzieła.

Jak motyw się przejawia?

Nocna podróż pociągiem

Opowiadanie tytułowe otwiera scena podróży, która natychmiast narzuca czytelnikowi senną optykę. Józef jedzie w środku nocy pociągiem widmem. Skład zatrzymuje się w szczerym polu, a konduktor zachowuje się w sposób całkowicie irracjonalny. Sam przejazd przypomina zapadanie w coraz głębszy sen.

Po dotarciu do stacji docelowej otoczenie wydaje się zrobione z czarnej tektury i mgły. Pasażer opuszcza wagon w miejscu pozbawionym wyraźnych konturów. Granica między jawą a majakiem ulega tu całkowitemu rozmyciu, przygotowując grunt pod dalsze, nielogiczne wydarzenia.

Architektura sanatorium

Wnętrze zakładu przypomina pułapkę bez wyjścia. Korytarze nieustannie się multiplikują, a drzwi prowadzą do zupełnie innych pomieszczeń, niż powinny. Pokój wydaje się znajdować na wyciągnięcie ręki, by za chwilę stać się miejscem fizycznie nieosiągalnym.

Przestrzeń reaguje na myśli i lęki bohatera. Schulz celowo nie wyjaśnia tych architektonicznych sprzeczności. Budynek funkcjonuje dokładnie tak, jak lokacje w koszmarach sennych – wymyka się jakiejkolwiek racjonalnej topografiiSzczegółowy opis rzeźby terenu lub układu przestrzennego danego miejsca..

Dobrze wiedzieć
Przestrzenie w prozie Schulza są mocno zakorzenione w układzie jego rodzinnego Drohobycza. Pisarz przetwarza jednak realne ulice i budynki przez filtr mitologizacji, tworząc z galicyjskiego miasteczka uniwersalny, oniryczny labirynt.

Wędrówka przez miasto

W kolejnych epizodach narrator przemierza miasto, które rozrasta się i kurczy według własnej woli. Ulice prowadzą do dzielnic, które wcześniej nie istniały. Sklepy otwierają się niezależnie od pory dnia, a tłum przechodniów pojawia się znikąd jak zmiana kadru w filmie.

Kiedy Józef trafia na rynek pełen kramów, nagle orientuje się, że krąży w kółko. Żaden punkt orientacyjny nie pozostaje stały. Sama składniaSposób łączenia wyrazów w zdania; u Schulza często zawiła, wielokrotnie złożona, naśladująca gąszcz snu. tekstu – pełna wielokrotnie złożonych zdań i narastających wyliczeń – imituje proces śnienia, w którym każda myśl otwiera nową przestrzeń.

Funkcja motywu

Senna logika służy postawieniu pytań o naturę czasu i pamięci. Realistyczna proza nie udźwignęłaby ciężaru tych rozważań. Konwencja snu pozwala zmarłemu żyć po śmierci, co stanowi literackie odwzorowanie procesu żałobyStan smutku po stracie bliskiej osoby. Schulz bada, jak ten stan zniekształca postrzeganie rzeczywistości.. Dla człowieka, który stracił kogoś bliskiego, zmarły nadal istnieje we wspomnieniach i nocnych wizjach. Autor ucieleśnia tę psychologiczną prawdę w konkretnych wydarzeniach fabularnych.

Taki zabieg pełni również funkcję krytyczną wobec samego języka. Rzeczywistość opisywana w sposób linearnyRozwijający się w jednym kierunku, krok po kroku. Schulz odrzuca taki sposób opowiadania na rzecz chaosu. zawsze jest uproszczeniem. Kiedy bohater gubi się na znanej ulicy, tekst oddaje prawdziwe działanie ludzkiej percepcjiZdolność postrzegania i odbierania bodźców ze świata zewnętrznego za pomocą zmysłów. zanurzonej w traumie. Sen okazuje się tu dokładniejszy niż jawa.

NarracjaSposób opowiadania w utworze literackim. W tym przypadku jest ona subiektywna i całkowicie podporządkowana wizjom głównego bohatera. urywa się, postacie znikają bez pożegnania, a wątki rozpływają się w nicości. Czytelnik kończy lekturę z uczuciem nieuchwytności, balansując na cienkiej granicy między pamiętaniem a zapominaniem. Dokładnie ten efekt dezorientacji Schulz chciał wywołać u odbiorcy.

Sanatorium pod Klepsydrą · 15 kroków do poznania lektury