Opracowanie

Najważniejsze cytaty z Sanatorium pod Klepsydrą z omówieniem

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 9 min
Spis treści
  1. Cofnięty czas - konstrukcja świata Sanatorium
  2. Ojciec - mit, choroba i niedokończona śmierć
  3. Genialna epoka - mit dzieciństwa i twórczości
  4. Groteska i piękno codzienności
  5. Samotność i dom jako azyl
  6. Jak wykorzystać te cytaty na maturze

Najważniejsze cytaty z „Sanatorium pod Klepsydrą” z omówieniem

„Sanatorium pod Klepsydrą” Brunona Schulza to zbiór trzynastu opowiadań, w których granica między jawą a snem, dzieciństwem a dorosłością, życiem a śmiercią właściwie nie istnieje. Poniższe cytaty pochodzą z oryginalnego tekstu zbioru (opowiadania: „Sanatorium Pod Klepsydrą”, „Genialna epoka”, „Księga”, „Samotność”, „Martwy sezon”, „Ostatnia ucieczka ojca”) i są uporządkowane wokół pięciu motywów, które najczęściej wracają w maturalnych tematach: cofniętego czasu, ojca, mitu dzieciństwa, groteskowej codzienności oraz samotności i domu.

Cofnięty czas - konstrukcja świata Sanatorium

Cała intryga opowiadania tytułowego opiera się na jednym pomyśle: w Sanatorium doktora Gotarda czas płynie inaczej niż „w ojczyźnie” bohatera, dzięki czemu śmierć ojca, która już zaszła, tu jeszcze „nie doszła do skutku”.

„Cały trick polega na tym […], że cofnęliśmy czas. Spóźniamy się tu z czasem o pewien interwał, którego wielkości niepodobna określić. Rzecz sprowadza się do prostego relatywizmu. […] Reaktywujemy tu przeszły czas z jego wszystkimi możliwościami, a zatem i z możliwością wyzdrowienia.”

Sanatorium Pod Klepsydrą, rozdz. I - słowa doktora Gotarda do Józefa

To zdanie tłumaczy zasadę działania całego świata przedstawionego: Gotard nie leczy ojca, tylko manipuluje czasem, żeby śmierć - nieunikniona „tam” - nie dosięgła go jeszcze „tutaj”. Na maturze to kluczowy dowód na to, że Schulz nie pisze realistycznej powieści o chorobie, tylko buduje metaforę pamięci, która potrafi cofnąć i zatrzymać to, co bezpowrotne.

„Czy dostaje się tu pełnowartościowy, rzetelny czas, czas niejako ze świeżego postawu odwinięty, pachnący nowością i farbą? Wprost przeciwnie. Jest to do cna zużyty, znoszony przez ludzi czas, czas przetarty i dziurawy w wielu miejscach, przeźroczysty jak sito. […] czas z drugiej ręki.”

Sanatorium Pod Klepsydrą, dalsza część opowiadania

Józef sam demaskuje pozorną atrakcyjność „cofniętego czasu” - to nie powrót do świeżej przeszłości, tylko życie w czasie już raz przeżytym i zużytym przez innych. Ten obraz dobrze pokazuje ambiwalencję całego zbiegu: Sanatorium daje złudną nadzieję, ale za cenę życia w resztkach, nie w pełni.

„Cofnięty czas… w samej rzeczy pięknie to brzmi, ale czymże okazuje się w istocie?”

Sanatorium Pod Klepsydrą, dalsza część opowiadania

Krótkie, retoryczne pytanie Józefa spina obie poprzednie myśli - to on, nie autor z zewnątrz, poddaje w wątpliwość sens mechanizmu, któremu sam się poddał. Warto przywołać to zdanie we wstępie do interpretacji: pokazuje, że narrator nie jest naiwnym uczestnikiem cudu, tylko świadomym obserwatorem jego kosztów.

Ojciec - mit, choroba i niedokończona śmierć

Ojciec Józefa to postać najbardziej wieloznaczna w całym zbiorze: raz umierający starzec, raz demiurg-twórca, raz istota zmieniająca się w zwierzę. Schulz konsekwentnie odmawia mu jednej, stałej formy.

„Wie pan równie dobrze jak ja, że z punktu widzenia pańskiego domu, z perspektywy pańskiej ojczyzny - ojciec umarł. To się nie da całkiem odrobić. Ta śmierć rzuca pewien cień na jego tutejszą egzystencję. […] Tu po prostu jeszcze śmierć ojca nie doszła do skutku, ta śmierć, która go w pańskiej ojczyźnie już dosięgła.”

Sanatorium Pod Klepsydrą, rozdz. I - doktor Gotard o śmierci ojca

To zdanie jest kluczowe dla całej konstrukcji fabuły: śmierć ojca nie zostaje zaprzeczona, tylko odroczona i zrelatywizowana - istnieje i nie istnieje naraz, zależnie od miejsca. To najbardziej dosłowny dowód na to, że Sanatorium oferuje nie wskrzeszenie, lecz przesunięcie w czasie, które nie usuwa cierpienia, tylko je maskuje.

„Poznałem go od razu. Podobieństwo było nie do zapoznania, choć był teraz rakiem czy wielkim skorpionem. Potwierdziliśmy sobie to oczyma, głęboko zdumieni wyrazistością tego podobieństwa, które poprzez takie przemiany i metamorfozy narzucało się jeszcze wciąż z nieodpartą wprost siłą.”

Ostatnia ucieczka ojca

W ostatnim opowiadaniu ojciec dosłownie zamienia się w skorupiaka - a mimo to Józef go rozpoznaje. To jeden z najmocniejszych przykładów schulzowskiej metamorfozy: tożsamość ojca nie zależy od ciała, tylko od czegoś głębszego, co przetrwa nawet najbardziej groteskową przemianę. Dobry cytat do rozprawki o relacji ojciec-syn i o tym, czym jest tożsamość w prozie Schulza.

Genialna epoka - mit dzieciństwa i twórczości

Dzieciństwo w prozie Schulza to nie sielanka, ale odrębna, „genialna” epoka - czas, w którym rzeczywistość jest jeszcze plastyczna i podatna na wyobraźnię.

„Zbliżamy się teraz w naszym opowiadaniu szybkimi krokami do tej wspaniałej i katastroficznej epoki, która w biografii naszej nosi nazwę epoki genialnej.”

Księga

Zestawienie przymiotników „wspaniała” i „katastroficzna” w jednym zdaniu to esencja Schulzowskiego stylu: dzieciństwo jest jednocześnie szczytem możliwości i zapowiedzią nieuchronnej straty. To zdanie warto przywołać jako definicję samego pojęcia „epoki genialnej”, którym tytułuje się jedno z opowiadań zbioru.

„A ja siedziałem wśród tych papierów, oślepiony blaskiem, z oczami pełnymi eksplozyj, rakiet i kolorów, i rysowałem. Rysowałem w pośpiechu, w panice, na poprzek, na ukos, poprzez zadrukowane i zapisane stronice.”

Genialna epoka

Gorączkowe rysowanie chłopca to obraz twórczości jako próby zatrzymania olśnienia, które i tak przeminie. „Pośpiech” i „panika” pokazują, że akt tworzenia u Schulza nie jest spokojnym rzemiosłem, tylko rozpaczliwą pogonią za czymś nietrwałym - dobry punkt wyjścia do tematu o roli sztuki i wyobraźni w twórczości autora.

„Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko jest zamknięte na głucho, zamurowane nad swoim sensem, i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?”

Genialna epoka - słowa Szlomy skierowane do Józefa

To zdanie wypowiada nie narrator, lecz złodziej i wizjoner Szloma, tłumacząc chłopcu, dlaczego świat dorosłych wydaje mu się zamknięty i pozbawiony sensu. Kontrastuje ono z poprzednim cytatem o „epoce genialnej” - pokazuje drugą stronę tego samego mitu: dzieciństwo jako czas, kiedy świat jeszcze nie zdążył się „zamurować”.

Groteska i piękno codzienności

Schulz potrafi nadać metafizyczną wagę najzwyklejszym scenom - spojrzeniu kota, przejściu korytarzem, przemytowi towaru.

„Ale jeszcze dalsze od światła były koty. Ich doskonałość zatrważała. Zamknięte w precyzji i akuratności swych ciał, nie znały błędu ani odchylenia. […] Ale po chwili już, wyrzucone na brzeg, na powierzchnię, ziewały swą nicością rozczarowane i bez złudzeń.”

Genialna epoka

Opis kotów jako istot „doskonałych”, a przez to zamkniętych w nudzie własnej perfekcji, to typowy dla Schulza zabieg: zwykłe zwierzę zamienia się w figurę filozoficzną. Dobry przykład na omówienie animalizacji i groteski w prozie Schulza - doskonałość okazuje się więzieniem, nie ideałem.

„Szła przede mną - i pewna magnetyzmu, jaki wywierało granie jej bioder, nie odwracała się wcale. Bawiła się nasilaniem tego magnetyzmu, regulując odległość naszych ciał, podczas gdy mijaliśmy dziesiątki drzwi opatrzonych numerami. Korytarz ściemniał się coraz bardziej. W zupełnej już ciemności oparła się przelotnie o mnie.”

Sanatorium Pod Klepsydrą, rozdz. I

Scena z pokojówką prowadzącą Józefa przez ciemniejący korytarz łączy zmysłowość z niepokojem - typowo schulzowski erotyzm, w którym pociąg i zagrożenie są nierozdzielne. Przydatny cytat do tematu o kobiecości w prozie Schulza jako sile jednocześnie ożywczej i groźnej.

„Nie nasza wina, jeżeli czasami będziemy mieli wygląd tych sprzedawców niewidzialnych tkanin, demonstrujących w wyszukanych gestach oszukańczy swój towar.”

Księga

Narrator porównuje samego siebie - i akt opowiadania - do sprzedawcy towaru, którego nie widać. To autoironiczna uwaga o niepewności własnej narracji: czy to, co opowiada, w ogóle istnieje, czy jest tylko gestem sprzedawcy iluzji. Dobry cytat do refleksji nad autotematyzmem prozy Schulza.

Samotność i dom jako azyl

Wobec świata, który „zamurował się” nad swoim sensem, bohater Schulza szuka schronienia w wyobraźni i w przestrzeni domu - nawet jeśli ta przestrzeń sama jest zamkniętym pokojem albo ojcowskim sklepem.

„Czy mam zdradzić, że pokój mój jest zamurowany? […] Otóż to właśnie: dla dobrej woli nie ma zapory, intensywnej chęci nic się nie oprze. Muszę sobie tylko wyobrazić drzwi, dobre stare drzwi, jak w kuchni mego dzieciństwa, z żelazną klamką i ryglem. Nie ma pokoju tak zamurowanego, żeby się na takie drzwi zaufane nie otwierał, jeśli tylko starczy sił, by mu je zainsynuować.”

Samotność

To jeden z najczęściej cytowanych fragmentów całego zbioru: wyobraźnia jako siła zdolna otworzyć nawet zamurowane ściany. Zamurowanie nie jest tu wyłącznie dosłowne - to metafora izolacji i samotności, z której jedynym wyjściem jest akt wyobrażenia sobie „starych, dobrych drzwi”. Bardzo dobry cytat na temat roli wyobraźni i pamięci dzieciństwa jako ratunku przed osamotnieniem.

„Sklep, sklep był niezgłębiony. Był on metą wszystkich myśli, nocnych dociekań, przerażonych zadumań ojca. Niedocieczony i bez granic stał on poza wszystkim, co się działo, mroczny i uniwersalny.”

Martwy sezon

Sklep bławatny ojca przestaje być zwykłym miejscem pracy - staje się kosmosem samym w sobie, „niezgłębionym” i „uniwersalnym”. To dobry przykład mitologizacji zwyczajnej przestrzeni, charakterystycznej dla całej prozy Schulza: dom i sklep rodzinny urastają do rangi centrum świata.

Jak wykorzystać te cytaty na maturze

Cytaty o cofniętym czasie i „czasie z drugiej ręki” najlepiej sprawdzą się w pracach o relatywizmie czasu i pamięci. Fragmenty o ojcu i jego metamorfozach - w temacie o niejednoznaczności bohatera i motywie przemiany. Cytaty o „epoce genialnej” i gorączkowym rysowaniu - w rozważaniach o roli wyobraźni i twórczości w dzieciństwie. Obrazy kotów, pokojówki i sklepu ojca dobrze ilustrują groteskę i mitologizację codzienności, a fragment o zamurowanym pokoju - motyw samotności pokonywanej siłą wyobraźni.

Sanatorium pod Klepsydrą · 15 kroków do poznania lektury