Opracowanie

Sanatorium pod Klepsydrą - streszczenie krótkie i szczegółowe

Zbiór opowiadań ukazuje surrealistyczny świat dorastającego Józefa, w którym codzienna rzeczywistość galicyjskiego miasteczka płynnie przenika się z mitem, snem i nieskrępowaną fantazją. Główny bohater obserwuje postępujący upadek swojego ojca Jakuba, który z szanowanego kupca powoli traci zmysły, przechodząc kolejne, coraz bardziej absurdalne metamorfozy, by ostatecznie zniknąć pod postacią ugotowanego kraba. Dominującym motywem dzieła jest potęga wyobraźni, zdolnej ożywiać materię i zakrzywiać czas, co pozwala narratorowi na ucieczkę przed szarością epoki i nieuchronnością śmierci.

Autor: Katarzyna Banul Czas czytania: 14 min
Spis treści
  1. Streszczenie w pigułce
  2. Streszczenie szczegółowe
  3. Wiosna
  4. Genialna epoka
  5. Księga
  6. Noc Lipcowa
  7. Mój ojciec wstępuje do strażaków
  8. Druga jesień
  9. Dodo
  10. Edzio
  11. Emeryt i Samotność
  12. Ostatnia ucieczka ojca
  13. Martwy sezon

Streszczenie w pigułce

Akcja opowiadań toczy się w bezimiennym, prowincjonalnym miasteczku (wzorowanym na Drohobyczu), w którym dorasta młody Józef. Chłopiec posiada niezwykłą wyobraźnię, pozwalającą mu dostrzegać ukryte, mityczne sensy w najzwyklejszych przedmiotach, takich jak stary klaser ze znaczkami czy skrawki gazety. Jego przewodnikiem po tym magicznym świecie był początkowo ojciec, Jakub, właściciel sklepu bławatnego. Z czasem jednak ojciec traci kontakt z rzeczywistością, pogrążając się w szaleństwie i dziwacznych eksperymentach. Jakub zostaje kapitanem straży pożarnej, toczy nocne dysputy z manekinami, a w końcu zamienia się w skorupiaka.

Równolegle Józef przeżywa swoje pierwsze fascynacje erotyczne, skupione wokół służącej Adeli oraz tajemniczej Bianki. Chłopiec próbuje odnaleźć mityczną Księgę – absolutny oryginał, z którego wywodzą się wszystkie inne teksty. Wiosna w miasteczku przybiera formę spisku, w który wplątane są postacie historyczne, takie jak arcyksiążę Maksymilian. Z kolei jesień i zima to czas rozkładu materii i inwazji ciemności. W świecie Józefa czas nie płynie liniowo. Tworzy boczne, nielegalne odnogi, w których mieszczą się nadliczbowe wydarzenia. Ostatecznie ojciec ucieka z domu, a sklep i dawny porządek ulegają całkowitemu rozpadowi. Józef pozostaje sam ze swoimi wizjami, próbując ocalić przeszłość poprzez akt twórczy.

Streszczenie szczegółowe

Wiosna

Część I–II

To historia pewnej wyjątkowej wiosny. Jako jedyna nie sprzeniewierzyła się sobie, miała odwagę wytrwać i po wielu nieudanych inkantacjachZaklęcie, magiczna formuła wypowiadana w celu wywołania określonego skutku. wybuchnąć na świat w formie ostatecznej. W przedwiosenne noce ojciec zabierał Józefa do ogrodowej restauracji. Chłopiec obserwował nocne niebo, gwiezdny żwir i ludzi gromadzących się pod latarniami. Do ich stolika przysiadł się pan fotograf. Wszyscy trzej czuli, że to zaimprowizowane obozowisko restauracyjne bankrutuje wobec ogromu nocy. W drodze powrotnej wstąpili do cukierni. Tam Józef po raz pierwszy ujrzał Biankę jedzącą ciastko z kremem. Nagle, idąc przez puste pole, przeszli z nocy przedwiosennej w łagodną wiosnę. Ojciec położył sennego chłopca na płaszczu, a fotograf robił zdjęcia lśniącego horoskopuPrzepowiednia ułożona na podstawie układu ciał niebieskich..

Część III–VII

Nadeszły ferie wielkanocne. Józef błąkał się z kolegami po mieście, odczuwając pustą, nieokreśloną wolność. Nagle jego przyjaciel Rudolf wyciągnął z zanadrza markownikDawne określenie klasera na znaczki pocztowe.. Z tego albumu wylała się prawdziwa wiosna. Józef zapragnął całego świata. Stał się dowódcą armii, a Rudolf jego adiutantemOficer przydzielony dowódcy do pomocy w wykonywaniu czynności służbowych.. Chłopiec doznał objawienia. Dotąd świat wydawał mu się całkowicie zdominowany przez cesarza Franciszka Józefa I. Teraz, dzięki znaczkom pocztowym, zobaczył świat nieprzeliczony, pełen możliwości, pogrążając cesarza i jego ewangelięTu w znaczeniu: doktryna, zbiór żelaznych zasad i prawd głoszonych przez kogoś. prozy.

Dobrze wiedzieć
W świecie Schulza postacie historyczne (jak cesarz Franciszek Józef I czy arcyksiążę Maksymilian) tracą swój dosłowny, podręcznikowy wymiar. Stają się elementami prywatnej mitologii narratora, symbolizującymi zderzenie sztywnego, biurokratycznego porządku z nieokiełznaną fantazją.

Część VIII–XII

Józef stał się adeptemOsoba wtajemniczona w jakąś dziedzinę, uczeń, zwolennik nowej nauki. nowej wiary. Czuł, że Księga (markownik) jest przeznaczona właśnie dla niego. Któregoś dnia zobaczył prestidigitatoraIluzjonista, sztukmistrz wykonujący triki zręcznościowe. wydobywającego z cylindra kilometry kolorowych wstążek. Zrozumiał, że mag czerpie tę obfitość z nadziemskich zasobów. Józef dostrzegł paralelęZestawienie, podobieństwo, zjawisko analogiczne do innego. między sobą a Aleksandrem Wielkim. Obaj przeczuwali niesłychane możliwości świata i byli nienasyceni. Aleksander jednak wziął boskie aluzje zbyt dosłownie i umarł rozczarowany.

Część XIII–XVIII

W końcu kwietnia parkowe aleje zapełniły się ludźmi. Codziennie przychodziła tam Bianka ze swoją guwernantkąDomowa nauczycielka i wychowawczyni dzieci w zamożnych domach.. Gdy dziewczyna spojrzała na Józefa, ten oddał się do jej dyspozycji. Odkrył, że wszystkie tajemnice markownika zbiegają się właśnie w niej. Wieczorami w parku grała muzyka, a młodzieńcy zmieniali się w Don JuanówSłynny uwodziciel z legend i literatury; tu: symbol przebudzonego męskiego pożądania.. Narrator zastanawia się nad naturą wiosennego zmierzchu. Schodzi w podziemne labirynty, gdzie pulsuje światło i gdzie umarli czekają na świt. Na samym dnie znajduje wylęgarnię historii. Wiosna to nic innego jak zmartwychwstanie dawnych opowieści, w tym tej o porwanej księżniczce.

Część XIX–XXVIII

Maj mienił się egzotycznymi odcieniami Kuby, Haiti i Jamajki. Józef badał teren wokół willi Bianki. Markownik podpowiedział mu, że to teren eksterytorialnyWyłączony spod jurysdykcji państwa, na którego terytorium się znajduje.. Wszedł przez uchyloną bramę. Zabił jednego z kopulujących motyli jako dowód swojej wyprawy. Architektura domu kryła zdradliwy szyfr. Rudolf nie uwierzył w te odkrycia. Ciężar wiosny przytłoczył Józefa, więc mianował przyjaciela współregentem. Razem z markownikiem tworzyli nieoficjalny triumwiratZespół trzech osób sprawujących wspólnie władzę.. Pewnego dnia Józef zobaczył Biankę w samochodzie z ojcem. Krzyknął: „licz na mnie!” i wystrzelił w powietrze z pistoletu.

Część XXIX–XXXIII

Franciszek Józef I miał młodszego brata, arcyksięcia Maksymiliana. Być może był on tylko wytworem DemiurgaW filozofii starożytnej: stwórca świata materialnego, budowniczy wszechświata.. Cesarz wysłał go do Meksyku, gdzie młody arcyksiążęTytuł przysługujący członkom austriackiej rodziny cesarskiej z dynastii Habsburgów. zginął w zasadzce. Pod pozorem żałoby cesarz zakazał używania koloru czerwonego, ale natura się zbuntowała. Józef opowiedział o tym Rudolfowi, udowadniając wszystko za pomocą markownika. W miasteczku pojawiło się panoptikumWystawa osobliwości, często gabinet figur woskowych. – teatr iluzji. Wśród woskowych figur Józef odnalazł Maksymiliana. Nagle dostrzegł Biankę w żałobie. Pod wpływem jej spojrzenia woskowa twarz manekina uśmiechnęła się mechanicznie. Józef zrozumiał, że Bianka jest potomkinią Maksymiliana i pretendentkąKobieta roszcząca sobie prawa do czegoś, np. do tronu lub tytułu. do tronu.

Część XXXIV–XL

Krajobraz poszarzał. Bianka przestała wychodzić z domu. W mieście pojawiły się tłumy Murzynów plądrujących sklepy, znikając zanim zmobilizowano milicjęTu: oddziały porządkowe, zbrojna straż obywatelska.. Józef udał się do willi na spotkanie z ojcem Bianki (tajemniczym panem de V.). Zażądał faktów o Maksymilianie, a gdy gospodarz chciał wezwać służbę, wyciągnął pistolet i uciekł. Józef odbywał nocne narady z Bianką w jej sypialni. Dziewczyna namawiała go do zdrady misji, grożąc, że wybierze posłusznego Rudolfa.

Józef ożywił woskowe figury w panoptikum. Na czele tej dziwnej kohortyJednostka taktyczna armii rzymskiej; tu: zbrojna gromada, oddział. ruszył na willę. Okazało się, że pan de V. i infantkaTytuł przysługujący córkom królów hiszpańskich i portugalskich; tu: określenie Bianki. uciekli. Po pościgu Józef odnalazł powóz, w którym Bianka trzymała dłoń Rudolfa. Zrozumiał swoją klęskę. W oddali wybuchło panoptikum, podpalone przez Józefa. Chłopak odczytał akt swojej abdykacjiDobrowolne zrzeczenie się władzy, rezygnacja z tronu., przekazując regencjęZastępcze sprawowanie władzy w państwie monarchicznym. Rudolfowi. Pan de V. popełnił samobójstwo. Bianka i Rudolf odpłynęli parowcem. Józef chciał się zastrzelić, ale powstrzymał go oficer cesarski. Został aresztowany za śnienie biblijnego snu.

Genialna epoka

Narrator ostrzega, że wkracza w czas równoległy, pełen bocznych, nielegalnych odnóg. Pod koniec zimy w pokoju Józefa pojawił się pałający czworobok światła. Chłopiec wpadł w trans. Zaczął rysować na podłodze świetliste wizje. Gdy sięgał po błękitną kredkę, przez okna wlewał się odblask kobaltowejGłęboki, intensywny odcień koloru niebieskiego. wiosny. W Wielkanoc rodzice wyjechali. Józef zaprosił do domu Szlomę, syna Tobiasza, który właśnie wyszedł z więzienia. Pokazał mu swoje rysunki. Szloma zachwycił się odnowionym światem. Józef wyznał, że rysunki są plagiatemPrzywłaszczenie sobie autorstwa cudzego utworu lub pomysłu., podsuniętym mu przez AutentykW mitologii Schulza: pierwotna, doskonała Księga, z której wywodzą się wszystkie inne teksty.. Szloma początkowo zainteresował się tajemniczą księgą, ale jego uwagę odwróciły pantofelki i suknie Adeli. Porwał rzeczy służącej i uciekł.

Księga

Józef wspomina dzieciństwo i pokój ojca, który z namaszczeniem kartkował Księgę. Pokój błyszczał od światła przechodzącego przez pryzmatyczneZwiązany z pryzmatem, rozszczepiający światło na wielobarwne widmo. kryształki lampy. Tę idyllę przerwała matka. Józef zapomniał o Księdze, aż do pewnej zimowej nocy. Obudził się i zażądał od rodziców pokazania zaginionego dzieła. Ojciec podał mu Biblię. Józef odrzucił ją z pogardą, nazywając skażonym apokryfemTekst o tematyce biblijnej, nieuznany przez Kościół za natchniony i niewłączony do kanonu. i nieudolnym falsyfikatemRzecz podrobiona, fałszerstwo udające oryginał..

Dobrze wiedzieć
Motyw Księgi to jeden z najważniejszych elementów filozofii Schulza. Księga symbolizuje absolut, pierwotny sens i doskonałość, z której wywodzą się wszystkie inne teksty kultury. Każda zwykła książka jest w tym ujęciu jedynie marną kopią, dążącą do niedoścignionego ideału Autentyku.

Kilka tygodni później Józef nakrył Adelę na sprzątaniu. Zauważył, że służąca pakuje mięso w rycinęOdbitka graficzna, ilustracja w starej książce. przedstawiającą Annę Csillang – kobietę, która dzięki objawieniu wynalazła specyfik na porost włosów. Chłopiec zrozumiał, że to resztki Księgi. Zabrał zdobyczny szpargałStary, zniszczony i często bezwartościowy papier lub dokument. do pokoju. Znalazł tam opisy cudów, czarną magię Pana Bosco i pamiętniki Magdy Wang. Józef ukrył Autentyk w szufladzie. Zrozumiał, co twierdzą egzegeciBadacz zajmujący się interpretacją i objaśnianiem tekstów, zwłaszcza świętych.: wszystkie książki dążą do Autentyku, żyjąc tylko wypożyczonym życiem.

Noc Lipcowa

Latem w domu pojawiło się dziecko starszej siostry Józefa. Bohater spędzał wieczory w kinoteatrze. Z ciemnej sali przechodził do jasnego westybułuObszerny, reprezentacyjny przedpokój lub hol w budynku publicznym.. Kasjerka i strażak wydawali się pozbawieni realności, byli tylko fantomami. Józef opuszczał kino i wchodził w bezmiar nocy. Nad miastem płonął nieskończony firmamentSklepienie niebieskie.. W domu szwagier Karol wracał późno i ciężko wzdychał. Z pokoju obok dochodził szczebiot matki i dziecka. Przed świtem spadała na wszystkich zamroka senna, dająca chwilę ulgi.

Mój ojciec wstępuje do strażaków

Po powrocie z letniska Józef był świadkiem wielkiej awantury. Ojciec stał w przebraniu mosiężnego rycerza, przypominając świętego Jerzego. Adela była wściekła. Jakub chciał oddać zapas soku malinowego strażakom, by uczcić z nimi nocną uroczystość. Został bowiem kapitanem pompierówDawne, zapożyczone z francuskiego określenie strażaka. i zamierzał wszczepić w nich nową ideę. Matka zachwycała się wyglądem męża, przekonując Adelę o galanteriiWyszukana uprzejmość, zwłaszcza wobec kobiet. strażaków. Nagle ojciec zagwizdał. Strażacy porwali butelkę z sokiem i uciekli. Kapitan Jakub wyskoczył przez okno prosto w rozłożone płótno żaglowe, zasalutował i odmaszerował. Nawet Adela biła brawo.

Druga jesień

Ojciec pasjonował się meteorologiąNauka badająca zjawiska zachodzące w atmosferze i pogodę. porównawczą. Napisał książkę wyjaśniającą fenomen „drugiej jesieni” w ich prowincji. Zjawisko to było wynikiem zatrucia klimatu miazmatamiSzkodliwe wyziewy, opary; tu: trujący wpływ rozkładającej się sztuki. przejrzałej sztuki barokowejOdnoszący się do baroku, epoki charakteryzującej się przepychem i przerostem formy.. Muzea pełne były trzeciorzędnych dzieł batalistycznychPrzedstawiający sceny bitewne i wojenne., gromadzonych przez ojców bazylianówZakon katolicki obrządku wschodniego.. Umierające piękno stłoczone w salach wytwarzało żółtą, wielowarstwową jesień, przypominającą karty starych ksiąg.

Dodo

W soboty dom odwiedzali krewni. Wśród nich był Dodo, który odzywał się rzadko i pozostawał jedynie statystąAktor grający rolę niemą, tło dla głównych postaci; tu: człowiek bez znaczenia.. W dzieciństwie przeszedł ciężką chorobę mózgu. Żył w izolacji, nosząc ubrania po starszym bracie. Podczas spacerów wpatrywał się w witryny. Z czasem zaczęli mu dokuczać złośliwi młodzieńcy. Ojciec Doda, Hieronim, od lat nie wychodził z pokoju. Nad jego łóżkiem wisiał gobelinDekoracyjna tkanina ścienna naśladująca obraz. z lwem, z którym Hieronim toczył wieczną zwadę. Czasem ojciec wychodził z alkierzaNiewielki, wydzielony pokój, często sypialnia bez okien. i wygłaszał proroctwo: „Mówią już powszechnie: Di – da”. Dodo nie potrafił spać, kręcił się w pościeli, a w jego ciele starzał się ktoś pozbawiony przeżyć.

Edzio

Na tym samym piętrze mieszkał Edzio – dwudziestokilkuletni mężczyzna o korpulentnejMający tęższą, zaokrągloną budowę ciała. sylwetce i niedźwiedziej muskulaturze. Z powodu kalectwa nóg poruszał się na szczudłach. Całymi dniami czytał gazety i wklejał artykuły do albumu. Między nim a rodzicami trwał konflikt, kończący się czasem dzikimi awanturami. Nocą Edzio gimnastykował się w tajemnicy. Używając silnych rąk, przechodził na ganek pod okno Adeli. Płakał, że zamykają mu kule do szafy i musi biegać na czworakach. Adela obserwowała go, sparaliżowana snem.

Emeryt i Samotność

Narratorem tych opowiadań jest stary radcaTytuł urzędniczy, pracownik administracji państwowej.. Prowadził niewyraźną egzystencję. Koledzy z biura żartowali, że dawno został skreślony z listy. Emeryt przesiadywał na ławce przed szkołą. Uczniowie brali go za rówieśnika z powodu skarlałego wzrostu. Postanowił wrócić do szkoły. Dyrektor posadził go w pierwszej ławce. Radca powoli stawał się dzieckiem. Jesienią, podczas wichury, wiatr porwał go sprzed bramy i uniósł w niebo. Profesor sucho stwierdził, że trzeba go skreślić z katalogu.

W kolejnym opowiadaniu emeryt siedzi zamknięty w dziecinnym pokoju. Nazywa siebie nieśmiertelną myszą pasożytującą na metaforach. Czyta pożółkłe uniwersyteckie skryptyPowielony tekst wykładów dla studentów.. Patrzy na karniszDrążek nad oknem do zawieszania firanek. i marzy o gimnastyce. Wie, że mógłby wyjść z zamurowanego pokoju, gdyby tylko siłą woli wyobraził sobie drzwi z żelazną klamką.

Ostatnia ucieczka ojca

W domu zapanowało rozprężenie. Sklep był ciągle otwarty, a Adelę zastąpiła anemiczna Genia. Ojciec umierał wielokrotnie, powracając w coraz mizerniejszej formie. Pewnego dnia matka pokazała Józefowi talerz. Chłopiec rozpoznał w siedzącym tam wielkim skorpionie lub raku swojego ojca. Wypuszczono go na podłogę. Jakub kręcił się po domu z krabiej perspektywy. Wuj Karol chciał go zadeptać. Któregoś dnia, na skutek zaćmienia umysłów domowników, ojca podano na półmisku jako danie główne. Przeżył. Leżał na talerzu w salonie, po czym uciekł, zostawiając ugotowaną nogę. Więcej go nie zobaczyli.

Martwy sezon

Ojciec budził się o piątej rano i schodził do sklepu. Miejsce to było dla niego udręką. Nie mógł znieść bezmyślnych twarzy subiektówDawne określenie sprzedawcy, pomocnika sklepowego.. Zamykał się w samotnej służbie wysokiego ideału. W południe uciekał do górnych pokoi, a subiekci urządzali sobie sjestęPopołudniowy odpoczynek, często połączony z drzemką. na balach sukna. Pewnego dnia ojciec zastał ich na zabawie z wiejskim kmiotkiem. Wygłosił pełen wyrzutów, heroiczny monolog.

Nocą Jakub czuwał w sklepie. Myślał o genealogiiHistoria rodu, badanie więzi rodzinnych i pochodzenia. i ciężarze testamentu. Za jego plecami wisiał obraz – talizmanPrzedmiot mający rzekomo magiczną moc przynoszenia szczęścia lub ochrony.. O północy przywitał czarnobrodego gościa. Obradowali do drugiej w nocy. Potem wyszli na miasto, wzywali Adelę pod oknem, aż w końcu zasnęli w pokoju na wąskich łóżkach. We śnie stoczyli dziwną walkę. Rano gość wyjechał, ojciec chodził z triumfalną miną, a dla sklepu nastało siedem lat urodzaju.

Sanatorium pod Klepsydrą · 15 kroków do poznania lektury