Opracowanie

Mityzacja w prozie Schulza

Proza Brunona Schulza zrywa z tradycyjnym realizmem na rzecz kreowania rzeczywistości opartej na dawnych mitach i archetypach. Pisarz przekształca codzienne życie galicyjskiego miasteczka w uniwersalną opowieść o początkach świata, cyklach natury i potędze wyobraźni. Głównym narzędziem tego zabiegu jest powrót do perspektywy dziecka, które potrafi dostrzec magiczny wymiar w najzwyklejszych przedmiotach i zdarzeniach.

Autor: Dorota Blednicka Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Odzyskiwanie utraconych sensów
  2. Dzieciństwo jako powrót do źródeł
  3. Drohobycz i Ojciec-Demiurg
  4. Język i logika snu

Odzyskiwanie utraconych sensów

Schulz tworzył w dwudziestoleciu międzywojennymEpoka literacka i historyczna obejmująca lata 1918–1939, charakteryzująca się ogromną różnorodnością prądów artystycznych., ale jego teksty omijają ówczesne trendy realistyczne i psychologiczne. Zamiast tego buduje świat na fundamentach mityzacjiLiteracki zabieg polegający na nadawaniu postaciom, miejscom lub zdarzeniom cech mitu, podnoszący je do rangi uniwersalnych symboli.. Według pisarza każde słowo i każda ludzka idea wywodzi się z pierwotnych opowieści. Z biegiem wieków te pierwotne znaczenia uległy zatarciu i okaleczeniu. Zadaniem sztuki jest ich odzyskanie.

Autor nie odtwarza dosłownie mitologii greckiej czy biblijnej. Tworzy własną, lokalną mitologię. Zwykłe czynności, cykle pór roku czy praca w sklepie zyskują rangę rytuałów. W ten sposób sprzeciwia się nowoczesnemu, zracjonalizowanemu światu. Pragnie go na nowo zaczarować, wyrywając z monotonii i nudy.

Dzieciństwo jako powrót do źródeł

Kluczem do odzyskania utraconego porządku jest powrót do czasów dzieciństwa. Dorosły człowiek, obciążony świadomością historycznąZrozumienie upływu czasu, przyczyn i skutków dziejowych. U Schulza niszczy ona zdolność do mitycznego, ponadczasowego odbioru świata., traci kontakt z pierwotną magią. Dziecko postrzega rzeczywistość inaczej. Widzi świat przed podziałem na to, co racjonalne i irracjonalne.

W opowiadaniach narratorem i przewodnikiem jest Józef. To chłopiec o wrażliwości poety i wizjonera. Jego spojrzenie sprawia, że szara codzienność nabiera barw. Przedmioty ożywają, a ludzie przechodzą niezwykłe metamorfozy. Józef opowiada własną historię, ale jednocześnie wpisuje ją w uniwersalny, ponadczasowy schemat.

Dobrze wiedzieć
Postać Józefa ma silny charakter autobiograficzny. Schulz przelał w niego własne lęki, wspomnienia z wczesnych lat życia oraz artystyczną wrażliwość, tworząc literackie alter ego.

Drohobycz i Ojciec-Demiurg

Punktem wyjścia dla schulzowskiej wyobraźni jest DrohobyczMiasto na dzisiejszej Ukrainie, w którym Schulz spędził niemal całe życie. W jego prozie urasta do rangi mitycznego centrum wszechświata.. To wielokulturowe miasteczko galicyjskie staje się centrum wszechświata. Granice między realną topografią a fantazją całkowicie się zacierają. Rodzinny dom przy rynku to labirynt pełen zapomnianych pokoi i tajemniczych zakamarków.

Centralną postacią tego mikrokosmosu jest Jakub, ojciec Józefa. W oczach chłopca nie jest on zwykłym kupcem bławatnym. Staje się demiurgiemW filozofii starożytnej budowniczy świata. U Schulza to postać twórcy eksperymentującego z materią i formą., heretykiem i magiem. Jakub toczy nierówną walkę z martwotą materii. Eksperymentuje, wygłasza traktaty i ostatecznie ulega groteskowymKategoria estetyczna łącząca elementy sprzeczne, np. komizm z tragizmem, piękno z brzydotą, realizm z fantastyką. przemianom – na przykład w ptaka lub karakona. Te metamorfozy bezpośrednio nawiązują do antycznych wzorców fabularnych.

Język i logika snu

Świat przedstawiony w „Sanatorium pod Klepsydrą” i „Sklepach cynamonowych” rządzi się logiką snu. Tę technikę nazywamy oniryzmemKonwencja literacka polegająca na ukazywaniu rzeczywistości na kształt marzenia sennego, zatarciu granic czasu i przestrzeni.. Czas nie płynie tu linearnie. Rozgałęzia się, cofa, tworzy puste, nielegalne miesiące.

Dobrze wiedzieć
W tytułowym sanatorium czas ulega szczególnej deformacji. Doktor Gotard tłumaczy Józefowi, że czas został tam cofnięty, co pozwala zmarłemu ojcu na dalsze, choć ułomne, funkcjonowanie w swoistej pętli.

Aby opisać tak płynną rzeczywistość, Schulz musiał stworzyć specyficzny język. Jego proza jest gęsta od archaizmówWyraz, konstrukcja składniowa lub związek frazeologiczny, który wyszedł z dawnego użycia. Schulz używał ich do nadania tekstowi patosu., zmysłowych epitetów i rozbudowanych metaforInaczej przenośnia. Zestawienie słów, które zyskują nowe, niedosłowne znaczenie. U Schulza budują one wieloznaczność tekstu.. Zbliża się do poezji.

Poezja to krótkie spięcia sensu między słowami, raptowna regeneracja pierwotnych mitów.

Ten cytat z samego autora najlepiej podsumowuje jego metodę twórczą. Słowa w jego tekstach odzyskują swoją pierwotną wagę. Mityzacja nie jest więc tylko tematem opowiadań. Jest samym procesem pisania, próbą ocalenia od zapomnienia ludzi, miejsc i wartości, które bezpowrotnie mijały.

Sanatorium pod Klepsydrą · 15 kroków do poznania lektury