Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
„Mikołaj chorował i umarł. Zwyczajnie, w szpitalu, na łóżku! Pierwszy ze znanych mi ludzi umarł, a nie został zabity. (wyjaśnia bohater reportażu) strasznie, żeśmy się z tej historii śmiali (...) że Mikołaj tak jakoś dziwnie umiera, leżąc w czystej pościeli na łóżku. Dosłownie pękaliśmy ze śmiechu.”

W relacji przywódcy powstania dostrzec można wyraźne rozróżnienie – podział na rodzaje śmierci: estetyczną (efektowną) i nieestetyczną (nieefektowną), godną i niegodną, cichą i dającą rozgłos, sensowną i bezsensowną.

Wizerunkiem estetycznego umierania jest śmierć legendarnej Krystyny Krahelskiej – poetki i modelki pozującej do pomnika Nike, która zginęła w powstaniu warszawskim na tle pola słoneczników: „Cóż to za piękne życie i piękna śmierć.(...) Tylko tak należy umierać. Ale tak żyją i umierają piękni i jaśni ludzie. Czarni i brzydcy umierają nieefektownie. W strachu i ciemności.” – ironizuje Edelman, który tym samym nie zgadza się na mit estetycznej śmierci.

Nieestetyczne umieranie bardziej dotyczyło mieszkańców getta. Za murem zdarzały się przypadki kanibalizmu (Rywka Urman nadgryzła kawałek swojego zmarłego dziecka). Ludzie ginęli z głodu, nad którym prowadzono szczegółowe badania, bo istniała ogromna ilość „materiału badawczego”. Z czasem badania przerwano, bo zabrakło i „materiału” i badaczy. Za to pozostał „naturalistyczny” dowód w postaci zapisu. Śmierć wszędzie zbierała pokłosie. Na ulicach leżeli nieprzytomni z głodu, nędzy i wyczerpania osobnicy, którzy zasypiali i umierali z kawałkiem chleba w ustach. Dzieci otrzymywały niewielkie racje żywieniowe, czasem była to zupa, którą wygłodzeni dorośli brutalnie próbowali im odebrać.

Śmiercią nieestetyczną ginęli ludzie w kanałach i w płomieniach, jak ów chłopiec spalony na Miłej, gdy szedł dowiedzieć się, czy pogłoski o „posiłkach” od AK w północnej części dzielnicy są prawdziwe. Własna śmiercią dopełnił tylko proporcję 1: 400 000 spalonych. On został spalony w getcie, oni w komorach gazowych i krematoriach:

„(...) czy myślisz, że to może zrobić jeszcze wrażenie na kimś – jeden spalony chłopak po czterystu tysiącach spalonych?” – zastanawia się Edelman, który jest jedynym ocalałym spośród tych czterystu tysięcy: 1: 400 000.

Na godne umieranie było kilka sposobów:

„Różne mieliśmy pomysły. Dawid mówił, żeby się rzucić na mury – wszyscy ilu nas zostało w getcie, przedrzeć się na stronę aryjską, usiąść na wałach Cytadeli, rzędami, jeden nad drugim, i czekać, aż gestapowcy obstawią nas karabinami maszynowymi i rozstrzelają rząd za rzędem. Estera chciała podpalić getto, żebyśmy spłonęli razem z nim. , ale wtedy to nie brzmiało patetycznie, tylko rzeczowo.”

Godnie umierali Michał Klepfisz i Pola Lifszyc. On został odznaczony za bohaterstwo Orderem Virtuti Militari. A ona niezauważona przedostała się do pochodu, by wraz z matką iść na spotkanie ze śmiercią. O jej poświęceniu nie wie nikt. Jej martwą postać otula milczenie. Ludzie pamiętają głównie o tych wielkich, a Pola Lifszyc nie ma szans na „korczakowską” legendę.

Niegodnie i po cichu umierali wszyscy, którzy nie mieli szans walczyć w powstaniu, czyli ofiary komór gazowych ufnie wsiadające z bochenkami chleba do wagonów. Cicho, nawet nie zdążywszy zakwilić, umierały noworodki. Z konieczności i obawy przed ich przyszłym losem, „miłosierny” personel medyczny nie pozwalał im ujrzeć karykaturalnego oblicza świata.

W przypadku śmierci niegodnej i cichej toczy się między autorką a jej rozmówcą polemika:
„Śmierć w komorze gazowej nie jest gorsza od śmierci w walce, na odwrót (...) jest trudniejsza, o ileż łatwiej ginie się strzelając, o ileż łatwiej było umierać im niż matce Poli Lifszyc.”

„To jest straszna rzecz, kiedy się idzie tak spokojnie na śmierć. To jest znacznie trudniejsze od strzelania. Przecież o wiele łatwiej się umiera, strzelając – o wiele łatwiej było umierać nam niż człowiekowi, który idzie do wagonu, a potem jedzie wagonem, a potem kopie sobie dół...”
- w ten sposób przywódca powstania w getcie broni ofiar holokaustu.

[nr]Holokaust – to zaplanowana, instytucjonalnie zorganizowana i systematycznie przeprowadzona eksterminacja 6 milionów europejskich Żydów w czasie drugiej wojny światowej.[/nr]

Edelman wiedział, „że trzeba umierać publicznie, na oczach świata”. I tak umierali bojownicy o honor, uczestnicy powstańczej akcji zbrojnej – śmiercią dającą rozgłos. Sensownie zginął Michał Klepfisz, który zasłonił swoim ciałem karabin maszynowy, i tym samym umożliwił ucieczkę współtowarzyszom. Bezsensownie zginął Stefan Sawicki, siedemnastoletni młodzieniec, u którego Niemiec zauważył broń. Esesman zastrzelił go. Edelman za bezsensowną poczytuje wspólną samobójczą śmierć swoich przyjaciół, która miała charakter symboliczny.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Zdążyć przed Panem Bogiem - streszczenie szczegółowe
2  Historia getta warszawskiego
3  Hanna Krall - biografia - notatka szkolna



Streszczenia książek
Tagi: