Opracowanie

Interpretacja tytułu „Zdążyć przed Panem Bogiem”

Tytuł reportażu Hanny Krall kryje w sobie dwa odmienne, choć ściśle powiązane ze sobą znaczenia. W realiach getta warszawskiego odnosi się do dramatycznej walki o wybór sposobu umierania, zanim ostateczny wyrok wyda stwórca lub okupant. W powojennej rzeczywistości symbolizuje codzienną pracę kardiochirurga, który stara się przedłużyć ludzkie życie i oszukać śmierć.

Autor: Dorota Blednicka Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Wybór własnej śmierci w getcie
  2. Umschlagplatz i bezsilność
  3. Wyścig o życie na sali operacyjnej
  4. Bóg jako metafizyczny gracz

Wybór własnej śmierci w getcie

Podczas II wojny światowej wyścig z Bogiem oznaczał dla powstańców w getcie warszawskim dążenie do samodzielnego wyboru rodzaju śmierci. Ludzie uwięzieni za murami wiedzieli, że czeka ich zagłada w TreblinceNiemiecki nazistowski obóz zagłady, w którym zamordowano setki tysięcy Żydów z warszawskiego getta.. Zamiast czekać na transport i niewiadome cierpienie w komorach gazowych, woleli uprzedzić wyroki losu.

Bojowcy tacy jak Jurek Wilner czy Mordechaj Anielewicz decydowali się na samobójstwo. Zażywali cyjanek lub luminal, strzelali do siebie nawzajem, skakali z płonących kamienic. Śmierć z własnej ręki lub z bronią w ręku stawała się aktem ostatecznej wolności i zachowania godności.

„Chodziło przecież o to, żeby nie dać się zarżnąć (...) Chodziło tylko o wybór sposobu umierania.”

Umschlagplatz i bezsilność

Powojenna ścieżka zawodowa Marka Edelmana wynika bezpośrednio z jego wojennych doświadczeń. W getcie pełnił funkcję gońca szpitalnego. Jego głównym zadaniem było wyciąganie ludzi z tłumu pędzonego na UmschlagplatzPlac przeładunkowy w Warszawie, z którego Niemcy wywozili Żydów do obozów zagłady.. Wyprowadzał ich jako rzekomo chorych, próbując ocalić choć garstkę z 400 tysięcy skazanych na śmierć.

Wobec masowej eksterminacji był jednak w dużej mierze bezsilny. Patrzył na pochód tysięcy ludzi i nie mógł zatrzymać machiny Zagłady. Pozostawał biernym obserwatorem tragedii, co odcisnęło piętno na całym jego późniejszym życiu.

Dobrze wiedzieć
Marek Edelman był jednym z dowódców Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB). Po zbiorowym samobójstwie Mordechaja Anielewicza i innych bojowców w bunkrze przy ulicy Miłej 18, to właśnie on przejął dowodzenie nad resztkami sił powstańczych i wyprowadził grupę ocalałych kanałami na stronę aryjską.

Wyścig o życie na sali operacyjnej

Medycyna stała się dla niego formą odwetu za wojenną śmierć. Jako kardiochirurgLekarz specjalizujący się w operacyjnym leczeniu serca i naczyń krwionośnych. zyskał realne narzędzia do ratowania ludzkiego istnienia. W szpitalu ma znacznie większe szanse na zwycięstwo niż na ulicach płonącego getta. Podejmuje ogromne ryzyko, bo wie, że teraz wynik walki w dużej mierze zależy od jego umiejętności.

Swoją pracę na sali operacyjnej Edelman definiuje właśnie jako tytułowy wyścig ze Stwórcą.

„Pan Bóg chce już zgasić świeczkę, a ja muszę szybko osłonić płomień, wykorzystując Jego chwilową nieuwagę. Niech się pali choć troszkę dłużej, niż On by sobie życzył.”

Jeśli lekarzowi nie udaje się uratować pacjenta, jego zadaniem staje się zapewnienie mu godnego, pozbawionego bólu odejścia. Przedłużenie życia choćby o kilka tygodni daje człowiekowi szansę na doświadczenie miłości, przyjaźni i piękna świata.

Bóg jako metafizyczny gracz

Relacja Edelmana z Bogiem ma charakter czysto metafizyczny. Lekarz nie prezentuje tradycyjnej, dogmatycznej religijności. Traktuje Boga jak potężnego, czasem złośliwego i nieprzewidywalnego gracza po drugiej stronie szachownicy.

Wielu ocalałych z HolokaustuSystematyczne, państwowe ludobójstwo około sześciu milionów europejskich Żydów dokonane przez III Rzeszę. całkowicie odrzuciło wiarę. Ojciec Mietka Dąba wykrzyczał wprost, że Boga w getcie nie było, a jeśli istniał, to stał po stronie oprawców. Edelman przyjmuje inną postawę. Czuje obecność wyższej instancji, ale nie pada przed nią na kolana. Staje z nią do równej walki.

Każda udana operacja serca to punkt zdobyty w tej kosmicznej rozgrywce. Edelman wykorzystuje boską nieuwagę, by podarować drugiemu człowiekowi najważniejszą wartość – życie.

Zdążyć przed Panem Bogiem · 12 kroków do poznania lektury