Opracowanie

„Być człowiekiem, to recytować człowieczeństwo”, czyli o koncepcji człowieka uwikłanego w formę

Witold Gombrowicz w „Ferdydurke” ukazuje człowieka jako istotę całkowicie zdeterminowaną przez relacje międzyludzkie i narzucane mu z zewnątrz maski. Główny bohater, trzydziestoletni Józio, staje się uniwersalnym modelem jednostki uwięzionej w schematach zachowań, gestów i konwencji. Powieść udowadnia, że ucieczka przed formą jest niemożliwa, a autentyczność stanowi jedynie nieosiągalny ideał.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Józio jako człowiek uogólniony
  2. Pułapka formy i upupianie
  3. Piekło relacji międzyludzkich
  4. Ucieczka, której nie ma

Józio jako człowiek uogólniony

Gombrowicz celowo nadaje swojemu bohaterowi pospolite imię. Józio nie jest wybitną indywidualnością. To postać uogólniona, reprezentująca każdego z nas. Poznajemy go na początku utworu jako trzydziestoletniego początkującego pisarza, który zostaje wtłoczony z powrotem w rolę nastolatka. Wędrując przez kolejne środowiska – szkołę dyrektora PiórkowskiegoMiejsce w powieści, w którym ciało pedagogiczne wtłacza uczniom do głów bezmyślny patriotyzm i uwielbienie dla wielkich poetów., nowoczesny dom Młodziaków oraz tradycyjny dwór ziemiański – Józio bacznie obserwuje mechanizmy rządzące ludzkim zachowaniem.

Sam autor pisał o nim, że wewnętrznie jest wyłącznie chaosem, fermentem i niedojrzałością. Aby zaistnieć w świecie i objawić się innym ludziom, potrzebuje formy.

Pułapka formy i upupianie

Forma to wszystkie sposoby uzewnętrzniania się człowieka: słowa, idee, gesty, postanowienia i czyny. Działa jak kostium ukrywający wewnętrzną pustkę i zawstydzającą nagość. Świat dorosłych nieustannie narusza granice Józia, narzucając mu infantylne role. Ten proces Gombrowicz nazwał upupianiemGombrowiczowski termin oznaczający wtłaczanie kogoś w stan dziecięcej naiwności, niższości i niedojrzałości..

Forma w powieści podlega ostrej krytyce. Fałszuje naturę, ogranicza, wykoślawia i staje się źródłem opresji. Jednostka zachowuje się tak, jak wymaga tego otoczenie. Czuje to, czego oczekują inni. Myśli i działa w sposób podyktowany przez aktualny układ sił w grupie.

Dobrze wiedzieć
Koncepcja człowieka uzależnionego od spojrzenia innych wyprzedziła o kilka lat powojenną falę francuskiego egzystencjalizmuNurt filozoficzny zakładający, że człowiek sam tworzy swój los i ponosi za niego pełną odpowiedzialność, odczuwając przy tym lęk.. Myśl Gombrowicza mocno rezonuje z późniejszymi tezami Jean-Paula Sartre'a, który twierdził, że „piekło to inni”, ponieważ to cudze spojrzenie uprzedmiotawia człowieka i odbiera mu wolność.

Piekło relacji międzyludzkich

Człowiek nigdy nie jest sobą. Forma rodzi się w momencie spotkania z drugim człowiekiem. Jesteśmy najgłębiej uzależnieni od naszego odbicia w cudzej duszy. W świecie ducha odbywa się permanentny gwałt. Nie istniejemy samoistnie, jesteśmy tylko funkcją innych ludzi. Musimy przyjmować takie kształty, w jakich nas widzą.

W swoich „Dziennikach” pisarz tłumaczył ten mechanizm bardzo dosłownie. Podkreślał, że w „Ferdydurke” człowiek jest stwarzany przez przypadkowe zetknięcie z inną osobą. Egzystuje wyłącznie jako forma obliczona na cudze widzenie.

Sztuczność jest mu wrodzona, ona stanowi istotę jego człowieczeństwa – być człowiekiem, to znaczy być aktorem, być człowiekiem – to znaczy udawać człowieka – być człowiekiem, to „zachowywać się” jak człowiek, nie będąc nim w samej głębi – być człowiekiem, to recytować człowieczeństwo.

Ucieczka, której nie ma

Bohater próbuje zerwać narzucone mu maski. Buntuje się przeciwko belfrom, prowokuje MłodziakówRodzina inżynierostwa z powieści, reprezentująca fałszywą, wymuszoną nowoczesność i swobodę obyczajową., ucieka z dworu HurleckichZiemiańska rodzina z Bolimowa, hołdująca przestarzałym tradycjom i hierarchii społecznej opartej na relacji pan-cham.. Każda próba wyzwolenia kończy się jednak wpadnięciem w nową pozę. Przed formą można uciec tylko w inną formę.

To brutalna diagnoza. Człowiek potrzebuje maski, bo bez niej staje się niewidzialny dla otoczenia. Dopiero w relacji z kimś innym zyskuje kontury, daje się odczuć i doznać. Ucieczka w absolutną autentyczność okazuje się fikcją.

Ferdydurke · 12 kroków do poznania lektury