Opracowanie

Krytyka literacka o „Ogniem i mieczem”

Odbiór pierwszej części Trylogii Henryka Sienkiewicza od samego początku budził skrajne emocje wśród krytyków i czytelników. Literaturoznawcy spierali się o proporcje między prawdą historyczną a baśniową konwencją, analizując jednocześnie niespotykany fenomen wydawniczy powieści. Zestawienie opinii wybitnych badaczy i pisarzy ukazuje ewolucję spojrzenia na to dzieło na przestrzeni ponad stu lat.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Fenomen wydawniczy i pierwsze reakcje
  2. Skrajne emocje i spory krytyków
  3. Prawda historyczna a baśń dla dorosłych
  4. Epicka wizja wojny i konfliktu społecznego

Fenomen wydawniczy i pierwsze reakcje

Zanim powieść historycznaGatunek epiki, w którym świat przedstawiony umieszczony jest w epoce traktowanej przez autora jako zamknięta przeszłość. trafiła do rąk czytelników, budziła ogromne emocje. Józef Bohdan Zaleski wspominał atmosferę oczekiwania w czasach nocy apuchtinowskiejOkres wzmożonej rusyfikacji w szkolnictwie Królestwa Polskiego pod rządami kuratora Aleksandra Apuchtina.. Dzieło pisane ku pokrzepieniu sercHasło określające literaturę tworzoną w okresie zaborów, mającą budzić nadzieję i patriotyzm wśród Polaków. trafiło na niezwykle podatny grunt.

„Ogniem i mieczem stało się wydarzeniem w życiu zgnębionego terrorem zaborców narodu polskiego. [...] Zaczęło się powodzenie tej książki, powodzenie, jakiego w naszych czasach nikt nie widział” – pisał Zaleski.

Bolesław Prus, czołowy przedstawiciel pozytywizmuEpoka literacka po powstaniu styczniowym, promująca pracę u podstaw, scjentyzm i realizm w sztuce., zrecenzował powieść w 1884 roku na łamach pisma „Kraj”. Choć sam preferował realizmKierunek w literaturze dążący do obiektywnego, wiernego odtwarzania rzeczywistości i życia codziennego., docenił niezwykły warsztat autora i jego zdolność do porywania tłumów.

„Sienkiewicz zasługuje na tytuł znakomitego pisarza i najzupełniej wart jest rozgłosu, jaki pozyskał. Gdyby Sienkiewicz wziął na temat swoich pism, a lepiej – swoich sonat czy koncertów, nie tylko wojnę kozacką, ale nawet kawałek cegły, jeszcze wywołałby wrażenie i był rozchwytywany”.

Skrajne emocje i spory krytyków

Żadne inne dzieło w polskiej literaturze nie wywołało tak gwałtownych dyskusji. Tomasz Jodełka we wstępie do opracowania „Trylogii” z 1962 roku trafnie podsumował ten podział, wskazując na skrajności w ocenach recenzentów.

„Dzieło artyzmu i – fałszywe arcydzieło albo wręcz szmira, powieść zgodna z prawdą historyczną i odwrócony obraz wydarzeń dziejowych – tak różnych ocen nie doczekał się żaden inny utwór w literaturze polskiej. [...] Nigdy nie doszło do zgodnego chóru uznania jak np. w przypadku Krzyżaków”.

Prus również dostrzegał tę dychotomię. Zastanawiał się nad ponadczasowością dzieła, zestawiając ze sobą opinie ówczesnych czytelników.

„Jedni w powieści Sienkiewicza widzą skończone arcydzieło, którym zachwycać się będą najpóźniejsze wieki, inni przyznają mu wartość tylko czasową [...] drudzy twierdzą, że powieść ta ma wartość modnej tkaniny, lecz jutro ustąpi innym artykułom sezonowym”.

Prawda historyczna a baśń dla dorosłych

Historycy często wytykali Sienkiewiczowi swobodne traktowanie faktów, zwłaszcza gdy opisywał powstanie ChmielnickiegoBunt Kozaków zaporoskich i chłopstwa ruskiego przeciwko Rzeczypospolitej, trwający w latach 1648–1657.. Marceli Kosman w opracowaniu z 1999 roku punktował selektywne podejście pisarza do źródeł, począwszy od ucieczki hetmana na SiczUfortyfikowany obóz Kozaków zaporoskich, stanowiący centrum ich władzy politycznej i wojskowej..

„Potrafił jednak z dobrego epizodu uczynić homerycką scenę, a w razie potrzeby (jak pod Machówką) z dwóch całkiem odmiennych źródeł wybierać jedno, dla swej koncepcji bardziej korzystne (...) wskutek tego czytelnik otrzymuje świadomie jednostronny obraz wydarzeń z lat 1648-49”.

Literaturoznawcy bronili jednak tej konwencji. Kazimierz Wyka w 1946 roku na łamach „Twórczości” argumentował, że siła powieści tkwi w jej baśniowościWprowadzenie do utworu realistycznego elementów fantastycznych, cudownych lub schematów znanych z baśni., a nie w wierności historycznym kronikom.

„Czytelnik, którego do Trylogii przykuwała i przykuwa nadal baśniowa niezwykłość wydarzeń, więcej miał w tym słuszności niż historycy literatury prawiący do znudzenia o ideologicznych wartościach Sienkiewicza”.

Podobny wniosek wysnuł Juliusz Kleiner. Analizując losy bohaterów, dostrzegł w nich archetypy znane z dawnych legend.

„Walczący z chmarą tatarską Podbipięta urasta do baśniowego wielkoluda, a umiera jak męczennik z Żywotów świętych. Helena wśród Kurcewiczów wygląda jak baśniowa sierota piękna w rozbójniczym gnieździe [...] Ogniem i mieczem jest wielką powieścią historyczną, ale jest także – wspaniałą baśnią dla dorosłych”.
Dobrze wiedzieć
Sienkiewicz celowo archaizował język i stosował wyolbrzymienia, aby nadać swojej powieści cechy eposu rycerskiego. Dzięki temu zabiegowi postacie takie jak Longinus Podbipięta czy Jan Skrzetuski zyskały wymiar niemal mitycznych herosów.

Epicka wizja wojny i konfliktu społecznego

Krytycy doceniali plastyczność opisów i rozmach epopeiRozbudowany utwór epicki, ukazujący losy bohaterów na tle przełomowych wydarzeń historycznych.. Władysław Bogusławski widział w powieści ciąg malarskich obrazów, w których natura i historia tworzą nierozerwalną całość.

„W tych obrazach jest natura jako tło, barwy dziejowe jako koloryt, ludzie jako działacze, wypadki jako motywy kompozycji (...) przykuwa ono do siebie bogactwem i rozmaitością obrazów, żywotnością historycznego pierwiastku i tą dziwnie spokojną epicką powagą”.

Wojciech Dzieduszycki zwracał uwagę na brutalny, społeczny wymiar ukazanego konfliktu. Dostrzegł w nim coś więcej niż tylko zbrojne starcie dwóch armii.

„Sienkiewicz poruszył w swojej powieści najważniejsze zagadnienia, tyczące się życia narodu naszego i życia ludzkości. Odwieczna kwestia socjalna, walka wściekła ubogich i ciemnych z bogatymi i oświeconymi, poznaczyła krwią wszystkie kartki księgi”.

Juliusz Kleiner podkreślał fatalizm i nieuchronność tego starcia. Dynamika konfliktu przypominała mu tragedię antycznąGatunek dramatu, w którym bohater jest z góry skazany na klęskę przez fatum, niezależnie od swoich wyborów., w której jednostki są bezsilne wobec trybów historii.

„Czytelnik bez jakichkolwiek specjalnych komentarzy ze strony autora czuje i rozumie, że między tymi dwiema zbiorowościami jest przepaść, że muszą się one zetrzeć, że muszą się niszczyć wzajemnie. Daje Sienkiewicz odczuć niepowstrzymaną siłę lawiny dziejowej”.

Mimo licznych kontrowersji, ostateczny werdykt wielu współczesnych autorowi krytyków brzmiał podobnie do słów Juliana Klaczki. Doceniano przede wszystkim niezwykły talent narracyjny pisarza.

„Bądźmy wdzięczni Sienkiewiczowi za jedno, jak za drugie arcydzieło; i dziękujmy Bogu, że nam w tak podłych i strasznych czasach dał takiego czarodzieja!”.