Opracowanie

Stary człowiek i morze - cytaty

Zestawienie najważniejszych cytatów z opowiadania Ernesta Hemingwaya ukazuje wewnętrzną siłę i determinację głównego bohatera. Wybrane fragmenty ilustrują stosunek starego rybaka do natury, jego szacunek do potężnego marlina oraz wiarę w ludzkie możliwości. Słowa Santiago stanowią uniwersalną opowieść o walce z przeciwnościami losu i godnym znoszeniu porażek.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 6 min

O Santiago

Główny bohater opowiadania to stary, doświadczony rybak. Od wielu dni nie złowił żadnej ryby, ale wciąż nie traci nadziei.

Był starym człowiekiem, który łowił ryby w GolfstromieInaczej Prąd Zatokowy. To ciepły prąd morski na Oceanie Atlantyckim, bogaty w ryby. pływając samotnie łodzią i oto już od osiemdziesięciu czterech dni nie schwytał ani jednej.
Wszystko w nim było stare prócz oczu, które miały tę samą barwę co morze i były wesołe i niezłomne.

Z wiekiem zmieniły się także jego sny. Nie myślał już o dawnych przygodach, ale wracał wspomnieniami do lat młodości.

Nie śniły mu się już burze ani kobiety, ani wielkie wydarzenia, ogromne ryby, bójki czy mocowania, ani też własna żona. Teraz śnił już tylko o różnych miejscach i o lwach na plaży. W zmroku igrały jak młode koty, a on je kochał, podobnie jak kochał chłopca. Chłopiec nie śnił mu się nigdy.

Santiago – rybak

Dla Santiago łowienie ryb to nie tylko praca. To jego powołanie i największa pasja, w której jest prawdziwym mistrzem.

Jest wielu dobrych rybaków i kilku wspaniałych. Ale nie ma takiego jak ty.
Byle kto potrafi być rybakiem w maju.
Teraz trzeba się skupić tylko na jednym. Na tym, do czego się urodziłem.

Przeznaczenie Santiago

Bohater czuje, że jego los jest nierozerwalnie związany z morzem. Akceptuje swoje życie ze wszystkimi jego trudnościami.

Dobrze wiedzieć
Motyw przeznaczenia (fatum) często pojawia się w literaturze. Oznacza wiarę, że los człowieka jest z góry zapisany i nie można przed nim uciec. Santiago wierzy, że urodził się po to, by być rybakiem.
Moim wyborem było udać się tam po niego, daleko od wszystkich ludzi. Od wszystkich ludzi na świecie. A teraz jesteśmy złączeni ze sobą i trwamy tak od południa. I nikt nie może dopomóc żadnemu z nas. Może nie powinienem był zostać rybakiem. Ale do tego właśnie się urodziłem.

Santiago i przyroda

Stary człowiek traktuje ocean jak żywą istotę. Współczuje słabszym zwierzętom i czuje się częścią wielkiego, naturalnego świata.

Żal mu było ptaków, a zwłaszcza małych, delikatnych, ciemnych rybitw, które wciąż latały, rozglądając się za czymś i prawie nigdy nic nie znajdując. Pomyślał: „Ptaki mają cięższe życie niż my, z wyjątkiem drapieżników i tych dużych, silnych. Dlaczego stworzono ptaki tak kruche i wątłe jak te jaskółki morskie, jeżeli ocean potrafi być tak okrutny? Jest dobry i bardzo piękny. Ale umie też być okrutny, a przychodzi to nagle, i takie ptaki, co latają muskając wodę i polując, i mają słabe, smutne głosy, są za delikatne na morze”.

Nawet na środku oceanu rybak nie czuje się samotny. Towarzyszą mu ptaki, ryby i gwiazdy.

Obłoki piętrzyły się w oczekiwaniu pasatuStały, ciepły wiatr wiejący w strefie międzyzwrotnikowej. Pomagał żeglarzom w podróżach.; spojrzał przed siebie i dostrzegł stado dzikich kaczek, które zarysowało się nad wodą na tle nieba, potem się zgubiło i ukazało znowu - i wiedział już, że nikt nie jest nigdy samotny na morzu.
Człowiek nigdy nie zgubi się na morzu (…).

Santiago kontra marlin

Walka z ogromną rybą to najważniejszy moment opowiadania. Santiago podziwia swojego przeciwnika i traktuje go z ogromnym szacunkiem.

Nie może wiedzieć, że ma przeciwko sobie tylko jednego człowieka, ani że ten człowiek jest stary. Ale cóż to za ogromna sztuka i ileż przyniesie na targu, jeżeli mięso jest dobre! Wziął przynętę, jak na samca przystało, i ciągnie jak samiec, a walczy bez popłochu. Ciekawe, czy ma jakieś plany, czy też to taki sam straceniec jak ja?
Rybo - powiedział. - Kocham cię i szanuję bardzo. Ale zabiję cię, nim ten dzień się skończy.

Bohater nazywa marlinaDuża, drapieżna ryba oceaniczna z charakterystycznym, długim pyskiem przypominającym włócznię. swoim bratem. Rozumie, że w naturze silniejszy musi zabić słabszego, by przetrwać.

Marlin jest także moim przyjacielem - powiedział na głos. - Jeszczem nie widział ani nie słyszał o takiej rybie. Mimo to muszę go zabić. Cieszę się, że nie musimy próbować zabijać gwiazd.
Na jego miejscu zebrałbym teraz wszystkie siły i gnał, póki się coś nie urwie. Ale, Bogu dzięki, ryby nie są tak mądre jak ci, co je zabijają, chociaż są szlachetniejsze i zręczniejsze.
Rybo, i tak będziesz musiała umrzeć. Czyż musisz zabić i mnie?
Zabijasz mnie – pomyślał stary. – Ale masz do tego prawo. Nigdym nie widział nic większego, piękniejszego, bardziej spokojnego i szlachetnego od ciebie, bracie. Przyjdź i zabij mnie. Wszystko mi jedno, kto kogo zabije.

Po wyczerpującej walce rybak zastanawia się nad sensem swojego czynu. Rozmawia o tym z chłopcem, Manolinem.

Nie zabiłeś tego marlina tylko po to, żeby wyżyć i sprzedać go na mięso - myślał. - Zabiłeś go z dumy i dlatego, że jesteś rybakiem. Kochałeś go, kiedy żył, i kochałeś go potem. Jeżeli go kochasz, nie jest grzechem go zabić. Czy też jest jeszcze większym?
- Pobiły mnie, Manolin - powiedział. - Pobiły mnie zupełnie.
- On cię nie pobił. Ten marlin.
- Nie. Prawda. To było dopiero później.

Santiago i jego idol

W trudnych chwilach na morzu rybak szuka inspiracji. Myśli o swoim ulubionym sportowcu, który grał mimo bólu.

Dobrze wiedzieć
Joe Di Maggio to prawdziwa postać. Był słynnym amerykańskim baseballistą. Santiago podziwiał go za wytrwałość i grę pomimo bolesnej kontuzji stopy.
Ale muszę ufać i być godnym wielkiego Di Maggio, który wszystko robi doskonale, chociaż ma bóle pięty od ostrogi kostnej. Co to jest taka ostroga? - zapytał sam siebie.
Ale myślę, że wielki Di Maggio byłby dziś ze mnie dumny.

Santiago o człowieku

Przemyślenia starego rybaka mają wymiar uniwersalny. Pokazują, że prawdziwa siła człowieka leży w jego niezłomnym duchu.

Co by to było, gdyby człowiek musiał co dzień próbować zabić księżyc? Księżyc ucieka. A gdyby tak co dzień trzeba było zabijać słońce? W czepku się rodziliśmyZwiązek frazeologiczny oznaczający człowieka, który ma w życiu dużo szczęścia..

Poniższe słowa to najważniejsze przesłanie całego utworu. Definiują one postawę życiową głównego bohatera.

(…) człowiek nie jest stworzony do klęski - powiedział. - Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.
Stary człowiek i morze
Podejmij wyzwanie — poznaj lekturę!
Kliknij artykuł na liście, żeby oznaczyć jako przeczytany.
0 / 9  ·  0% ukończone
Nie daj się zaskoczyć w szkole — czytaj następny artykuł