Opis nauki w Akademii pana Kleksa
Nauka w Akademii pana Kleksa opierała się na zabawie i rozwijaniu wyobraźni chłopców. Dzień zaczynał się wcześnie rano od nietypowej pobudki i zbiórki, podczas której profesor zbierał senne lusterka. Uczniowie brali udział w magicznych zajęciach, takich jak kleksografia, przędzenie liter czy leczenie chorych sprzętów.
Spis treści
Niezwykła pobudka i poranne rytuały
Dzień w szkole rozpoczynał się bardzo wcześnie. Punktualnie o piątej rano do sypialni wlatywał szpak MateuszZaczarowany ptak, który w rzeczywistości był księciem. Wymawiał tylko końcówki wyrazów.. Otwierał specjalne śluzy umieszczone nad łóżkami chłopców.
Z otworów prosto na nosy śpiących kapała zimna woda. To był niezawodny sygnał do pobudki. Uczniowie wstawali od razu, ciekawi nowych przygód.
Kolejnym punktem poranka był prysznic. Tryskała z niego woda sodowa z sokiem, która codziennie miała inny smak. Po umyciu chłopcy zakładali mundurki i o wpół do szóstej schodzili na śniadanie.
O szóstej rano w gabinecie pana Kleksa odbywał się apel. Nauczyciel witał każdego ucznia pocałunkiem w czoło. Następnie odbierał od nich senne lusterkaMagiczne przedmioty, które rejestrowały sny uczniów. Pan Kleks wybierał z nich te najciekawsze., w których w nocy zapisały się ich sny.
Lekcje pełne magii i wyobraźni
Zajęcia szkolne startowały o godzinie siódmej. Różniły się całkowicie od tego, co znamy z tradycyjnych szkół. Pan Kleks uczył tylko rzeczy ciekawych i zabawnych.
Jednym z ulubionych przedmiotów była kleksografiaWymyślona przez pana Kleksa nauka rozwijająca wyobraźnię poprzez interpretację plam atramentu.. Chłopcy robili duże kleksy z atramentu na kartce. Potem składali papier na pół i z powstałych kształtów odczytywali niesamowite historie.
Wydarzenia w Akademii to świetny przykład fantastyki. To rodzaj literatury, w którym pojawiają się zjawiska, postacie i przedmioty niemożliwe w prawdziwym świecie.
Kolejną niezwykłą lekcją było przędzenie liter. Uczniowie rozplątywali drukowane litery z książek i łączyli je w długie nitki. Nawijali je na szpulki, zostawiając w książkach puste strony.
Pan Kleks planował nauczyć chłopców czytania prosto z tych szpulek. Taki sposób miał nie męczyć wzroku i znacznie przyspieszyć pochłanianie lektur.
Leczenie przedmiotów i sportowa geografia
Ważnym punktem dnia była wizyta w szpitalu chorych sprzętówMiejsce, gdzie pan Kleks uczył szacunku do przedmiotów, traktując je jak żywe istoty.. Chłopcy uczyli się tam naprawiać zniszczone przedmioty w bardzo nietypowy sposób.
Pan Kleks opukiwał chory stół, mierzył mu puls i smarował specjalną maścią. Przez cały czas czule do niego przemawiał. Podobnie wyleczył skrzypiącą szafę, rozbite lustro i zepsuty zegar.
Nadawanie przedmiotom cech istot żywych (np. mierzenie pulsu stołowi) to ożywienie, czyli inaczej animizacja. To popularny środek stylistyczny w bajkach.
Po tych zajęciach uczniowie biegli na boisko. Tam odbywała się lekcja geografii, którą prowadził szpak Mateusz. Zamiast siedzieć nad mapą, chłopcy grali w piłkę zrobioną z globusa.
Zasady były proste. Każdy, kto kopnął piłkę, musiał wykrzyczeć nazwę miasta, rzeki lub góry. Chodziło o miejsce, w które akurat uderzył czubkiem buta.
System oceniania w Akademii
W szkole pana Kleksa nie było tradycyjnych ocen. Nauczyciel nagradzał wyróżniających się chłopców kolorowymi piegami. Uczniowie nosili je z wielką dumą.
Zdarzały się jednak także kary dla tych, którzy nie odrobili lekcji. Taki uczeń musiał przez cały dzień nosić żółty krawat w zielone grochy. Dzięki takiemu podejściu chłopcy przyswajali wiedzę szybko i z ogromną radością.