Tragizm bohaterów Antygony Sofoklesa
Tragizm postaci w dramacie Sofoklesa opiera się na nierozwiązywalnym konflikcie równorzędnych racji oraz nieuchronnym działaniu przeznaczenia. Antygona i Kreon ponoszą klęskę, ponieważ każdy ich wybór prowadzi do katastrofy. Dramat dotyka również bohaterów drugoplanowych, takich jak Ismena i Hajmon, którzy stają się ofiarami uporu głównych antagonistów.
Spis treści
W świecie starożytnych Greków o losie człowieka nie decydowały jego własne wybory, lecz fatumW mitologii greckiej nieuchronne, ślepe przeznaczenie, któremu podlegali zarówno ludzie, jak i bogowie.. Bohaterowie dramatu Sofoklesa są uwikłani w konflikt tragiczny. To sytuacja bez wyjścia, w której postać musi wybierać między dwiema równorzędnymi, ale wykluczającymi się racjami. Każda podjęta decyzja nieuchronnie zbliża ją do ostatecznej klęski.
Tragizm Antygony
Antygona staje przed dramatycznym wyborem między prawem boskim a ludzkim. Z jednej strony ma obowiązek pochować brata zgodnie z odwieczną tradycją religijną. Z drugiej – ciąży na niej zakaz wydany przez władcę Teb. Gdyby posłuchała rozkazu Kreona, złamałaby własne zasady moralne i zdradziła zmarłego Polinika.
Wybierając wierność bogom, bohaterka świadomie skazuje się na śmierć. Jej tragizm polega na tym, że nie ma dobrego wyjścia. Zwycięstwo moralne okupuje najwyższą ceną, kończąc swoje życie samobójstwem w zamurowanej grocie.
Dla starożytnych Greków niepogrzebanie zwłok było najgorszą możliwą karą. Dusza zmarłego nie mogła wtedy przeprawić się przez rzekę Styks do Hadesu i błąkała się w nieskończoność. Dlatego decyzja Kreona uderzała w najświętsze fundamenty greckiej religii.
Tragizm Kreona
Kreon pragnie być władcą sprawiedliwym i stanowczym. Uważa, że surowe ukaranie zdrajcy ustabilizuje sytuację w państwie po wyniszczającej wojnie domowej. Kieruje się dobrem publicznym, ale w swojej pysze lekceważy prawa boskie.
Władca Teb cierpi na hybrisZuchwałość i pycha bohatera tragicznego, która zaślepia go i prowadzi do buntu przeciwko bogom lub prawom natury.. Jego upór sprawia, że pozostaje głuchy na logiczne argumenty Antygony i błagania własnego syna. Początkowo wyśmiewa nawet ostrzeżenia ślepego wróżbity Tyrezjasza. Zmienia zdanie dopiero pod wpływem przerażającej przepowiedni o śmierci Hajmona.
Gdy Kreon w końcu rozumie swój błąd i cofa rozkaz, jest już za późno. W jego losie ujawnia się ironia tragiczna – im bardziej starał się być dobrym władcą i chronić państwo, tym szybciej sprowadził na siebie katastrofę. Traci wszystko: syna Hajmona oraz żonę Eurydykę, którzy odbierają sobie życie. Jego wina ma charakter winy tragicznejBłędne rozpoznanie sytuacji przez bohatera, które sprawia, że jego własne działania obracają się przeciwko niemu., ponieważ wynikała z dobrych intencji, a nie ze złej woli.
Tragizm Ismeny
Ismena, w przeciwieństwie do siostry, początkowo wybiera bierność. Strach przed gniewem władcy i karą śmierci okazuje się silniejszy niż siostrzana miłość. Uważa, że kobiety są zbyt słabe, by buntować się przeciwko mężczyznom u władzy.
Jej dramat rozgrywa się w sferze psychologicznej. Kiedy siostry stają przed Kreonem, Ismena przechodzi przemianę i chce wziąć część winy na siebie. Zostaje jednak brutalnie odtrącona przez Antygonę, która nie pozwala jej dzielić chwały męczeństwa. Ismena zostaje sama – traci całą rodzinę, a jej próby ratowania siostry poprzez przypominanie Kreonowi o zaręczynach z Hajmonem kończą się fiaskiem.
Tragizm Hajmona
Hajmon to postać rozdarta między miłością do narzeczonej a synowskim szacunkiem wobec ojca. Podczas konfrontacji z Kreonem zachowuje spokój. Używa racjonalnych argumentów i powołuje się na głos ludu tebańskiego, który potajemnie popiera Antygonę.
Jego tragizm wynika z niemożności pogodzenia dwóch najważniejszych dla niego osób. Gdy ojciec odrzuca jego prośby, Hajmon traci wiarę w jego sprawiedliwość. Odkrycie martwej ukochanej w grobowcu popycha go do ostateczności. Próbuje zabić Kreona, a po nieudanej próbie przebija się własnym mieczem.