Opracowanie

Wypisz racje Antygony i Kreona (z cytatami)

Konflikt między Antygoną a Kreonem w tragedii Sofoklesa wynika z fundamentalnego zderzenia wartości, których nie da się pogodzić. Główna bohaterka broni praw boskich i obowiązku rodzinnego, domagając się godnego pochówku dla swojego brata Polinika. Władca Teb stawia na pierwszym miejscu autorytet państwa, porządek społeczny oraz bezwzględne ukaranie zdrajcy.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 6 min
Spis treści
  1. Racje Antygony – w obronie praw boskich i rodziny
  2. Racje Kreona – w obronie państwa i prawa stanowionego

Spór dwojga głównych bohaterów napędza całą akcję dramatu. Antygona i Kreon stają się dla siebie antagonistamiPostać w utworze literackim będąca głównym przeciwnikiem bohatera, z którym pozostaje w ostrym konflikcie.. Dojście do kompromisu okazuje się niemożliwe ze względu na skrajnie odmienne priorytety. Każda ze stron ma swoje racje, które definiują ich stosunek do zaistniałej sytuacji i dyktują argumenty używane w bezpośrednich starciach.

Racje Antygony – w obronie praw boskich i rodziny

Antygona kieruje się sercem, wiarą i tradycją. Jej decyzja o złamaniu zakazu króla wynika z głębokiego przekonania, że prawa ustanowione przez bogów stoją wyżej niż ludzkie dekrety. Główna bohaterka opiera swoje stanowisko na kilku filarach:

  • Obowiązek wobec brata – miłość siostrzana nakazuje jej uhonorować zmarłego.
  • Wyższość prawa boskiego – niepisane, wieczne prawa religijne są ważniejsze niż prawo stanowione przez władcę.
  • Strach przed gniewem bogów – woli narazić się ziemskiemu królowi niż ściągnąć na siebie i miasto gniew bóstw podziemnych.
  • Równość w zaświatach – śmierć zrównuje wszystkich, a zmarłym należy się szacunek niezależnie od ich ziemskich czynów.
  • Poparcie społeczne – ma świadomość, że mieszkańcy Teb w głębi duszy popierają jej czyn, choć milczą ze strachu przed Kreonem.
Dobrze wiedzieć
W starożytnej Grecji wierzono, że dusza człowieka niepogrzebanego nie może zaznać spokoju i błąka się nad brzegami rzeki Styks. Odprawienie rytuału pogrzebowego, nawet symbolicznego (posypanie ciała garścią piasku), było absolutnym i świętym obowiązkiem religijnym żyjących krewnych.

Posłuszeństwo wobec praw boskich

Antygona otwarcie odrzuca autorytet Kreona w sprawach religijnych. Powołuje się na odwieczne prawa, których strażniczką jest DikeW mitologii greckiej uosobienie sprawiedliwości, strażniczka praw i obyczajów..

Przecież nie Zeus obwieścił to prawo,
Ni wola Diki, podziemnych bóstw siostry,
Taka ród ludzki związała ustawą.
A nie mniemałam, by ukaz twój ostry
Tyle miał wagi i siły w człowieku,
Aby mógł łamać święte prawa boże,
Które są wieczne i trwają od wieku,
Że ich początku nikt zbadać nie może.
Ja więc nie chciałam ulęknąć się człeka
I za złamanie praw tych kiedyś bogom (...)
A jednak HadesW mitologii greckiej bóg podziemnego świata zmarłych, a także nazwa samej krainy. pożąda praw równych.
Po świętej zbrodni; a dłużej mi zmarłym
Miłą być trzeba, niż ziemi mieszkańcom,
Bo tam zostanę na wieki; tymczasem
Ty tu znieważaj święte prawa bogów.

Siostrzana miłość i obowiązek

Dla bohaterki więzy krwi są nierozerwalne. Nie ocenia politycznych wyborów brata – traktuje go po prostu jako członka rodziny, któremu winna jest lojalność.

Tak! brata mego, a dodam… i twego;
Bo wiarołomstwem nie myślę się kalać.
Rób po twej myśli; ja zaś wnet podążę,
By kochanemu bratu grób usypać.
Tak więc nie mierzi mnie śmierci ta groźba,
Lecz mierziłoby mnie braterskie ciało
Niepogrzebane. Tak, śmierć mnie nie straszy.
Czcić swe rodzeństwo nie przynosi wstydu.
Nie jak niewolnik, lecz jak brat on zginął.

Ciche poparcie ludu

Antygona wie, że jej postawa budzi podziw. Wytyka Kreonowi, że rządzi przez strach, a obywatele boją się głośno wyrazić swoje zdanie.

A jednak, skąd bym piękniejszą ja sławę
Uszczknęła, jako z brata pogrzebania.
I ci tu wszyscy rzecz by pochwalili,
Gdyby im trwoga nie zawarła mowy.
Mam u szlachetnych ludzi cześć i chwałę,
Lecz potępienie ze strony Kreona.

Racje Kreona – w obronie państwa i prawa stanowionego

Kreon patrzy na świat chłodnym okiem polityka. Właśnie objął władzę po wyniszczającej wojnie domowej. Musi zaprowadzić porządek, pokazać siłę i ukarać zdradę. Jego argumentacja opiera się na racji stanu:

  • Ukaranie zdrajcyPolinikBrat Antygony, który sprowadził obce wojska na Teby, by walczyć o władzę z bratem Eteoklesem. Obaj zginęli w bratobójczej walce. sprowadził na ojczyznę obce wojska, dlatego nie zasługuje na cześć.
  • Obrona praworządności – prawo musi być równe dla wszystkich, bez wyjątków dla członków rodziny królewskiej.
  • Zachowanie autorytetu – władca nie może cofnąć wydanego rozkazu ani ulec kobiecie, bo to okaże jego słabość.
  • Dobro państwa ponad wszystko – stabilność TebStarożytne miasto w Grecji, główne miejsce akcji mitów tebańskich i tragedii Sofoklesa. gwarantuje bezpieczeństwo obywateli.

Bezwzględne ukaranie najeźdźcy

Dla Kreona zmarły brat Antygony to przede wszystkim wróg publiczny. Zrównanie w prawach obrońcy miasta (Eteoklesa) i agresora (Polinika) zniszczyłoby poczucie sprawiedliwości.

Wróg i po śmierci nie stanie się miłym (...)
Dzielnemu równość ze złym nie przystoi (...)
Naszedł z wygnania i ognia pożogą
Zamierzał zniszczyć, i swoich rodaków
Krwią się napoić, a w pęta wziąć drugich,
Wydałem rozkaz, by chować ni płakać
Nikt się nie ważył, lecz zostawił ciało
Przez psy i ptaki w polu poszarpane.
Taka ma wola, a nie ścierpię nigdy,
By źli w nagrodzie wyprzedzili prawych.

Obrona praworządności i stabilności Teb

Kreon utożsamia dobro obywateli z siłą państwa. Uważa, że pobłażanie buntownikom doprowadzi do anarchii i upadku miasta.

Nigdy też wroga nie chciałbym ojczyzny
Mieć przyjacielem, o tym przeświadczony,
Że nasze szczęście w szczęściu miasta leży,
I jego dobro przyjaciół ma raić.
Przez te zasady podnoszę to miasto
I tym zasadom wierny obwieściłem (...)
Kto za to miastu temu dobrze życzy,
W zgonie i w życiu dozna mej opieki.
Niechby błagała; jeśli wśród rodziny
Nie będzie ładu, jak obcych poskromię?
Bo kto w swym domu potrafi się rządzić,
Ten sterem państwa pokieruje dobrze;
Kto zaś zuchwale przeciw prawu działa
I tym, co rządzą, narzucać chce wolę,
Ten nie doczeka się mego uznania.
Tak więc wypada strzec prawa i władzy
I nie ulegać niewiast samowoli.
Ona jedyna, oparła się prawu,
Nie myślę stanąć wszem wobec jak kłamca,
Ale ją stracę (...)

Obrona autorytetu władcy

Kreon jest więźniem własnej dumy. Boi się utraty twarzy. Uważa, że ustępstwo wobec młodej dziewczyny zrujnuje jego pozycję w oczach poddanych.

Jeśli chcesz kochać, kochaj ich w Hadesie,
U mnie nie będzie przewodzić kobieta.
Wybrańcom ludu posłusznym być trzeba
W dobrych i słusznych, nawet w innych sprawach.
Takiego męża rządom bym zaufał,
Po takim służby wyglądał ochotnej,
Taki by w starciu oszczepów i w walce
Wytrwał na miejscu jak dzielny towarzysz.
Czyż nie do władcy więc państwo należy?
Ja też wiem o tym, i trwoga mną miota.
Ustąpić ciężko, a jeśli się oprę,
To łatwo klęska roztrąci mą czelność.