Przemówienie Hajmona do ludu Teb, które zaczyna się od słów: „To ja, Hajmon nieszczęśliwy (...)”
Poniższy tekst to propozycja twórczego rozwinięcia losów bohaterów „Antygony” w formie dramatycznego przemówienia. Wcielający się w postać Hajmona autor mowy zwraca się do ludu Teb, podsumowując tragiczne skutki konfliktu praw boskich z ludzkimi. Tego typu zadanie stylistyczne pozwala lepiej zrozumieć motywacje postaci oraz uniwersalne przesłanie dzieła Sofoklesa.
Głos rozpaczy z tebańskich murów
To ja, Hajmon nieszczęśliwy, staję przed wami pełen rozpaczy i żalu. Jestem winien wyjaśnienia ludowi tebańskiemuStarożytne greckie miasto-państwo (polis), w którym rozgrywa się akcja „Antygony” oraz innych mitów z cyklu tebańskiego., który tak boleśnie doświadczył śmierci swoich władców. Muszę opowiedzieć o tragedii, jaka dotknęła naszą ziemię.
Ślepy los poprowadził mnie ku rozpaczy, a moje oczy ujrzały rzeczy najokrutniejsze. Antygona, bohaterka tak wam wszystkim bliska, stanęła w obronie odwiecznych praw naszych bogów. Pełna niezłomnej odwagi, dobrowolnie oddała swoje młode życie w sprawiedliwe ramiona HadesaW mitologii greckiej bóg podziemnego świata zmarłych, a także nazwa samej krainy, do której trafiały dusze..
W oryginalnej tragedii Sofoklesa Hajmon nie wygłasza przemówienia po śmierci Antygony. Zrozpaczony młodzieniec popełnia samobójstwo w grobowcu, przebijając się mieczem nad ciałem ukochanej. Powyższy tekst to przykład pracy twórczej (stylizacji), w której uczeń wyobraża sobie alternatywny scenariusz wydarzeń. Takie formy wypowiedzi są często wymagane na lekcjach języka polskiego.
Zbyt późne opamiętanie władcy
Okrutny zakaz cofnięto zbyt późno. Mój ojciec, Kreon, ostatecznie uhonorował zmarłego syna Edypa. Polinik został pochowany, aby uspokoić gniew podziemi. Złożono nad jego ciałem modły, by nasz kraj ponownie zyskał przychylność niebios i ułaskawienie bezlitosnego fatumWierzenie w starożytności, według którego los człowieka jest z góry przesądzony i nieuchronny, niezależnie od jego działań..
Rozpacz mną targa. Serce pęka na myśl, że czysta, siostrzana miłość do brata musiała zakończyć się śmiercią. Antygona wystąpiła przeciwko prawom ludzkim, ale uczyniła to w pełnej zgodzie z najwyższym nakazem bogów.
Przestroga dla przyszłych pokoleń
Niech ta tragedia rozniesie się głośnym echem po tebańskich murach. Niech wyryje się w skale naszej pamięci na zawsze. To najboleśniejszy dowód na to, że ludzki upór i pycha nigdy nie zwyciężą z odwiecznym prawem boskim.