Plan wydarzeń „Moralności pani Dulskiej”
Poranek w kamienicy — awantury i lokatorzy
Dulska budzi domowników krzykiem. Chwilę później wypowiada mieszkanie lokatorce, która próbowała popełnić samobójstwo — skandal z karetką pogotowia psuje bowiem reputację kamienicy.
Codzienna rutyna rodziny
Widzowie poznają Felicjana — całkowicie zdominowanego przez żonę milczka. Córki prezentują skrajne postawy: Mela jest naiwna i wrażliwa, a Hesia bezczelna i zapatrzona w matkę.
Hanka w domu Dulskich
Młoda, wiejska służąca Hanka pracuje ponad siły. Dulska traktuje dziewczynę przedmiotowo, nieustannie ją strofując i kontrolując każdy jej krok.
Nocny powrót Zbyszka
Syn Dulskich wraca nad ranem z kawiarni. Wywołuje to ostre starcie z matką, która potępia jego rozrywkowy tryb życia i utratę pieniędzy.
Tolerowany romans ze służącą
Wychodzi na jaw, że Zbyszko sypia z Hanką. Dulska doskonale o tym wie i po cichu akceptuje ten stan rzeczy — woli, by syn bałamucił służącą w domu, niż wydawał pieniądze na mieście.
Hipokryzja matki
Dulska dba wyłącznie o pozory. Moralny aspekt wykorzystywania pracownicy zupełnie jej nie obchodzi, dopóki sprawa nie wychodzi poza cztery ściany mieszkania.
Bunt Zbyszka
Młody Dulski gardzi zakłamaniem matki. Otwarcie krytykuje kołtunerię panującą w domu, choć sam nie potrafi zrezygnować z wygodnego życia.
Wezwanie Juliasiewiczowej
Sytuacja wymyka się spod kontroli. Dulska wzywa na pomoc swoją krewną, radczynię Juliasiewiczową, prosząc ją o interwencję w sprawie krnąbrnego syna.
Ocena sytuacji przez krewną
Juliasiewiczowa to kobieta sprytna i cyniczna. Szybko orientuje się w układzie sił i staje się główną negocjatorką, mającą uchronić rodzinę przed kompromitacją.
Ciąża Hanki
Wychodzi na jaw, że służąca spodziewa się dziecka. To całkowicie burzy spokój Dulskiej — cichy romans zamienia się w realne zagrożenie dla wizerunku rodziny.
Zbyszko deklaruje ślub
Na wieść o ciąży i w ramach ostatecznego buntu przeciwko matce, Zbyszko oświadcza, że ożeni się z Hanką. Dulska wpada w histerię, uznając to za koniec świata.
Dulska szuka ratunku
Zamiast współczucia dla dziewczyny, matka natychmiast kalkuluje. Wspólnie z Juliasiewiczową obmyśla plan pozbycia się ciężarnej służącej bez wywoływania publicznego skandalu.
Mela współczuje Hance
Najmłodsza córka jako jedyna wykazuje empatię. Próbuje pocieszać Hankę i naiwnie wierzy w szczerość oświadczyn brata.
Hesia i Felicjan
Hesia traktuje dramat służącej jak świetną rozrywkę. Felicjan z kolei przerywa milczenie tylko raz, wykrzykując słynne zdanie: „A niechajże mnie wszyscy diabli wezmą!”.
Próba przekupstwa
Dulska próbuje wyrzucić Hankę, oferując jej drobną kwotę. Zdesperowana dziewczyna stawia jednak twarde warunki i nie zamierza odejść z niczym.
Juliasiewiczowa łamie Zbyszka
Krewna bierze Zbyszka na spytki. Uświadamia mu, że nie nadaje się na męża prostej dziewczyny, a jego bunt to tylko pusta poza bez pokrycia.
Kapitulacja panicza
Zbyszko wycofuje się z obietnicy ślubu. Oddaje sprawę w ręce Juliasiewiczowej, udowadniając, że wygoda jest dla niego ważniejsza niż honor.
Hanka dostaje tysiąc koron
Służąca twardo negocjuje z Juliasiewiczową. Ostatecznie przyjmuje ogromną jak na tamte czasy kwotę tysiąca koron odprawy i opuszcza kamienicę.
Zakończenie negocjacji
Juliasiewiczowa z satysfakcją kończy misję. Udowadnia Dulskiej, że pieniądze potrafią załatwić każdy problem moralny, zachowując przy tym pozory przyzwoitości.
Triumf dulszczyzny
Dulska odzyskuje rezon. Ogłasza, że znów można zacząć żyć „po bożemu”. Skandal zostaje zamieciony pod dywan, a w domu powraca stara, zakłamana rutyna.
- Tolerowanie romansu — Dulska pozwala na wykorzystywanie służącej, by zatrzymać syna w domu.
- Ciąża Hanki — niszczy wygodny układ i zmusza rodzinę do konfrontacji z konsekwencjami.
- Fałszywy bunt Zbyszka — oświadczyny są tylko chwilowym kaprysem, który szybko przegrywa z mieszczańskim wygodnictwem.
- Interwencja Juliasiewiczowej — chłodna kalkulacja krewnej pozwala zażegnać kryzys za pomocą tysiąca koron.
- Zwycięstwo dulszczyzny — finał udowadnia, że system oparty na hipokryzji jest niezwykle trwały.