Opracowanie

Bajka o królu Murdasie - streszczenie, plan wydarzeń

Bajka o królu Murdasie ze zbioru Bajki robotów Stanisława Lema to groteskowa opowieść o władcy, którego obsesyjny strach przed spiskiem doprowadza do samounicestwienia. Tekst przedstawia proces fizycznego rozrostu monarchy, który w dążeniu do absolutnej kontroli przekształca się w gigantyczny system elektroniczny wielkości całego miasta. Poniższe streszczenie i plan wydarzeń porządkują kluczowe etapy paranoi Murdasa, kończącej się jego uwięzieniem we własnych koszmarach.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Bajka o królu Murdasie - plan wydarzeń
  2. Bajka o królu Murdasie - streszczenie

Bajka o królu Murdasie - plan wydarzeń

  • 1. Objęcie tronu przez lękliwego króla Murdasa.
  • 2. Odnalezienie starej szafy wróżącej w opuszczonej baszcie.
  • 3. Odczytanie przepowiedni o zagrożeniu ze strony rodziny.
  • 4. Prewencyjne wymordowanie wszystkich krewnych, w tym stryja Cenandra.
  • 5. Przynitowanie się do tronu z obawy przed zamachem.
  • 6. Decyzja o fizycznym rozroście władcy poza horyzonty.
  • 7. Przekształcenie Murdasa w gigantyczne miasto-państwo.
  • 8. Pojawienie się niezależnych, paranoicznych snów o spisku.
  • 9. Próby wyśnienia lojalności i zacieranie się granicy między jawą a snem.
  • 10. Przepięcie systemu i rozpad króla na sto tysięcy koszmarów.

Bajka o królu Murdasie - streszczenie

Murdas objął tron po królu Heliksandrze. Był władcą niezwykle ambitnym, ale jednocześnie chorobliwie strachliwym. Panicznie bał się duchów oraz przepowiedni, z którymi zaczął bezwzględnie walczyć zaraz po koronacji. Podczas jednego ze spacerów po zamku natrafił na starą gwardię przyboczną swoich przodków, a następnie wszedł do opuszczonej baszty przez drzwi z napisem „Nie wchodzić”. Znalazł tam starą szafę wróżącąMagiczny, a zarazem technologiczny artefakt przewidujący przyszłość, typowy dla baśniowego świata Lema. i postanowił poznać swoją przyszłość.

Wydruk z przepowiednią odczytał dopiero w bezpiecznych komnatach. Maszyna ostrzegała przed zwaśnioną, krwawo zwalczającą się rodziną. Król zinterpretował to jednoznacznie – uznał, że największe zagrożenie płynie ze strony najbliższych krewnych. Kierowany paranoją, prewencyjnie wymordował całą swoją rodzinę. Ostatnią ofiarą czystek padł jego stryj Cenander. Zbrodnie nie przyniosły jednak Murdasowi ukojenia. Strach przed spiskiem narastał, dlatego władca kazał na stałe przynitować się do tronu.

Szukając sposobu na absolutne bezpieczeństwo, król wezwał budowniczych. Nakazał im powiększyć swoje ciało do takich rozmiarów, aby jego osoba przekroczyła wszystkie horyzonty. Proces ten trwał dwa lata. Murdas wypełnił sobą całe śródmieście, a wyburzone domy zastąpiono pałacami elektronowymi, które pełniły funkcję jego wzmacniaczy. Władca rósł nieprzerwanie, aż ostatecznie sam stał się całym miastem stołecznym. Z dumą powtarzał słynne zdanie:

Państwo to ja.
Dobrze wiedzieć
Słowa „Państwo to ja” (fr. L'état, c'est moi) przypisuje się królowi Francji Ludwikowi XIV. Lem używa tego historycznego cytatu w sposób dosłowny i groteskowy – Murdas jako maszyna fizycznie staje się terytorium swojego państwa.

W bezpośrednim otoczeniu gigantycznego władcy pozostali jedynie mechaniczni służący – odkurzyciele i ścieracze. Zgodnie z logiką przepowiedni, król-olbrzym stał się wszechobecny, co zrodziło nowy problem. Nocą poszczególne ulice rozbłyskały jego snami. Murdasa zaczęły dręczyć koszmary o królobójczymZbrodnia zamordowania panującego monarchy, w literaturze często motyw napędzający paranoję władców. spisku, w którym główną rolę grał zamordowany Cenander. Co gorsza, po przebudzeniu część koszmaru pozostawała aktywna w odległych sektorach jego ogromnego ciała i zaczynała żyć własnym życiem. Na jawie Murdas tracił kontrolę nad tymi obszarami własnego umysłu.

Aby zneutralizować zagrożenie, król próbował wyśnić kontrsen o absolutnym oddaniu poddanych. Plan zawiódł. Zamiast potężnej broni, wyśniła mu się mała śrubka, która w jego paranoicznym umyśle od razu zrymowała się ze słowem „trupka”. Granica między snem a jawą zatarła się całkowicie. Murdas uświadomił sobie, że nigdy nie zazna spokoju, bo w jakimś odległym zakątku jego elektronicznej osobowości zawsze może kryć się wyśniony spisek. Kiedy próbował się obudzić, wpadał w kolejny sen. Koszmary mnożyły się w nieskończoność, a w każdym z nich czaili się wrogowie. W końcu potężny system nie wytrzymał obciążenia. Nastąpiło przepięcieNagły wzrost napięcia w instalacji elektrycznej; u Lema metafora załamania nerwowego maszyny. i wybuchł pożar. Król rozpadł się na sto tysięcy snów i płonął przez długi czas.

Bajki robotów · 9 kroków do poznania lektury