Opracowanie

Problem moralności i nihilizmu w opowiadaniach Borowskiego

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 4 min
Spis treści
  1. Odwrócony dekalog i obozowa znieczulica
  2. Człowiek zlagrowany i zatarcie granic moralnych
  3. Rola czytelnika i ukryty osąd
  4. Zarzut nihilizmu – polemika z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim

Odwrócony dekalog i obozowa znieczulica

Rzeczywistość obozów koncentracyjnych zburzyła dotychczasowe normy etyczne, doprowadzając do całkowitego przewartościowania pojęć związanych z moralnością. Świat przedstawiony w opowiadaniach Tadeusza Borowskiego rządzi się prawem, które można określić jako odwrócony dekalog. Zderzenie przedwojennego systemu wartości z realiami lagru zmuszało więźniów do odrzucenia wspomnień i dawnych zasad – był to podstawowy warunek przetrwania. W ekstremalnych warunkach zanikają zachowania humanitarne: współczucie, litość dla słabszych, przyjaźń czy solidarność. Zastępuje je instynktowna chęć ocalenia własnego życia za wszelką cenę.

Ekstremalnym przykładem takiego stanu rzeczy jest scena z opowiadania Proszę państwa do gazu, w której matka wyrzeka się własnego dziecka, aby uniknąć śmierci w komorze gazowej. Więźniowie nie kryją, że okradają towarzyszy niedoli, życzą im śmierci lub zjadają odpadki. Nie wykazują również litości dla kobiet idących na stracenie. Śmierć i cierpienie przestają wywierać jakiekolwiek wrażenie. Zbrodnie dokonywane są w milczeniu – ofiary nie protestują, a świadkowie nie komentują tego, co widzą. Uodpornienie na widok mordu i traktowanie śmierci jako naturalnego faktu życia codziennego było najwyższym celem władców obozów, który w ujęciu Borowskiego został osiągnięty.

Człowiek zlagrowany i zatarcie granic moralnych

Główny bohater opowiadań, Tadek, reprezentuje postawę więźnia uprzywilejowanego, który nauczył się radzić sobie w obozowej rzeczywistości. Dzięki pracy na rampie ma dostęp do jedzenia i ubrań, jednak płaci za to ogromną cenę psychiczną. Jest brutalny, opanowany i obojętny. Jedyną formą litości, na jaką może się zdobyć wobec ludzi idących na śmierć, jest oszukiwanie ich i zatajanie prawdy o ich losie. Tadek przeżywa jednak chwile załamania, zastanawiając się, czy jego reakcje nie są patologiczne – zamiast współczucia dla nowo przybyłych czuje do nich agresję, niechęć i wstręt, odnosząc się do drugiego człowieka z drwiną. W jednym z momentów zadaje dramatyczne pytanie:

Czy my jesteśmy ludzie dobrzy?

W opowiadaniach dochodzi do wyraźnego zatarcia granicy pomiędzy ofiarą a zbrodniarzem. Nadzieja na przeżycie sprawia, że więźniowie ratują siebie kosztem innych. Narrator, będący człowiekiem zlagrowanym, opisuje ten odrębny świat od wewnątrz, nie stosując zewnętrznego wartościowania. Z tego powodu zarzucano pisarzowi, że akceptuje obozowe zdarzenia i czyni z nich normę.

Rola czytelnika i ukryty osąd

Brak jawnego moralizowania nie oznacza, że w tekstach Borowskiego nie ma żadnego potępienia zła. W tomie Pożegnanie z Marią odnaleźć można czyny bohaterskie, wobec których narrator wykazuje milczący podziw. Zdarzają się również sceny zawierające wyraźny osąd, jak w opowiadaniu Dzień na Harmenzach. W przerażającym dialogu z tragarzem Bekerem Borowski piętnuje egzekucje dokonywane przez tego starego Żyda.

Konstrukcja opowiadań opiera się na specyficznym założeniu dotyczącym odbiorcy. Narrator, jako mieszkaniec obozu, nie może wypowiedzieć wszystkiego. Autor zakłada istnienie czytelnika żyjącego poza lagrem, który potrafi odróżnić dobro od zła i dla którego zbrodnia pozostaje zbrodnią. To właśnie ten przypuszczalny odbiorca wnosi do utworu pewne, jednoznaczne wartości. Borowski zmusza go do zajęcia stanowiska i prowokuje do wewnętrznego protestu, który ma przerwać obozowe milczenie.

Zarzut nihilizmu – polemika z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim

Sposób ukazywania obozowej rzeczywistości sprawił, że Borowskiego posądzano o nihilizm, czyli odrzucenie wszelkich przyjętych norm i zasad, a także o relatywizm moralny. Głównym oponentem pisarza był Gustaw Herling-Grudziński, który w 1948 roku na łamach londyńskich „Wiadomości” opublikował recenzję zbioru Pożegnanie z Marią zatytułowaną U kresu nocy. Krytykę tę kontynuował jawnie w swoim „Dzienniku”, a w sposób ukryty w Innym świecie oraz w wypowiedziach o literaturze krajowej. Borowski prawdopodobnie nigdy nie zapoznał się z tekstem recenzji, ponieważ nie udzielił na nią żadnej pisemnej odpowiedzi.

Osią sporu był problem stosunku do kultury europejskiej i wyboru wartości. Herling-Grudziński stał na stanowisku, że do nieludzkiego świata zła należy wnosić wartości z zewnątrz. Uważał, że trzeba mieć świadomość konieczności walki o utrzymanie pryncypialnych praw moralnych, chronić je przed zniszczeniem i potwierdzać czynami – w przeciwnym razie przestaną istnieć. Zarzucał Borowskiemu, że ten przyznaje wartości światu, w którym ich nie ma, oraz celowo pomija osoby, które w ciężkich warunkach obozowych nie zrezygnowały ze swoich zasad i zachowywały się godnie. Według autora Innego świata był to zabieg zamierzonej niwelacji wartości.

Opowiadania Tadeusz Borowski · 13 kroków do poznania lektury