Martyrologia narodu polskiego w III części Dziadów
Adam Mickiewicz w III części „Dziadów” ukazuje obraz bezprecedensowego cierpienia polskiego społeczeństwa pod rosyjskim zaborem. Obraz ten budują zarówno losy konkretnych postaci historycznych, jak i symboliczne sceny więzienne oraz salonowe. Utwór staje się w ten sposób wielkim oskarżeniem carskiego aparatu represji i hołdem dla prześladowanej młodzieży.
Spis treści
Wizja narodowego cierpienia przenika cały dramat. Mickiewicz już w przedmowie wprost pisze, że ból i prześladowania stały się nieodłącznym elementem polskiej tożsamości. Głównym architektem tego terroru na Litwie jest Nikołaj NowosilcowRosyjski komisarz carski, znany z bezwzględnego tępienia polskich tajnych organizacji studenckich.. To on decyduje o zamykaniu szkół, masowych aresztowaniach i zsyłkach na Syberię. Skala tych represji wobec bezbronnych dzieci i studentów sprawia, że poeta przyrównuje los Polaków do rzezi pierwszych chrześcijan.
Hołd dla przyjaciół
Dedykacja dramatu to bardzo osobisty akcent. Mickiewicz kieruje ją do swoich zmarłych i cierpiących przyjaciół: Jana Sobolewskiego, Cypriana Daszkiewicza oraz Feliksa Kułakowskiego. Byli oni członkami tajnych związków filomatów i filaretówTajne stowarzyszenia studentów Uniwersytetu Wileńskiego, stawiające na samokształcenie i patriotyzm, rozbite przez carską policję w 1823 roku.. Dla autora stali się żywymi symbolami męczeństwa. Carski aparat sprawiedliwości nie tylko uwięził ich za patriotyzm, ale brutalnie wyrwał z ojczyzny, zsyłając w głąb Rosji – do Moskwy, Petersburga czy Archangielska.
Więzienna cela i opowieść Sobolewskiego
W słynnej scenie więziennej dokonuje się symboliczna przemiana. Gustaw, skupiony na własnym bólu romantyczny kochanek, umiera. Na jego miejsce rodzi się Konrad – buntownik i bojownik o wolność narodu. Staje on do walki ramię w ramię z uwięzionymi przyjaciółmi.
To właśnie w tej scenie Jan Sobolewski relacjonuje wstrząsający widok wywózki studentów na Sybir. Opowiada o młodych chłopcach z ogolonymi głowami, skutych ciężkimi łańcuchami. Wśród nich znajduje się dziesięcioletni chłopiec, który nie ma siły unieść własnych kajdan. Sobolewski przywołuje też postać Janczewskiego, który z dumą krzyczy z kibitkiKryty wóz konny używany w carskiej Rosji do transportu więźniów politycznych na zesłanie. „Jeszcze Polska nie zginęła”, oraz skatowanego Wasilewskiego, padającego martwym na schodach.
Dwa oblicza narodu w Salonie Warszawskim
Scena ta obnaża bolesny podział polskiego społeczeństwa. Przy drzwiach stoi patriotyczna młodzież i starzy Polacy. To oni słuchają opowieści Adolfa o Cichowskim. Mężczyzna ten zaginął przed laty, a jego żonę oszukiwano, że utonął. W rzeczywistości był brutalnie torturowany w carskim więzieniu. Mimo nieludzkiego bólu nie wydał żadnego z towarzyszy. Gdy po latach wrócił do domu, był wrakiem człowieka – stracił pamięć, bał się własnego cienia i wszędzie węszył spisek.
Historia Cichowskiego nie jest literacką fikcją. Adolf Cichowski był rzeczywistą postacią, działaczem patriotycznym aresztowanym przez Rosjan. Jego losy Mickiewicz usłyszał od znajomych i przeniósł na karty dramatu, by ukazać mechanizmy niszczenia ludzkiej psychiki przez zaborcę.
Po drugiej stronie sali, przy stoliku, siedzi arystokratyczna elita. Towarzystwo to rozmawia po francusku o poezji, balach i tęskni za organizatorem zabaw – Nowosilcowem. Cierpienie rodaków zupełnie ich nie obchodzi. Ten ostry kontrast pokazuje, że nie cały naród solidaryzuje się z ofiarami.
Tragedia pani Rollinson
Bal u Senatora to kolejne miejsce, gdzie obnażone zostaje okrucieństwo zaborcy. Oś fabularną stanowi tu dramat niewidomej pani Rollinson. Jej młody syn został uwięziony i bestialsko pobity podczas śledztwa. Zrozpaczona matka błaga Nowosilcowa o łaskę lub chociaż o dopuszczenie do syna księdza.
Senator cynicznie udaje współczucie. Obiecuje zająć się sprawą, podczas gdy w rzeczywistości jego zausznicy – Doktor i PelikanPostacie wzorowane na autentycznych współpracownikach Nowosilcowa (Bécu i Wacław Pelikan), uosabiające zdradę narodową i karierowiczostwo. – planują morderstwo. Zostawiają otwarte okno w celi skatowanego chłopca, prowokując go do samobójczego skoku. To ostateczny dowód na to, że carski system opiera się na kłamstwie, sadyzmie i całkowitym braku moralności.