Józio wobec formy - charakterystyka postaci
Józio Kowalski, trzydziestoletni pisarz i narrator powieści Witolda Gombrowicza, stanowi uosobienie literackiej walki z narzuconymi schematami społecznymi. Zdegradowany do roli nastolatka bohater przechodzi przez kolejne etapy edukacji, stawiając czoła absurdalnym konwencjom w szkole, na stancji i w szlacheckim dworku. Jego losy udowadniają, że całkowita ucieczka przed formą jest niemożliwa, a każda próba wyzwolenia prowadzi jedynie do przyjęcia nowej maski.
Spis treści
Kryzys tożsamości i trzydziestoletni chłystek
Głównego bohatera poznajemy w momencie głębokiego kryzysu. Trzydziestoletni Józio budzi się w swoim warszawskim mieszkaniu i z przerażeniem uświadamia sobie, że wciąż czuje się jak „niewypierzony chłystek”. Robi gorzki bilans dotychczasowego życia. Jego debiutancka książka, Pamiętnik z okresu dojrzewaniaRzeczywisty debiut literacki Witolda Gombrowicza z 1933 roku, zbiór opowiadań chłodno przyjęty przez ówczesną krytykę., spotkała się z bolesną krytyką i niezrozumieniem ze strony „ciotek kulturalnych”.
Początkujący pisarz ma ogromny problem z samookreśleniem. Czuje się zawieszony w próżni, rozdarty między oczekiwaniami dorosłego świata a własnym poczuciem niedojrzałości. Tak przedstawia swoją sytuację:
Przeszedłem niedawno Rubikon nieuniknionego trzydziestaka, minąłem kamień milowy, z pozorów wyglądałem na człowieka dojrzałego, a jednak nie byłem nim – bo czymże byłem? Trzydziestoletnim graczem w bridża? Pracownikiem przypadkowym i przygodnym, który załatwiał drobne czynności życiowe i miewał terminy? Jakaż była moja sytuacja? Chodziłem po kawiarniach i barach, spotykałem się z ludźmi zamieniając słowa, czasem nawet myśli, ale sytuacja była niewyjaśniona i sam nie wiedziałem, czym człowiek, czym chłystek; i tak na przełomie lat nie byłem tym, ani owym – byłem niczym – a rówieśnicy, którzy już się pożenili oraz pozajmowali określone stanowiska nie tyle wobec życia, ile po rozmaitych urzędach państwowych, odnosili się do mnie z uzasadnioną nieufnością.
Surrealistyczna degradacja
Bohater ma poczucie, że znalazł się „pośród ciemnego lasu”. Zrozumienie jego tożsamości utrudnia czytelnikowi groteskowa logika świata przedstawionego. Utwór rozpoczyna się wyznaniem dorosłego mężczyzny, ale już w następnym rozdziale profesor PimkoNauczyciel-filolog, uosobienie belferskiego autorytaryzmu i twórca mechanizmu "upupiania" młodzieży. sprowadza go do roli szesnastolatka i posyła do szóstej klasy gimnazjum. Nie jest to retrospekcja. Wydarzenia ułożone są chronologicznie, a otoczenie po prostu przestaje rozpoznawać w Józiu dorosłego człowieka.
Status bohatera w powieści jest wielopoziomowy. Józio to jednocześnie narrator, przeobrażająca się postać i alter egoFikcyjna postać, z którą autor utożsamia się pod względem poglądów, cech charakteru lub biografii. samego Gombrowicza. Łączy ich nie tylko imię, ale też ten sam tytuł literackiego debiutu.
W filozofii Gombrowicza „Forma” to sposób, w jaki wyrażamy się wobec innych i w jaki inni nas postrzegają. Obejmuje nasze zachowania, styl bycia, język i role społeczne. Gombrowicz uważał, że człowiek nigdy nie jest autentyczny – zawsze gra jakąś rolę wymuszoną przez obecność drugiego człowieka.
Wojna wypowiedziana Formie
Poranne rozmyślania Józia ujawniają jego potężny intelekt i krytyczny stosunek do rzeczywistości. Bohater czuje się zniewolony przez schematy. Dochodzi do wniosku, że w relacjach międzyludzkich autentyczność nie istnieje. Swój dramat diagnozuje bezlitośnie: człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka. Zaraz potem dodaje: nie jesteśmy samoistni, jesteśmy tylko funkcją innych ludzi, musimy być takimi, jakimi nas widzą.
Zafałszowanie obrazu własnego „ja” i ciągłe noszenie masek popychają Józia do buntu. Wypowiada wojnę formom. Siadając do pisania, pragnie wyzwolić się z narzuconych ram. Chce, aby jego kształt rodził się z niego samego, a nie był kreowany przez otoczenie. Wszystkie późniejsze wydarzenia, w których uczestniczy, służą obnażeniu fałszu życia społecznego.
Trzy etapy walki i ulegania
Mimo wielkich chęci, Józio wielokrotnie przegrywa z formą. Zależy mu na opinii otoczenia – przejmuje się zdaniem ciotek i krytyków. W szkole błyskawicznie wchodzi w rolę ucznia. Czuje strach przed Pimką i grzecznie mu odpowiada. Na szkolnym dziedzińcu stara się zachować dystans. Próbuje bronić SyfonaUczeń uosabiający niewinność, chłopięcy ideał i wzniosłość; ofiara brutalnego "uświadamiania" przez Miętusa. przed atakiem chłopaków, bezskutecznie namawiając do interwencji obojętnego KopyrdęUczeń ignorujący szkolne spory, uosobienie nowoczesnej, chłodnej obojętności i niezależności.. Józio buntuje się przeciwko upupianiu, ale fizycznie mu ulega.
Sytuacja zmienia się na stancji u Młodziaków. Józio traci głowę dla nowoczesnej pensjonarkiZuta Młodziakówna; symbol wyzwolonej, wysportowanej i bezczelnej młodości, która odrzuca tradycyjne wartości., Zuty. Jego wcześniejsze poglądy ulatują w ułamku sekundy:
Nie, nie, nie, przenigdy, o, w tej chwili nie pragnąłem wcale wydostać się z młodości, przyznać się do trzydziestaka, świat mój się zawalił, już nie widziałem świata poza cudnym światem nowoczesnej pensjonarki, sport, gibkość, hardość, łydki, nogi, dzikość, dancing, starek, kajak – to była nowa kolumnada mej rzeczywistości!
Ostatecznie jednak instynkt demaskatora bierze górę. Józio obnaża sztuczność rzekomo postępowej rodziny. Aranżuje nocną schadzkę, w której Zuta zostaje przyłapana z Kopyrdą i Pimką. Wykazuje się sprytem i niszczy formę Młodziaków od środka, wyzwalając się spod uroku dziewczyny.
Przed gębą nie ma ucieczki
Zwycięstwo jest tylko pozorne. Uciekając na wieś do dworku w Bolimowie, Józio wpada w kolejne schematy. Tym razem pochłania go szlachecka tradycjaZespół konwencji i rytuałów ziemiańskich parodiowanych w dworku Hurleckich w Bolimowie.. Zgodnie z romantycznym wzorcem porywa Zosię. Choć planuje ją natychmiast porzucić, nie potrafi tego zrobić. Całuje ją, kapitulując przed narzuconą rolą:
[…] musiałem ucałować swoją gębą jej gębę, gdyż ona swoją gębą moją ucałowała gębę.
Wydarzenia opisane w powieści to kolejne etapy mentalnej edukacji bohatera. Józio uczy się demaskować formy, walczy z nimi, ale ostatecznie uświadamia sobie brutalną prawdę. Z formą musimy walczyć, lecz nie możemy z nią wygrać. Finałowa refleksja nie pozostawia złudzeń: nie ma ucieczki przed gębąGombrowiczowski termin oznaczający maskę, sztuczną rolę społeczną narzucaną człowiekowi przez otoczenie., jak tylko w inną gębę, a przed człowiekiem schronić się można jedynie w objęcia innego człowieka. Przed pupąSymbol wtórnego, narzuconego z zewnątrz zdziecinnienia, naiwności i uległości wobec autorytetów. zaś w ogóle nie ma ucieczki.