Opracowanie

Profesor Pimko - charakterystyka

Profesor Pimko to jedna z najważniejszych postaci w „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza, uosabiająca opresyjny system edukacji i konserwatywne wychowanie. Jako krakowski filolog i szkolny wizytator, bohater ten bezwzględnie wtłacza trzydziestoletniego Józia w formę ucznia, stosując mechanizm upupiania. Ostatecznie jednak ten rzekomy autorytet moralny sam staje się ofiarą własnych instynktów, demaskując sztuczność narzucanych przez siebie ról społecznych.

Autor: Aneta Fijołek Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Klasyczny belfer z przedwojennej Galicji
  2. Wielki Zdrabniacz i mistrz upupiania
  3. Upadek autorytetu w szafie Zuty

Klasyczny belfer z przedwojennej Galicji

Profesor Pimko uosabia wszystkie cechy stereotypowego belfraPotoczne, często pogardliwe określenie surowego, apodyktycznego nauczyciela.. Jako wizytator powołany do kontroli stanu edukacji w gimnazjach, traktuje swoją pracę jako misję. Pozycja ta daje mu absolutną władzę nad uczniami i pozwala realizować się w roli niepodważalnego autorytetu.

Narrator precyzyjnie nakreślił jego wygląd, budując obraz człowieka przestarzałego i groteskowego. Pimko to kulturalny filolog z Krakowa, reprezentujący konserwatywnego ducha dawnej GalicjiPotoczna nazwa ziem polskich zaboru austriackiego, kojarzona z silnym konserwatyzmem i lojalizmem.. Gombrowicz opisuje go z bezlitosną dokładnością:

„We drzwiach ukazuje się T. Pimko, doktor i profesor, a właściwie nauczyciel, kulturalny filolog z Krakowa, drobny, mały, chuderlawy, łysy, i w binoklach, w spodniach sztuczkowych, w żakiecie, z paznokciami wydatnymi i żółtymi, w bucikach giemzowych, żółtych”.
Dobrze wiedzieć
Inspiracją dla stworzenia postaci Pimki był autentyczny profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego – Tadeusz Sinko. Gombrowicz celowo zastosował brzmieniową grę nazwisk (Sinko-Pimko), aby sparodiować znanego w ówczesnym świecie akademickim filologa klasycznego.

Wielki Zdrabniacz i mistrz upupiania

To właśnie Pimko porywa trzydziestoletniego Józia i siłą osadza go w szkolnej ławce. Działa przy tym z absolutną pewnością siebie, używając autorytarnego, nieznoszącego sprzeciwu tonu. Zanim zabierze bohatera do gimnazjum, przeprowadza absurdalny egzamin z wiedzy szczegółowej, który ma udowodnić niewiedzę dorosłego mężczyzny:

„- A ducha dziejów znamy? A ducha cywilizacji helleńskiej? A ducha galijskiej, ducha umiaru i dobrego smaku? A ducha nikomu prócz mnie nie znanego sielankopisarza z XVI wieku, który pierwszy użył wyrażenia »pępek«? [...] kazał przedeklinować mensa, mensae, mensae, przekoniugować amo, amas, amat, skrzywił się, powiedział: - No tak, trzeba będzie trochę popracować - wyjął notes i dał mi złą notę, przy czym siedział, a siedzenie miał ostateczne, absolutne”.

Bohater ten, nazywany przez narratora „wielkim Zdrabniaczem”, jest wirtuozem upupianiaGombrowiczowskie pojęcie oznaczające wtłaczanie człowieka w stan dziecięcej naiwności, niewinności i niedojrzałości.. Prowadzi wyrachowaną grę z uczniami. Jego celem jest wpędzenie młodzieży w poczucie wiecznej dziecięcości. Umiejętnie manipuluje otoczeniem, aby nadać chłopcom „gębę” skromności i naturalności. Wykorzystuje do tego sprawdzone metody: od matek podglądających synów przez szpary w szkolnym ogrodzeniu, po umieszczenie Józia na stancji u nowoczesnej rodziny Młodziaków. Bez instytucji szkoły i wypracowanych schematów działania, profesor straciłby rację bytu.

Upadek autorytetu w szafie Zuty

Z czasem okazuje się, że Pimko sam jest niewolnikiem FormyKluczowe pojęcie u Gombrowicza; zbiór masek, konwencji i ról społecznych narzucanych człowiekowi przez innych.. Pod maską dystyngowanego wykładowcy kryje się zupełnie inna natura. Pierwsze sygnały podwójnego oblicza zdradza podczas korepetycji z twórczości Norwida, kiedy zaleca się do nowoczesnej Zuty Młodziakówny.

Józio bezlitośnie wykorzystuje tę słabość. Podrzuca profesorowi fałśliwy list miłosny, rzekomo napisany przez dziewczynę. Intryga kończy się nocną demaskacją. Wyniosły belfer zostaje przyłapany w szafie w sypialni Zuty, gdzie zachowuje się jak podstarzały amant:

„- Zutka! - szeptał namiętnie, fizycznie. - Zutka! PensjonarkaUczennica dawnej prywatnej szkoły dla dziewcząt (pensji), często kojarzona z naiwnością.! Mała! Ty - powiedz »ty«! Koleżanką jesteś moją! Jam kolega! [...] - Jakie to... małe, młode... a bezczelne... bez względu na różnicę wieku, stanowiska... Jak mogłaś... jak się ośmieliłaś... do mnie? Czy naprawdę podziałałem? Mów mi »ty«! Na »ty«, na »ty«! Powiedz, co ci się we mnie spodobało?”.

Wybucha awantura z rodzicami dziewczyny. W trakcie bójki Józio podsumowuje zdemaskowanego profesora trafnym określeniem: „pedagog zmysłowy”. Pimko zostaje sprowadzony do prymitywnej pozycji istoty biologicznej, kierującej się wyłącznie instynktami. Jego sztuczny autorytet ostatecznie legnie w gruzach.

Ferdydurke · 11 kroków do poznania lektury