Młodziakowie - charakterystyka rodziny
Rodzina Młodziaków z powieści Witolda Gombrowicza stanowi doskonałe studium fałszywej nowoczesności i ulegania modom obyczajowym. Inżynier, jego żona oraz nastoletnia córka Zuta na siłę próbują udowodnić swoje wyzwolenie z tradycyjnych norm, promując swobodę seksualną i kult młodości. Finałowa demaskacja ich postaw udowadnia, że pod maską postępowych intelektualistów kryją się zwykli, staroświeccy mieszczanie.
Spis treści
Wiktor Młodziak – inżynier w masce
Głową rodziny jest Wiktor Młodziak, inżynier-konstruktor i urbanistaSpecjalista zajmujący się planowaniem rozwoju miast i przestrzeni miejskiej.. Wykształcenie zdobywał w Paryżu, skąd przywiózł europejskie maniery. Gombrowicz opisuje go jako pacyfistęOsoba potępiająca wojny i dążąca do pokojowego rozwiązywania konfliktów. pozbawionego przesądów, ubranego w żółte, giemzowe buty i kołnierzyk a la SłowackiSzeroki, rozpięty kołnierz koszuli, nawiązujący do romantycznego stylu ubioru Juliusza Słowackiego.. Zawód wymaga od niego powagi, dlatego swoje prawdziwe oblicze ujawnia dopiero w ukryciu.
W łazience zmienia się w typowego inteligenta-chamusia. Przed lustrem stroi głupkowate, sprośne miny. Z kolei w sypialni, podczas rozmów z żoną, używa infantylnych zdrobnień:
Majteczki! (...) Majtaski, hi, hi, hi, majtaski! (...) Dobrze, dobrze, tłusta, tłusta langusta - hi, hi, hi - tłusta langusta wpada mi w usta. Mimo dość tłustego cielska była bardzo marzycielska. Ale jemu już wychłódło, bo już było stare pudło... (...) Zdradunia (...) Zdradeczka (...) Plasnę, plasnę w karczusio, karczunio, karczątko(...)
Przy stole również łamie zasady dobrego wychowania. Grubo smaruje chleb masłem i łapczywie wpycha go do ust.
Joanna Młodziakowa – uspołeczniona matka
Joanna Młodziakowa nie pracuje zawodowo. Realizuje się jako zaangażowana społeczniczka. Działa w komitecie ratowania niemowląt i zwalczania plagi dziecięcej żebraniny w stolicy. Na co dzień nosi maskę chłodnej, racjonalnej intelektualistki. Tę pozę porzuca wyłącznie w samotności.
W łazience wykonuje groteskowe ćwiczenia gimnastyczne przed lustrem. Gombrowicz zestawia jej starzejące się ciało z rozpaczliwą próbą zachowania witalności:
Dwanaście przysiadów odwaliła przed lustrem, oddychając przez nos – raz, dwa, trzy, cztery – aż biusty klaskały(...)
W dwudziestoleciu międzywojennym w Polsce ścierały się tradycyjne wartości z nowymi, zachodnimi trendami. Gombrowicz poprzez rodzinę Młodziaków wyśmiewa bezkrytyczne i powierzchowne przejmowanie europejskich mód – kultu sportu, swobody obyczajowej i psychoanalizy, które dla wielu mieszczan stawały się jedynie nową, pustą pozą.
Kult młodości i nowoczesne wychowanie
Oczkiem w głowie rodziców jest nastoletnia Zuta. Cała rodzina hołduje postępowym prądom. W ich domu panuje kult racjonalizmu, sportu i tężyzny fizycznej. Młodziakowie szczycą się swoim wolnomyślicielstwem. Najlepiej widać to w ich metodach wychowawczych. Zamiast dyscyplinować córkę, wręcz namawiają ją do łamania tabu.
Gdy Zuta wraca z chłopakiem, matka od razu proponuje sfinansowanie ich wspólnego wyjazdu:
A może chcesz pojechać na week-end i nie wracać na noc? Nie wracaj w takim razie – rzekła usługowo – nie wracaj śmiało! Albo może chcesz wybrać się bez pieniędzy, może chcesz, żeby on za ciebie płacił, a może wolisz płacić za niego, żeby on był na twoim utrzymaniu – w takim razie dam ci pieniędzy.
Ojciec idzie o krok dalej. Zapewnia córkę, że kult dziewictwa dawno ustał i zachęca ją do posiadania nieślubnego dziecka. W tym pędzie ku nowoczesności rodzice całkowicie ignorują edukację Zuty. Dziewczyna ma poważne braki w wiedzy i nie wie nawet, kim był Cyprian Kamil NorwidWybitny polski poeta, prozaik i myśliciel epoki romantyzmu..
Demaskacja i upadek formy
Sztuczna nowoczesność Młodziaków pęka jak bańka mydlana w wyniku intrygi Józia. Główny bohater aranżuje nocne spotkanie w pokoju Zuty. Kiedy rodzice odkrywają w szafach córki nastoletniego Kopyrdę oraz podstarzałego profesora Pimkę, tracą nad sobą kontrolę.
Wiktor wpada w furię. Z wściekłością policzkuje Pimkę. Ten gest zapoczątkowuje słynną kupęW słowniku Gombrowicza: bezładna bijatyka, chaos i fizyczne splątanie ciał, niszczące wszelkie konwenanse., czyli absurdalną, ogólną awanturę i bijatykę.
Młodziakowie to klasyczny przykład ludzi uwięzionych w formieKluczowe pojęcie u Gombrowicza: narzucony przez społeczeństwo sposób zachowania, maska, z której człowiek nie może się wyzwolić.. Ich maską była przesadna, wymuszona nowoczesność. W sytuacji kryzysowej odrzucili postępowe frazesy i zareagowali jak najbardziej tradycyjni, wręcz prymitywni mieszczanie.