Wątek sporu o zamek
Spór o zamek Horeszków napędza główną oś fabularną „Pana Tadeusza” i stanowi pretekst do ukazania dawnych szlacheckich waśni. Konflikt między Sędzią Soplicą a Hrabią, podsycany przez mściwego Gerwazego, ostatecznie przeradza się w zbrojny zajazd. Adam Mickiewicz rozwiązuje ten wielopokoleniowy spór bezkrwawo, jednocząc zwaśnione rody w obliczu zagrożenia ze strony rosyjskiego zaborcy.
Spis treści
Błahe początki wielkiej kłótni
Mickiewicz nadaje konfliktowi o zrujnowaną budowlę ogromne znaczenie. Poświęca mu w całości drugą księgę eposu. Jednak genezę sporu poznajemy już na samym początku utworu. Narrator w telegraficznym skrócie nakreśla skomplikowaną sytuację prawną i majątkową:
O dwa tysiące kroków zamek stał za domem,
Okazały budową, poważny ogromem,
Dziedzictwo starożytnej rodziny Horeszków;
Dziedzic zginął był w czasie krajowych zamieszków.
Dobra, całe zniszczone sekwestrami rządu,
Bezładnością opieki, wyrokami sądu,
W cząstce spadły dalekim krewnym po kądzieliDziedziczenie lub pokrewieństwo ze strony matki (w linii żeńskiej).,
A resztę rozdzielono między wierzycieli.
Zamku żaden wziąć nie chciał, bo w szlacheckim stanie
Trudno było wyłożyć koszt na utrzymanie;
Lecz Hrabia, sąsiad bliski, gdy wyszedł z opieki,
Panicz bogaty, krewny Horeszków daleki,
Przyjechawszy z wojażu upodobał mury,
Tłumacząc, że gotyckiej są architektury;
Choć Sędzia z dokumentów przekonywał o tem,
Że architekt był majstrem z Wilna, nie zaś Gotem.
Dość, że Hrabia chciał zamku, właśnie i Sędziemu
Przyszła nagle taż chętka, nie wiadomo czemu.
Zaczęli proces w ziemstwie, potem w głównym sądzie,
W senacie, znowu w ziemstwie i w guberskim rządzie;
Wreszcie po wielu kosztach i ukazach licznych
Sprawa wróciła znowu do sądów granicznych.

Początkowo zamek wcale nie zapowiada się na arenę dramatycznych wydarzeń. Po śmierci Stolnika mało kogo stać na utrzymanie niszczejącej posiadłości. Hrabia interesuje się ruinami głównie ze względu na swoją romantyczną naturę. Szuka w nich gotyckiej tajemniczości. Zmęczony przedłużającym się procesem, jest nawet gotów odstąpić mury Soplicom. Z kolei Sędzia procesuje się z czystego szlacheckiego pieniactwa. Brakuje tu prawdziwej nienawiści.
Gerwazy jako główny podżegacz
Sytuacja zmienia się diametralnie za sprawą starego sługi Horeszków. To KlucznikUrzędnik dworski zarządzający zamkiem i majątkiem; w eposie funkcję tę pełni wierny sługa Horeszków, Gerwazy. Gerwazy celowo podsyca konflikt. W drugiej księdze oprowadza Hrabiego po ruinach i opowiada mu krwawą historię rodu.
Gerwazy gra na emocjach. Podkreśla krzywdy, jakich Horeszkowie doznali od Sopliców. Przypomina, że mordercą Stolnika był Jacek WąsalPrzydomek Jacka Soplicy, nawiązujący do jego bujnych wąsów i zawadiackiego charakteru w młodości.. Uświadamia też Hrabiemu, że majątek trafił w ręce Sopliców w wyniku TargowicyKonfederacja z 1792 roku, symbol zdrady narodowej. Rosjanie nagradzali jej zwolenników majątkami odebranymi patriotom.. Barwna, przesiąknięta żalem opowieść trafia na podatny grunt. Sentymentalny Hrabia zmienia zdanie i postanawia walczyć o zamek. Jego zapał jest jednak słomiany – chwilę później zapomina o zemście i idzie na śniadanie do dworku Sopliców.
Zamek Horeszków nie jest tylko tłem wydarzeń. Pełni funkcję symbolicznej przestrzeni, w której ścierają się dwie epoki i dwie wizje świata. Zrujnowane mury przypominają o dawnej świetności Rzeczypospolitej, a jednocześnie stają się pomnikiem szlacheckiej pychy i warcholstwa, które doprowadziły kraj do upadku.
Urażona duma i eskalacja konfliktu
Prawdziwy przełom następuje podczas uczty po polowaniu na niedźwiedzia. To tam do głosu dochodzi urażona ambicja Hrabiego. Gerwazy nieustannie podburza swojego pana. Hrabia opacznie interpretuje gest Sopliców – ofiarowanie mu niedźwiedziej skóry odbiera jako litościwą jałmużnę.
W starych murach ożywają rodowe urazy. Hrabia uświadamia sobie absurd sytuacji:
Bo Hrabia na strzeleckiej komnaty wspomnienie
Mimowolnie wzrok podniósł: a te łby jelenie,
Te gałęziste rogi, jakby las wawrzynów
Zasiany ręką ojców na wieńce dla synów,
Te rzędami portretów zdobione filary,
Ten w sklepieniu błyszczący herb PółkozicHerb szlachecki rodu Horeszków, przedstawiający głowę osła (lub kozła) na czerwonym tle. stary,
Ozwały się doń zewsząd głosami przeszłości;
Zbudził się z marzeń, wspomniał, gdzie, u kogo gości:
Dziedzic Horeszków gościem śród swych własnych progów,
Biesiadnikiem Sopliców, swych odwiecznych wrogów!
A przy tem zawiść, którą czuł do Tadeusza,
Tym mocniej Hrabię przeciw Soplicom porusza.
Wydarzenia tego wieczoru stają się iskrą zapalną. Zapadła decyzja o zorganizowaniu zbrojnego zajazduZbrojny najazd na majątek dłużnika w celu wyegzekwowania wyroku sądowego, często przeradzający się w samowolną egzekucję. na dwór Sędziego. Spór o mury zamienia się w otwartą wojnę.
Bezkrwawe pojednanie
Mickiewicz nie pozwala jednak na bratobójczy rozlew krwi. Pozostaje wierny swojej idyllicznej wizji dawnej Rzeczypospolitej. Konflikt zostaje zażegnany dzięki interwencji księdza Robaka i pojawieniu się wspólnego wroga – rosyjskiego wojska.
Wspólna walka z Moskalami jednoczy niedawnych przeciwników. Hrabia wykazuje się odwagą na polu bitwy, a Sędzia wspaniałomyślnością, nie żądając osądzenia organizatorów zajazdu. Gdy Hrabia wraca z emigracji, Sędzia wita go z otwartymi ramionami. Ostatecznym przypieczętowaniem zgody jest ślub Tadeusza i Zosi. Nawet stary Gerwazy przełamuje swoją nienawiść. Z radością wita młodego Soplicę jako nowego, prawowitego pana na zamku Horeszków.