Opracowanie

Komizm sporu Asesora z Rejentem

Spór Asesora z Rejentem to jeden z głównych wątków komediowych w epopei Adama Mickiewicza, obnażający małostkowość i pieniactwo polskiej szlachty. Rywalizacja o tytuł najlepszego myśliwego, toczona wokół chartów Kusego i Sokoła oraz strzelb, opiera się na powtarzalnych, absurdalnych kłótniach. Finał konfliktu, zaaranżowany sprytnie przez Wojskiego, podkreśla pobłażliwy stosunek narratora do wad bohaterów.

Autor: Marta Rogalska Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Istota myśliwskiej rywalizacji
  2. Porażka na polowaniu i upokorzenie
  3. Rola Wojskiego w łagodzeniu sporu
  4. Finał konfliktu

Istota myśliwskiej rywalizacji

AsesorUrzędnik ziemski doradzający sędziemu. W poemacie właściciel charta Sokoła. i RejentPracownik sądu zajmujący się spisywaniem aktów. W poemacie właściciel charta Kusego. to postaci nakreślone przez Mickiewicza z ogromnym poczuciem humoru. Ich konflikt opiera się na ciągłym trwaniu i powtarzalności tych samych argumentów. Nie chodzi w nim wyłącznie o chartyPsy myśliwskie o smukłej sylwetce, polujące za pomocą wzroku i niezwykłej szybkości., Kusego i Sokoła, czy o wyższość strzelb – Sagalasówki nad Sanguszówką. Mężczyźni rywalizują o honor i tytuł najlepszego myśliwego w okolicy. Żaden z nich nie ma jednak ku temu rzeczywistych predyspozycji.

Brak myśliwskich talentów obu urzędników obnaża scena polowania na niedźwiedzia. Kiedy zwierz pada martwy, Asesor i Rejent natychmiast zaczynają przypisywać sobie ten chlubny strzał. Ostatecznie okazuje się, że żaden z nich nie trafił do celu. Mickiewicz celowo konstruuje tę sytuację, aby pokazać mierność i niemoc obu bohaterów.

Porażka na polowaniu i upokorzenie

Podobny schemat widać w wątku szczucia zająca. Wielokrotne, jałowe dysputy o zwinności i węchu psów zderzają się z brutalną rzeczywistością. W momencie konfrontacji oba psy zawodzą. Rozdrażnienie myśliwych szybko przeradza się w upokorzenie, gdy stają się obiektem drwin reszty towarzystwa:

Rejent spuścił ku piersiom zasępione czoło,
Asesor rzucał okiem, ale niewesoło,
Potem zaczęli oba słuchaczom wywodzić:
Jak ich charty bez smycza nie nawykły chodzić, (…)
Mądrze rzecz wyłuszczali szczwacze doświadczeni;
Myśliwi z tych mów wiele mogliby korzystać,
Lecz nie słuchali pilnie; ci zaczęli świstać,
Ci śmiać się w głos, ci, mając niedźwiedzia w pamięci,
Gadali o nim, świeżą obławą zajęci.

Rola Wojskiego w łagodzeniu sporu

Komizm całej sytuacji potęgują reakcje Wojskiego HreczechyUrzędnik ziemski, w poemacie pełni rolę mistrza ceremonii, znawcy obyczajów i strażnika tradycji.. Jako doświadczony myśliwy odmawia on przewodzenia nagonceGrupa ludzi płosząca zwierzynę w lesie i kierująca ją w stronę czekających myśliwych. na zająca. Uważa takie zwierzę za mało szlacheckie i niegodne prawdziwego łowcy. Z jego perspektywy zapalczywość obu stron jest po prostu śmieszna.

Dobrze wiedzieć
W staropolskiej tradycji łowieckiej, której hołdował Wojski, polowanie na zająca z chartami uważano za rozrywkę poślednią, dobrą dla młodzików lub kobiet. Prawdziwy, szlachecki zaszczyt przynosiło dopiero starcie z grubym zwierzem: niedźwiedziem, dzikiem lub łosiem.

Wojski próbuje łagodzić nastroje, przytaczając anegdotę o Domejce i Dowejce. Ta opowieść, zakończona zabawną pointą, odbiera kłótni urzędników resztki powagi. Gotowi do walki na śmierć i życie mężczyźni przypominają rozkapryszone dzieci, budząc jedynie pobłażliwy uśmiech obserwatorów.

Finał konfliktu

Zakończenie sporu stanowi ostateczny dowód na jego absurdalność. Pozornie wszystko kończy się idealnie – Kusy i Sokół jednocześnie dopadają ofiarę. Sąd Wojskiego zadowala obie strony, a dawni wrogowie padają sobie w ramiona.

Poeta zostawia jednak czytelnikowi wyraźną wskazówkę. Remis był wynikiem fortelu starego myśliwego, który wypuścił z ogrodu udomowionego szaraka. Finał ten ostatecznie kompromituje myśliwskie ambicje Asesora i Rejenta, zmuszając czytelnika do uśmiechu nad ich naiwnością.