Czy warto szukać w życiu dróg na skróty? Rozprawka na podstawie „Sposobu na Alcybiadesa”
Temat i teza
Temat: Czy warto szukać w życiu dróg na skróty?
Teza: Drogi na skróty pozornie ułatwiają życie, ale w rzeczywistości wymagają więcej wysiłku niż uczciwa praca.
Każdy uczeń zna pokusę, żeby osiągnąć cel mniejszym kosztem. Zamiast ślęczeć nad książkami, wolimy czasem liczyć na szczęście lub gotowe rozwiązania. Edmund Niziurski w powieści młodzieżowejKsiążka pisana z myślą o nastolatkach, opowiadająca o ich problemach, szkole i dorastaniu. „Sposób na Alcybiadesa” pokazuje jednak, że takie myślenie bywa bardzo złudne. Historia warszawskich ósmoklasistów udowadnia, że szukanie ułatwień rzadko przynosi oczekiwane korzyści.
Akcja książki toczy się w warszawskiej szkole dla chłopców w latach 60. XX wieku. Uczniowie nosili wtedy obowiązkowe tarcze szkolne i mundurki.
Głównym dowodem na tę tezęGłówne twierdzenie w rozprawce, które autor stara się udowodnić za pomocą argumentów. jest zakup SPONAA. SPONAASkrót od „Sposób na Alcybiadesa”, czyli tajna metoda psychologiczna na nauczyciela historii. Marcin Ciamciara i jego koledzy nie chcieli uczyć się historii. Postanowili kupić od starszych uczniów gotowy system. Miał on zagwarantować im spokój na lekcjach. Chłopcy zapłacili za ten patent własnymi oszczędnościami, licząc na koniec problemów z ocenami.
Szybko okazało się, że ten genialny plan ma poważny haczyk. Aby metoda zadziałała, uczniowie musieli zadawać nauczycielowi mądre pytania. Wymagało to od nich przeczytania podręcznika i zrozumienia tematu. Zamiast odpoczywać, Ciamciara, Zasępa, Słaby i Pędzel spędzali popołudnia na zgłębianiu wiedzy historycznej.
W powieści chłopcy stosowali różne techniki, na przykład „Węża rzecznego” czy „Dryf”. Miały one skłonić nauczyciela do długich opowieści i odwrócić uwagę od odpytywania.
Sytuacja zmieniła się również dzięki samemu nauczycielowi. Tymoteusz Misiak, nazywany przez uczniów AlcybiadesemPrzydomek nauczyciela historii, nawiązujący do słynnego wodza i polityka ze starożytnych Aten., był pasjonatem swojego przedmiotu. Chłopcy myśleli, że nim manipulują. Tymczasem jego barwne opowieści sprawiły, że ósmoklasiści naprawdę polubili historię. Oszustwo zamieniło się w rzetelną naukę.
Drogi na skróty kuszą obietnicą łatwego sukcesu. Historia zakupu SPONAA udowadnia jednak, że takie rozwiązania często przynoszą odwrotny skutek. Prawdziwa wiedza i tak wymaga pracy, a kombinowanie to tylko strata czasu.