Opracowanie

Komizm w Balladynie. Co powoduje śmiech w w dramacie Słowackiego?

Juliusz Słowacki celowo wprowadził do „Balladyny” elementy komiczne, aby przełamać powagę tragicznych wydarzeń. Śmiech w dramacie wynika głównie z groteski, ironii oraz absurdalnych zachowań bohaterów. Autor bawi się konwencją literacką, mieszając świat baśniowy z brutalną rzeczywistością.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Wszystko na opak, czyli ariostyczny uśmiech
  2. Absurdalny konkurs na żonę
  3. Komiczni bohaterowie – Filon i Grabiec
  4. Gra z czytelnikiem w Epilogu

Wszystko na opak, czyli ariostyczny uśmiech

Juliusz Słowacki już we wstępie do dramatu dał czytelnikom ważną wskazówkę. W liście dedykacyjnym do Zygmunta Krasińskiego napisał, że stworzył swoje dzieło z ariostycznym uśmiechemPełen dystansu i pobłażania stosunek autora do opisywanych wydarzeń. Nazwa pochodzi od włoskiego poety Ludovica Ariosta.. Oznacza to, że w „Balladynie” wszystko jest celowo wywrócone do góry nogami.

Świat fantastyczny miesza się tu z rzeczywistym. Poważne, tragiczne sceny przeplatają się z żartem i ironią.

Absurdalny konkurs na żonę

W dramacie rzadko spotykamy typowe żarty. Śmiech wywołuje raczej groteskaKategoria estetyczna, w której łączą się sprzeczności: powaga ze śmiechem, piękno z brzydotą, a realizm z fantastyką. i absurdalne sytuacje.

Trudno traktować poważnie konkurs na żonę, który zorganizował Kirkor. Dwie siostry, które rycerz ledwie poznał, rywalizują o jego rękę podczas zbierania malin w lesie. Ta baśniowa scena szybko zamienia się w krwawą zbrodnię, co potęguje dziwne, niepokojące wrażenie.

Komiczni bohaterowie – Filon i Grabiec

Kolejnym źródłem komizmu są przerysowane postacie. Dobrym przykładem jest Filon. To poeta całkowicie oderwany od rzeczywistości. Swój ideał piękna i miłości odnajduje w martwej Alinie, co jest mroczne, ale jednocześnie śmieszne.

Najbardziej groteskową postacią w całym utworze jest jednak Grabiec. Ten prosty wieśniak zostaje przemieniony przez zakochaną w nim Goplanę w króla dzwonkowego. Grabiec doskonale bawi się w nowej roli władcy.

Przyznaje sam sobie zapłatę za „ciężkie panowanie”. Bezcenną koronę Popielów traktuje po prostu jako czapkę do grzania uszu.

Gra z czytelnikiem w Epilogu

Słowacki bawi się z odbiorcą do samego końca. W Epilogu dramatu do akcji włącza się sama Publiczność. Zwraca się ona do kronikarza Wawela w bardzo lekceważący sposób.

Dobrze wiedzieć
Epilog to końcowa część utworu literackiego. Często wyjaśnia dalsze losy bohaterów lub zawiera ostateczne przesłanie autora do czytelników.
„Pochlebiasz, mój łysy, / I królom, i poetom... idź precz za kulisy!”

To dowód na to, że autor puszcza oko do czytelnika. W „Balladynie” nic nie jest do końca jednoznaczne. Słowacki celowo łamie zasady teatru, pokazując, że to tylko literacka zabawa.

Balladyna · 13 kroków do poznania lektury