Sklepy cynamonowe - geneza
Cykl opowiadań Brunona Schulza narodził się z prywatnej korespondencji prowadzonej z lwowską pisarką Deborą Vogel. Rękopis przeleżał kilka lat w szufladzie, dopóki jego wydania nie przeforsowała Zofia Nałkowska. Publikacja w 1934 roku otworzyła prowincjonalnemu nauczycielowi rysunku drogę na warszawskie salony literackie.
Spis treści
Szczęśliwy nie fantazjuje nigdy; czyni to jedynie niezadowolony. Niezaspokojone życzenia są siłą napędową fantazji i każda poszczególna fantazja jest spełnieniem życzenia, korekturą niezadowalającej rzeczywistości.
Zygmunt Freud
Od prywatnych listów do literackiego debiutu
Początki Sklepów cynamonowych sięgają końca lat dwudziestych XX wieku. Bruno Schulz, pracujący jako nauczyciel rysunku w drohobyckim gimnazjum, spisywał urywki fantastycznej autobiografii na wyłączny użytek kilkorga przyjaciół. Teksty te powstawały pierwotnie jako obszerne postscripta do listów wysyłanych do Debory VogelLwowska poetka, filozofka i krytyczka sztuki, pisząca w języku jidysz i po polsku..
Gotowe fragmenty przeleżały kilka lat w szufladzie. Powstrzymywała go wrodzona nieśmiałość oraz nieprzychylna opinia jednego z ówczesnych znawców literatury. Sytuację zmienił przypadek i interwencja Zofii Nałkowskiej. Pisarka zachwyciła się językową śmiałością tekstów nieznanego nauczyciela i doprowadziła do ich natychmiastowego wydania.
Drohobycz, rodzinne miasto Schulza, stanowił dla niego centrum wszechświata i główne źródło inspiracji. Pisarz rzadko opuszczał swoją prowincję, a całą energię twórczą wkładał w mitologizację codziennych, galicyjskich realiów.
Warszawskie salony i literackie przyjaźnie
Książka ukazała się w 1934 roku i z miejsca stała się wydarzeniem literackim. Sukces debiutu pozwolił Schulzowi przełamać prowincjonalną izolację. Nawiązał bliskie relacje z najważniejszymi twórcami epoki, w tym ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem oraz Witoldem Gombrowiczem.
Ojciec jako mag i herezjarcha
Większość opowiadań zebranych w Sklepach cynamonowych oraz późniejszym Sanatorium Pod Klepsydrą (1937) opiera się na wspomnieniach z dzieciństwa. Głównym bohaterem cyklu jest Ojciec, wzorowany na rzeczywistym Jakubie Schulzu. Czytelnik obserwuje go wyłącznie z perspektywy zafascynowanego dziecka.
Ojciec funkcjonuje w tekście na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony to zwykły kupiec prowadzący sklep bławatny. Z drugiej – wyrasta na potężnego maga i herezjarchęPrzywódca ruchu heretyckiego; u Schulza to twórca własnych, nieortodoksyjnych praw materii i eksperymentator.. Toczy on nierówną walkę z szarzyzną prowincjonalnych dni, które Schulz określał jako „stwardniałe od zimna i nudy”.
Jak zauważył krytyk literacki Artur Sandauer w szkicu Rzeczywistość zdegradowana, postać Ojca to w dużej mierze sobowtór samego pisarza. Występny eksperymentator z opowiadań odzwierciedla stosunek Schulza do własnej twórczości, w której widział elementy grzesznego, demiurgicznego aktu tworzenia.