Bitwa pod Grunwaldem - streszczenie
Chcesz częściej widzieć treści klp.pl w Google? Dodaj nas do ulubionych źródeł, otwiera się w nowym oknieSpis treści
Streszczenie w pigułce
Akcja opowiadania toczy się tuż po II wojnie światowej w obozie dla dipisówOsoby przebywające poza swoją ojczyzną w wyniku wojny, m.in. byli więźniowie obozów, robotnicy przymusowi, uchodźcy, przebywający w specjalnych obozach przejściowych., zorganizowanym w byłych koszarach SS w Monachium-Freimann. Główny bohater i narrator, Tadek, jest byłym więźniem obozu koncentracyjnego, który nie potrafi odnaleźć się w nowej, powojennej rzeczywistości. Obóz strzeżony jest przez amerykańskich żołnierzy, a wewnątrz wciąż panują dawne, brutalne zasady przetrwania, cynizm i moralne otępienie. Wśród ocalałych trwają gorączkowe przygotowania do patriotycznych obchodów rocznicy bitwy pod Grunwaldem, co stanowi groteskowy kontrast dla ich wewnętrznego rozbicia. Tadek poznaje Ninę, młodą Żydówkę z nowego transportu, która podczas wojny ukrywała się na aryjskich papierach. Dziewczyna ucieka przed nieszczęśliwą miłością do polskiego komunisty i proponuje Tadkowi wspólny wyjazd do Brukseli, by zacząć wszystko od nowa. Narrator odrzuca propozycję, ponieważ jest głęboko straumatyzowany – paraliżuje go strach przed wolnością, odpowiedzialnością i powrotem do normalnego życia, w którym znów mógłby zaznać głodu. Podczas powrotu ze spaceru po zmroku, Nina próbuje nielegalnie przedostać się na teren obozu przez gruzy, omijając główną bramę. Zostaje bez ostrzeżenia zastrzelona przez amerykańskiego wartownika. Tadek reaguje na jej śmierć z przerażającą obojętnością, typową dla człowieka zlagrowanegoCałkowite podporządkowanie psychiki i moralności więźnia prawom obozowym. Człowiek zlagrowany traci empatię, a jego jedynym celem staje się biologiczne przetrwanie., zrównując w myślach strzelających Amerykanów z Niemcami. Opowiadanie kończy się groteskowym obrazem obozowego ogniska, podczas którego tłum pali kukłę esesmana, oraz bezcelowym marszem polskiego batalionu. Utwór ukazuje tragiczne i nieodwracalne skutki wojny: trwałe zniszczenie ludzkiej psychiki oraz niemożność powrotu do dawnych wartości.
Streszczenie szczegółowe
Rozdział I
Po dziedzińcu poesesmańskich koszar, zamienionych na obóz przejściowy, maszeruje polski Batalion, śpiewając wojskowe pieśni. Żołnierze mijają kolumnę amerykańskich ciężarówek i wchodzą do oszklonej hali, w której jeszcze niedawno odbywały się nazistowskie wiece. Narrator, Tadek, siedzi na parapecie okna i z cynicznym dystansem obserwuje ten pochód zmierzający na mszę arcybiskupią. W myślach ironicznie podsumowuje ich wysiłki, stwierdzając, że dobrze wypełnili swój obowiązek wobec ojczyzny, więc teraz mogą już spać. Sala, w której przebywa Tadek, jest brudna, wypełniona żelaznymi, piętrowymi łóżkami i zapachem stłoczonych ciał. Wśród współtowarzyszy znajduje się podchorąży Kolka, który czyta książkę o Katyniu, oraz Stefan. Wywiązuje się rozmowa o obozowej moralności. Stefan bez skrępowania opowiada, jak kucharze kradną jedzenie dla swoich kochanek, a on sam wspomina czasy, gdy kradł żywność, by ratować polskich oficerów. Chory Cygan dorzuca gorzką refleksję o polskiej mentalności, twierdząc, że Polak w łyżce wody utopiłby brata. Tadek z rezygnacją patrzy na świat za bramą, strzeżoną przez obcych żołnierzy – świat wolności, do którego wypuszcza się tylko za dobre sprawowanie. Mimo namów podchorążego, narrator odmawia pójścia na mszę. Zamiast tego recytuje swój wiersz, który zostaje zbyty uwagą, że to nie czas na takie głupstwa. Za oknem widać arcybiskupa i oficerów, maszerujących w absurdalnym, wojskowym szyku.
Rozdział II
Trwa uroczysta msza. W pierwszych rzędach zasiada obozowa elita: prezes komitetu, Aktor, Śpiewaczka, redaktor oraz komendant obozu. Tadek ucina sobie pogawędkę z redaktorem, który zaprasza go na gulasz – w obozowej rzeczywistości to cenna waluta, więc narrator chętnie się zgadza. Na zewnątrz Tadek dostrzega niezwykle piękną dziewczynę siedzącą na stercie walizek i pościeli. Z rozmowy z Profesorem dowiaduje się, że to Żydówka z getta, która jest tu tylko przejazdem. Gdy kończy się nabożeństwo, ludzie z nowego transportu zaczynają wnosić swoje rzeczy do koszar. Tadek pomaga nieznajomej, Ninie. Oprowadza ją po obozie, pokazując brutalną rzeczywistość: w jednej z izb mężczyźni gotują surowe mięso, a w powietrzu unosi się odór. Nina jest zniesmaczona brudem i prymitywnymi warunkami. Pyta Tadka, dlaczego po tylu latach spędzonych w obozie nie chce stąd wyjechać i zacząć żyć. Narrator odsłania swój głęboki uraz psychiczny – wyznaje, że paraliżuje go strach. Przeżycie tylu lat w obozie i przypadkowa śmierć w wolnym świecie wydają mu się zbyt groteskowe. Nina dzieli się swoją historią. Choć jest Żydówką, przez sześć lat wojny żyła jako Polka, chroniona przez swoją urodę. Zakochała się w polskim komuniście, który nienawidził Żydów. Nie chcąc budować związku na kłamstwie, zostawiła mu list i uciekła. Tadek proponuje jej spacer poza mury obozu. Nagle wybucha panika – przez korytarze przebiega wieść o akcji pacyfikacyjnej. Na dziedziniec wjeżdżają amerykańskie jeepy, żołnierze z karabinami otaczają budynki, padają strzały ostrzegawcze. Przerażona Nina szuka oparcia w Tadku. Ludzie w panice ratują swój dobytek. Wśród zamieszania z koszar wychodzi Stefan, prowadząc młodą Niemkę, z którą miał romans – opuszcza obóz, wybierając własną drogę przetrwania.
Rozdział III
Tadek odwiedza pokój redaktorów, dawny gabinet oficerów SS. Jedząc obiecany gulasz, marzy o odrobinie prywatności – własnym pokoju, w którym mógłby rozłożyć książki i powiesić ubrania w szafie. Rozmowa schodzi na Ninę oraz na Stefana. Tadek chłodno analizuje przeszłość Stefana, który w obozie koncentracyjnym był blokowymWięzień funkcyjny w obozie koncentracyjnym, zarządzający całym blokiem (barakiem). Często wykazywał się brutalnością wobec innych więźniów, by utrzymać stanowisko i przywileje.. Narrator bez emocji stwierdza, że Stefan bił ludzi i wysługiwał się esesmanom, by przetrwać. Teraz jednak, w powojennej rzeczywistości, Stefan odcina się od dawnych oficerów, twierdząc, że wolałby patrzeć, jak zdychają, niż im pomagać. Redaktor wręcza Tadkowi bilety na wieczorne przedstawienie teatralne. Na dziedzińcu trwają gorączkowe przygotowania do ogniska z okazji rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Tłum tłoczy się przed wejściem do teatru. Tadek z redaktorem wchodzą bocznymi drzwiami. Na scenie rozgrywa się patriotyczny spektakl – aktorzy ubrani w obozowe pasiakiPotoczne określenie obozowego ubioru więźniów, składającego się z bluzy i spodni w charakterystyczne, pionowe pasy. i robotnicze kombinezony trzymają łopaty i kilofy. Aktor deklamuje wzniosłe wiersze. Dla Tadka cały ten patos jest sztuczny i groteskowy, całkowicie oderwany od brutalnej prawdy o ich obozowych doświadczeniach. Widzowie jednak reagują entuzjastycznie, oklaskując wyidealizowany obraz ojczyzny.
Rozdział IV
Tadek i Nina spacerują poza terenem obozu. Dziewczyna ponownie namawia go na wyjazd, proponując ucieczkę do Brukseli, gdzie mieszka jej siostra. Przeraża ją wizja wywózki do Palestyny. Tadek jednak odmawia. Jego psychika jest całkowicie zniszczona przez obóz – tłumaczy, że boi się wyjechać, boi się, że znów spotka go coś złego, a przede wszystkim panicznie boi się głodu. Próbuje przekonać Ninę, by została z nim w obozie, argumentując, że jej miłość do chłopaka w Polsce nie ma przyszłości. Nina wpada w gniew. Czuje się wykorzystana, oskarża Tadka, że traktuje ją przedmiotowo, jak inni mężczyźni. Pokazuje mu swój talizman – tablice Mojżesza z hebrajskimi przykazaniami, choć jednocześnie wyznaje, że czuje wstręt do własnego narodu, a z Polski została wyrzucona. Z trawy nieoczekiwanie wyłania się Stefek, który namawia Tadka na pieszy powrót do Polski, ostrzegając przed zbliżającą się likwidacją obozu. Tadek ignoruje ostrzeżenie i postanawia wrócić z Niną do koszar. Przed bramą zauważają wzmocnione warty. Tadek, kierując się obozowym instynktem przetrwania, proponuje przeczekać do zmroku. Nina jest jednak niecierpliwa i zdesperowana – zaczyna wspinać się na górę gruzu, by przejść przez mur. Amerykański wartownik, zauważywszy ruch, bez wahania strzela. Nina ginie na miejscu. Tadek podchodzi do jej zwłok z przerażającym chłodem. Gdy podjeżdża amerykański jeep, narrator spokojnie tłumaczy oficerowi sytuację. Na zdenerwowanie Amerykanina reaguje cynicznym stwierdzeniem: „Przez sześć lat strzelali do nas Niemcy, teraz strzeliliście wy, co za różnica?”. Po czym odwraca się, myśląc o swoich książkach i stygnącej kolacji. Dopiero w drodze do bloku dociera do niego szept zgromadzonego nad ciałem tłumu, który określa Amerykanów jednym słowem: „Gestapo”.
Rozdział V
Tadek wraca do ciemnej, zdemolowanej sali żołnierskiej. Panuje tu chaos – wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, zostało rozkradzione, zniszczono szafy, ukradziono nawet koc z łóżka narratora. Z głębi sali dobiegają jęki chorego Cygana, który skarży się na głód i brak kolacji. Informuje Tadka, że Redaktor zabrał jego książki, zakładając, że narrator już nie wróci, a inni znajomi trafili do bunkra. Pojawia się syn chorążego, który chwali się, że „kupił” sobie Niemkę. Cygan błaga Tadka, by ten użył swojej znajomości angielskiego i wstawił się za chorym Żydem, którego mają wywieźć w zbliżającym się transporcie do Koburga. Tadek, wykazując całkowity brak empatii, odmawia, rzucając zimno, że nie będzie zajmował się złodziejami. Wychodząc na zewnątrz, spotyka Profesora, który zajął dla niego miejsce przy ognisku. Profesor wspomina o zastrzelonej na bramie dziewczynie, nie wiedząc, że Tadek był przy tym obecny. Narrator krótko ucina temat, przyznając, że to on z nią spacerował. Przez okno obserwują kulminację obchodów „Grunwaldu”. Na środku placu płonie wielki stos. W symbolicznym, groteskowym geście ksiądz wrzuca do ognia kukłę esesmana – ma to być żałosna odpowiedź na lata krematoriów i masowej zagłady. Wystrzeliwują kaskady rakiet. Profesor z patosem wskazuje na halę, z której, w przeddzień transportu mającego zlikwidować obóz, ponownie wychodzi polski Batalion, maszerując i śpiewając pieśni, które w obliczu otaczającej ich moralnej ruiny brzmią jak ponury żart.