Opracowanie

Motyw podróży w Kandydzie

Podróż w powiastce Woltera to brutalna weryfikacja naiwnej wiary w doskonałość świata. Tytułowy bohater przemierza trzy kontynenty, zderzając się z kataklizmami, okrucieństwem instytucji i ludzką chciwością. Trasa od europejskich dworów po południowoamerykańskie dżungle służy ostatecznemu odrzuceniu abstrakcyjnych idei na rzecz praktycznego działania.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Motyw w skrócie
  2. Jak motyw się przejawia?
  3. Funkcja motywu

Motyw w skrócie

Wyrzucenie z rodzinnego zamku w WestfaliiHistoryczna kraina w Niemczech, w powieści symbolizująca prowincjonalne, odcięte od rzeczywistości środowisko. rozpoczyna przymusową tułaczkę głównego bohatera. Wędrowiec nie planuje trasy, lecz jest miotany przez wojny, porwania i zbiegi okoliczności. Wolter wykorzystuje ten schemat, aby przeprowadzić systematyczny demontaż optymizmu filozoficznegoPogląd przypisywany Leibnizowi, zakładający, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów, a zło ma ukryty sens.. Każdy kolejny etap trasy udowadnia, że wszechobecne cierpienie przeczy tezie o racjonalnym i dobrym porządku wszechświata. Zamiast klasycznej przygody, otrzymujemy katalog ludzkich nieszczęść.

Jak motyw się przejawia?

Lizbona – zderzenie z żywiołem i fanatyzmem

Zaraz po przybyciu do stolicy Portugalii podróżnik trafia w sam środek trzęsienia ziemiHistoryczny kataklizm z 1755 roku, który zniszczył miasto i wstrząsnął europejską wiarą w boską opatrzność.. Gdy cudem unika śmierci pod gruzami, staje się świadkiem auto-da-féPubliczne ogłoszenie i wykonanie wyroków inkwizycji, często połączone z paleniem na stosie.. Inkwizycja katuje niewinnych ludzi, traktując to jako magiczny sposób na powstrzymanie kolejnych wstrząsów sejsmicznych. Właśnie tutaj dawny nauczyciel, Pangloss, zostaje powieszony za swoje poglądy. To moment pierwszego poważnego zwątpienia. Natura okazuje się bezlitosna, a religijne instytucje potęgują tylko bezsensowną przemoc.

Eldorado – utopia odrzucona

Gdzieś w głębi Ameryki Południowej wędrowiec oraz jego lojalny towarzysz Kakambo odkrywają krainę idealną. Nie ma tam biedy, sądów ani chciwych kapłanów, a złoto i kamienie szlachetne leżą w błocie. To jedyny punkt na mapie, gdzie teoria o najlepszym z możliwych światów faktycznie działa.

Dobrze wiedzieć
Motyw Eldorado w literaturze oświecenia często służył jako lustro dla zepsutej Europy. Wolter pokazuje utopię nie po to, by dać wzór do naśladowania, ale by udowodnić, że człowiek ze swoimi namiętnościami po prostu do niej nie pasuje.

Mimo to przybysze decydują się na ucieczkę, ładując na grzbiety lam ogromne bogactwa. Pragnienie odnalezienia ukochanej kobiety wygrywa z życiem w doskonałości. Ludzka natura po prostu nie potrafi znieść absolutnego spokoju.

Propontyda – gorzki finał poszukiwań

Ostatni przystanek znajduje się na brzegach Bosforu. To tutaj dochodzi do spotkania z poszukiwaną przez lata Kunegundą, która straciła całą urodę i stała się zgorzkniałą praczką. Towarzyszy jej MarcinManichejczyk i skrajny pesymista, przekonany, że świat został oddany we władanie zła., cynik nieustannie punktujący ludzką podłość, oraz okaleczona Stara, nosząca na ciele ślady wojennych okrucieństw. Zebranie ocalałych na małej farmie zamyka geograficzny krąg tułaczki. Zamiast wielkich wniosków pada słynne zdanie:

Trzeba uprawiać nasz ogródek.

Funkcja motywu

Przemieszczanie się w przestrzeni działa w powiastce filozoficznejGatunek prozy oświeceniowej, w którym fabuła służy zilustrowaniu lub obaleniu konkretnej tezy. jak seria brutalnych eksperymentów. Pisarz wystawia naiwne tezy na próbę w kolejnych laboratoriach: wojen, kolonialnego wyzysku, piractwa i niewolnictwa w SurinamieKolonia holenderska w Ameryce Południowej, gdzie bohater spotyka brutalnie okaleczonego niewolnika.. Gdyby akcja toczyła się tylko w jednym kraju, zło można by uznać za lokalną anomalię. Rozciągnięcie fabuły na cały glob odbiera tę wymówkę.

Wędrówka pełni funkcję demaskatorską wobec wszelkich autorytetów. Jezuici w ParagwajuOsady misyjne zakładane przez jezuitów w Ameryce Południowej, w których rdzenni mieszkańcy podlegali ścisłej kontroli. okazują się bezwzględnymi władcami, a zdetronizowani królowie snujący się po weneckich tawernach budzą jedynie politowanie. Każdy port przynosi dowód, że władza świecka i duchowa opiera się na hipokryzji.

Ostatecznie ciągłe zmiany miejsc niszczą abstrakcyjne myślenie. Finałowa praca na roli nie jest nową, wielką ideą, lecz ucieczką przed bezcelowym spekulowaniem. Objechanie świata dookoła okazuje się niezbędne tylko po to, aby zrozumieć, że jedyny sens tkwi w codziennym, konkretnym wysiłku własnych rąk.