Legendarny Król Elfów
Motyw Króla Elfów wywodzi się ze skandynawskich wierzeń ludowych, w których pierwotnie główną rolę odgrywała uwodzicielska córka władcy zaświatów. Do literatury niemieckiej postać tę wprowadził Johann Gottfried Herder, popełniając przy okazji historyczny błąd w tłumaczeniu. Johann Wolfgang von Goethe przekształcił ten mit, tworząc mrocznego Króla Olch, który uosabia nieuchronną śmierć i germańskie zabobony.
Spis treści
Skandynawskie korzenie – mordercza córka
Tytułowy Erlkönig z najsłynniejszej ballady Goethego ma bogaty rodowód. Wywodzi się z tradycyjnego folkloruCałokształt kultury ludowej, obejmujący wierzenia, legendy, pieśni i obyczaje przekazywane ustnie. skandynawskiego. W swojej pierwotnej formie zjawa ta wcale nie była mężczyzną. Skandynawskie baśnie opowiadały o uwodzicielskim kobiecym duchu, nazywanym córką króla elfów (Ellerkongens datter).
Działała ona niczym mityczna syrena. Mamiła napotkanych wędrowców, co zawsze kończyło się ich zgubą. Zjawa kierowała się próżnością, zazdrością lub chęcią zemsty.
Błąd tłumacza, który przeszedł do historii
W literaturze niemieckiej motyw ten zagościł dzięki Johannowi Gottfriedowi Herderowi. W 1778 roku opublikował on balladęGatunek synkretyczny łączący cechy liryki, epiki i dramatu, często oparty na motywach ludowych i fantastycznych. zatytułowaną Erlkönigs Tochter, opartą na duńskiej legendzie.
Herder błędnie zinterpretował duńskie słowo „ellerkonge” (król elfów). Przetłumaczył je jako „Erlkönig”, co w języku niemieckim oznacza króla olch lub olszyn. Ten językowy błąd na stałe zakorzenił się w europejskiej kulturze.
Bohaterem utworu Herdera był Oluf. Mężczyzna jechał konno na swój ślub. Przejeżdżając przez las, usłyszał hipnotyzującą muzykę. Nagle ukazała mu się piękna córka króla olszyn i poprosiła go do tańca. Oluf stanowczo odmówił i pognał dalej. Rozwścieczona zjawa rzuciła na młodzieńca śmiertelny urok. Następnego dnia narzeczona znalazła go martwego.
Goethe i narodziny Króla Olch
Johann Wolfgang von Goethe znał tekst Herdera i skandynawskie baśnie. Poszedł jednak o krok dalej. Zamiast mściwej córki, głównym bohaterem swojego utworu uczynił samego króla. Zmienił też ofiarę. Zjawa Goethego nie uwodzi dorosłych mężczyzn, lecz upatruje sobie bezbronne dziecko.
Uwodzicielskie duchy natury, mamiące dorosłych wędrowców iluzją i pięknem.
Bezwzględne ucieleśnienie śmierci, atakujące najsłabszych i budzące pierwotny lęk.
Król olch w wydaniu Goethego to germańskie ucieleśnienie niszczycielskiej siły natury. W niemieckiej tradycji ludowej spotkanie z elfem zwiastowało rychłą śmierć. Poeta wykorzystał te mroczne gusła i zabobony, tworząc postać będącą symbolem romantycznej fascynacji zaświatami.