Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki

Kiedy powstała ekranizacja Syzyfowych prac?


Syzyfowe prace film i sześcioodcinkowy serial powstał w 2000 r. Reż. Paweł Komorowski, obsada: Łukasz Garlicki, Franciszek Pieczka, Alicja Bachleda-Curuś.

Pisali o Syzyfowych pracach


Henryk Galle w „Syzyfowe prace” (recenzja): „Syzyfowe prace, ten głośny akt oskarżenia, rzucony dotychczasowemu systemowi szkolnemu w Kraju Przywiślańskim, to radosny hymn życia, na przekór wszystkiemu, na przekór rozpaczy i zwątpienia, i pesymizmem wszelakim. (…) A zmiana tytułu nie jest tu bez znaczenia. Boć istotnie, nie syzyfowe to były, daremne wysiłki, jeśli zdołały wzniecić w duszach młodocianych wychowanków gimnazjum klerykowskiego, zahukanych, marzących tylko o dobrych stopniach i promocjach, święty ogień zapału, a tego cudu przemiany dokonały poznane przez nich, dopiero podczas pobytu w jednej z wyższych klas, utwory polskiej poezji romantyczno-wolnościowej. I oto do walki o najdroższe skarby narodowe staje młode pokolenie, pomnożone zastępami najlepszych jednostek z ludu, w najszerszym znaczeniu tego wyrazu.”

Włodzimierz Jampolski w „Stefan Żeromski. Duchowy wódz pokolenia”: „Powieść ogromnej wartości: powieść – dokument i dzieło sztuki, przy czym obie te właściwości przenikają się w sposób nierozerwalny. Materiał historyczny faktów i spostrzeżeń przetopiony został w formę przeżyć, już nie osobistych, lecz zbiorowych. W wyższym stopniu niż w jakiejkolwiek innej powieści Żeromskiego bohaterem tu nie jest jednostka, lecz zbiorowość, młode pokolenie w latach około 1880. (…) Z czwartaków studenckich Warszawy rozesłane zostały wici. Zabłąkał się skądś do Pajęczyna Paluszkiewicz – Kawka, krwią plujący, śmieszny i prześladowany, święty pozytywista, wydobył syna fornalskiego, Andrzeja Radka, na powierzchnię i na całe życie wskazał mu drogę, którą ma kroczyć. Z Warszawy zaś, z kółek samokształceniowych, przybył siódmoklasista z Siegerów Bernard Zygier i on, Polak z Niemców, metodyczny, spokojny, trochę ociężały – wśród tych Borowiczów i Radków rozżarza płomień polskości.

Poprzez przeszkody, poprzez łany życia, na których nie samo zboże ideałów rośnie, lecz i kwiaty młodzieńczego wesela – poprzez zakątki, w których tak się sobie żyje – dwie zmierzają ku sobie i łączą się drogi: droga miękka, kapryśna, nieraz niekonsekwentna, syna szlacheckiego Marcina Borowicza, która kołując po wertepach młodzieńczej beztroskości, potrącając o przepaść zrusyfikowania się, doprowadza do twardego gruntu, podmurowanego doświadczeniem i bólem, twardą szkołą życia, oduczającą miękkości – i twardy, prosty, kurzem pokryty, chłopski gościniec Andrzeja Radka. Dłonie ich łączy Polak z Niemców Bernard Zygier, a melancholijnego uroku przedwczesnej goryczy dodaje temu przymierzu przedwiośnie miłości młodzieńczej, zwarzony mrozem wypadków cień Biruty – panny Stogowskiej, kapłanki – abnegatki, ofiary losu, zjawiającej się na chwilę oczom Marcina Borowicza, a na zawsze duszy jako jej nowe bogactwo. Wiosna polskości w duszach, choć jeszcze nikła, nieśmiała, despotyzmowi losu poddana”.

Wacław Borowy w „Powieść o dorastaniu. (Żeromskiego Syzyfowe prace)”: „Syzyfowe prace – to nie tylko, jak określano „powieść o dorastaniu”, szkole i młodzieży, lecz synteza ideologiczno-artystyczna całej wczesnej twórczości Żeromskiego. Najszczegółowiej, w najbogatszej ilości epizodów, przedstawił pisarz życie młodzieży, ale – choćby tylko w skrótowej relacji – dotknął wszystkich tematów, poruszanych w poprzednich utworach.

Powieść nie rejestruje mechanicznie dawnych motywów. Nawet powtarzając je ukazuje ich nowe aspekty. W ten sposób osiąga wysoką wartość poznawczą. Można to prześledzić na przykładzie stosunku Żeromskiego do pozytywizmu i do sprawy chłopskiej. (…) Syzyfowe prace są przykładem stwierdzającym (zgodnie na ogół z rzeczywistością) historycznie postępową funkcję materialistycznej myśli mieszczańskiej w walce z fideistycznymi tradycjami (przykłady z życia młodzieży klerykowskiej). W losach Paluszkiewicza i Radka ukazał Żeromski coś więcej: jak tradycje pozytywistycznego postępu poczynają pełnić nową funkcję społeczną. Paluszkiewicz przypomina „darwinistkę” Stasię z Siłaczki. Jego los, podobnie jak los Bozowskiej, ukazuje klęskę szczerych pozytywistycznych entuzjastów „pracy u podstaw” w społeczeństwie kapitalistycznym. Paluszkiewicz reprezentuje materialistyczne, wolnomyślicielskie tradycje myśli mieszczańskiej.

(…) Obrazy życia biedoty wiejskiej wróciły na karty Syzyfowych prac jedynie w skrótowej relacji. Ale i one zyskały nowy aspekt, bo zjawiły się w ramach konstrukcji artystycznej, reprezentującej zarazem życie dworu i życie bogatego chłopa. W ten sposób, mimo fragmentaryczności, ukazana została wyraziście niedola i beznadziejność położenia małorolnych i bezrolnych chłopów w istniejącym porządku społecznym. W tej konstrukcji artystycznej i epizod z ubogim chłopem-żydem Lejbą Koniecpolskim (który – jak świadczy o tym list Żeromskiego do Oktawii Rodkiewiczowej jeszcze z roku 1892 – utrwalił się w pamięci pisarza w czasach młodzieńczych obserwacji ubogiej wsi kieleckiej: „Widzę go do dziś bosego… jak biega po kamienistej roli, wlokąc bronę…”) staje się nie naturalistycznym opisem, lecz cząstką realistycznego obrazu niedoli małorolnej wsi w Królestwie.”

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij




  Dowiedz się więcej
1  Ramowy plan wydarzeń Syzyfowych prac
2  Uzupełnij notatkę: rodzinna miejscowość Marcina Borowicza
3  Elementy autobiograficzne w utworze