Opracowanie

Metody rusyfikacji na podstawie Syzyfowych prac

W powieści Stefana Żeromskiego zaborcy stosują bezwzględne metody wynaradawiania polskiej młodzieży. Proces ten rozpoczyna się już w wiejskiej szkole początkowej, a następnie przybiera na sile w gimnazjum. Uczniowie są poddawani ciągłej inwigilacji, manipulacji psychologicznej oraz zmuszani do odrzucenia własnej kultury i języka.

Autor: Dorota Blednicka Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Szkoła elementarna w Owczarach
  2. Gimnazjum klasyczne w Klerykowie
  3. Dalsze plany zaborców

Szkoła elementarna w Owczarach

W wiejskiej szkole w Owczarach dzieci od najmłodszych lat doświadczały brutalnej rusyfikacjiZmuszanie Polaków do posługiwania się językiem rosyjskim i przyjmowania rosyjskiej kultury.. Przed rozpoczęciem lekcji uczniowie musieli modlić się po rosyjsku. Nauczyciel, Ferdynand Wiechowski, zmieniał nawet imiona i nazwiska dzieci na rosyjskie odpowiedniki.

Lekcje polegały głównie na pamięciowym opanowywaniu materiału. Nauczyciel sprawdzał znajomość rosyjskiego alfabetu i skupiał się tylko na najzdolniejszych uczniach. Dzieci zmuszano również do śpiewania rosyjskich pieśni.

Przed wizytacją rosyjskiego urzędnika, Jaczmieniewa, Wiechowski uczył dzieci w pośpiechu. Stosował metodę zwaną „na skoro”, aby tylko zadowolić przełożonego. Uczniowie powtarzali materiał bez żadnego zrozumienia.

Gimnazjum klasyczne w Klerykowie

Walka z językiem polskim

W klerykowskim gimnazjum język rosyjski był językiem urzędowym. Władze szkolne przekonywały rodziców, że ich dzieci mówią po rosyjsku z niewłaściwym akcentem. Sugerowano, aby w domach również rozmawiano wyłącznie w tym języku.

Dobrze wiedzieć
Głównym celem zaborców w „Syzyfowych pracach” było całkowite wynarodowienie. Chcieli oni sprawić, by młodzi Polacy zapomnieli o swojej historii i w przyszłości stali się posłusznymi obywatelami Rosji.

Nauka wciąż opierała się na metodzie pamięciowej. Uczniowie musieli korzystać z rosyjskich korepetytorów po lekcjach. Język polski traktowano jako przedmiot nadobowiązkowy i nigdy nie zadawano z niego prac domowych.

Nauczyciele Polacy musieli biegle mówić po rosyjsku. Poza szkołą unikali rozmów z uczniami, a w razie konieczności odzywali się do nich po rosyjsku. Za używanie języka polskiego na przerwach uczniom groziły surowe kary.

Inwigilacja i zastraszanie

Życie uczniów poza szkołą było ściśle kontrolowane. Na stancjachWynajmowany pokój lub mieszkanie, w którym uczniowie mieszkali podczas nauki z dala od rodzinnego domu. wyznaczano „starszego”, który musiał donosić na młodszych kolegów. Wprowadzono specjalne książki, do których wpisywano każde wyjście ucznia i skargi na jego zachowanie.

Nauczyciele mieli obowiązek kontrolować stancje w dzień i w nocy. Podczas częstych rewizji przeszukiwano nawet sienniki w łóżkach i podsłuchiwano rozmowy. Posiadanie polskich książek było surowo zabronione.

Literatura polska podlegała surowej cenzurzeKontrola władz nad tym, co można publikować i czytać. Zaborcy zakazywali czytania polskich książek patriotycznych.. Uczniowie mieli bardzo ograniczony dostęp do ojczystych dzieł. Przed nabożeństwami zmuszano ich do śpiewania hymnu ku czci cara, czemu otwarcie sprzeciwiał się jedynie ksiądz Wargulski.

Manipulacja psychologiczna

Dyrektor Kriestoobriadnikow i inspektor Zabielskij stosowali bardzo sprytną metodę. Zamiast krzyczeć, udawali przyjaciół młodzieży. Byli wyrozumiali, łagodnie karali i w sporach zawsze stawali po stronie ucznia przeciwko polskim nauczycielom.

Władze szkoły zachęcały do udziału w rosyjskich teatrach amatorskich. Uczniowie, którzy tam chodzili, stawali się ulubieńcami dyrekcji. Jednocześnie nigdy nie pozwalano na wyjścia do teatru na polskie sztuki.

Inspektor Zabielskij organizował kółka samokształceniowe. Uczniowie czytali tam rosyjską literaturę i pisali wypracowania szkalujące Polskę. Młodzież zaczęła wierzyć, że rusofilizmSympatia do Rosji, jej kultury i polityki. W powieści zmanipulowani uczniowie uważali to za znak nowoczesności. to symbol postępu i siły.

Nauczyciel historii, Kostriulew, celowo upokarzał Polaków. Przynosił na lekcje stare rękopisy i czytał z nich o polskich skandalach. Efekt tych wszystkich działań był tragiczny – uczniowie powoli zapominali, jak wyrażać własne myśli po polsku.

Dalsze plany zaborców

Władze rosyjskie planowały kolejne kroki, które miały wejść w życie po zakończeniu edukacji przez Marcina Borowicza. Rozpoczęto akcję zamykania stancji prowadzonych przez Polaków.

W ich miejsce tworzono tak zwane „Moskiewki”, a w przyszłości planowano budowę internatów. Zaborcy chcieli w ten sposób całkowicie odciąć młodzież od polskich wpływów. Uczniowie mieli mówić po rosyjsku przez całą dobę, bez żadnego kontaktu z ojczystą kulturą.

Syzyfowe prace · 11 kroków do poznania lektury